Strona 5 z 6

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 16:16
autor: Xaneta
mk95 pisze:A zamierzasz jeszcze jakieś dzieła dzisiaj wkleić? Bo mi mało...
coś jeszcze sie znajdzie :P

Noc
Słychac nieustajacy szloch.
To płacze noc.
Nie oddaje swych wartosci,
Lecz ja ukrywa.
Kiedy sie wścieka
rzuca piorunami.
Bo nikt jej nie chce wysłuchac...

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 16:17
autor: mk95
Piękne... kocham personifikacje nocy. Zwłaszcza takiej płaczącej, z piorunami ;-)

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 16:20
autor: Xaneta
mk95 pisze:kocham personifikacje nocy. Zwłaszcza takiej płaczącej, z piorunami
ja wtedy zasnać moge xD nie wiem czemu :D

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 20:20
autor: PatuŚ
Xaneta pisze:mk95 napisał/a:
kocham personifikacje nocy. Zwłaszcza takiej płaczącej, z piorunami
ja wtedy zasnać moge xD nie wiem czemu
ja uwielbiam jak pada w nocy a jak pioruny to wogóle .... nie wiem - moze dziwna jestem .... dlatego podoba mi się ten fragment ..jak ch***ra

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 20:21
autor: mk95
patus1905 pisze: moze dziwna jestem
Nie jestes dziwna. Ja mam tak samo :-D

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 20:24
autor: agulec
ja uwielbiam burzę :D i pioruny! i jak tak porządnie wali^^

ciekawy ten wiersz o nocy :] że płacze, rzuca, wścieka się.. fajny pomysł^^

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 20:24
autor: Xaneta
patus1905 pisze:ja uwielbiam jak pada w nocy a jak pioruny to wogóle .... nie wiem - moze dziwna jestem .... dlatego podoba mi się ten fragment ..jak ch***ra
miło ;) mi jak czasem odbije to wychodze na balkon w nocy xD albo w dzień jak pada to po deszczu chodze. tak jakoś :D

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 20:53
autor: PatuŚ
agulec pisze:jak tak porządnie wali^^
no wiesz co nie podejżewałam Cie o to :-P ^^ haha
Xaneta pisze:albo w dzień jak pada to po deszczu chodze.
ja grałam w deszczu na boso w piłke z chłopakami :-D cudowne przezycie

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 20:55
autor: Xaneta
agulec pisze:ciekawy ten wiersz o nocy :] że płacze, rzuca, wścieka się.. fajny pomysł^^
dzieki ;)
patus1905 pisze:ja grałam w deszczu na boso w piłke z chłopakami
ja nie boso ale też grałam xD ale nie zawsze.ja nie wiem jak oni tak wytrzymują.jak deszcz to im sie na gre zbiera xD a potem cali w błocie xD

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 20:55
autor: agulec
patus1905 pisze:no wiesz co nie podejżewałam Cie o to
to miło, że ciągle masz o mnie takie dobre zdanie ;) xD hahahahah :D
patus1905 pisze:ja grałam w deszczu na boso w piłke z chłopakami :-D cudowne przezycie
taplanie się w błotku i takie tam, taa? też Cię o to nie podejrzewałam xD

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 21:01
autor: Xaneta
agulec pisze:taplanie się w błotku i takie tam, taa? też Cię o to nie podejrzewałam xD
trzeba sie czasem wyszaleć xD a czy w błotku czy nie to wiesz xD

Burza.
Roztańczone błyskawice.
Migoczące na niebie.
Istna radosć.
Rozświetlone miasta.
Zabawa na deszczu.
Pioruny jak ciała pragnące zabawy.
Dyskoteka wśród chmur.

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 21:04
autor: PatuŚ
wcale nie w błotku na soczystej mokrej trawie na moim podwórku :-D bez błote ..ewentualnie jakies kałuże ( tez na trawie więc czysta woda ) :-P

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 21:04
autor: mk95
Piękna ta burza. Żanetka nam zaczyna pisać o niebie ;-)

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-13, 21:05
autor: Xaneta
patus1905 pisze:wcale nie w błotku na soczystej mokrej trawie na moim podwórku bez błote ..ewentualnie jakies kałuże ( tez na trawie więc czysta woda
tak jest róznica xDxDxXD
mk95 pisze:Żanetka nam zaczyna pisać o niebie
tak troche...ale wena odchodzi...

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 17:27
autor: mk95
Xaneta pisze:tak troche...ale wena odchodzi...
przyjdzie, przyjdzie... a nawet juz przyszła :-D

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 17:37
autor: Xaneta
mk95 pisze:a nawet juz przyszła
no hahaha xDxD

Oda do pary.
Ona o nim gada,
A tak sie do jego serce skrada.
Życie mu rujnuje
a tak sie podlizuje.
Chce miec u niego względy
Nie bacząc na jego łeb rozdęty.
A my dwie diablice
Wiemy o tym znakomicie.
Nie dopuscimy do tego
i Uchronimy od złego.
Choć oni do siebie pasują
To niech na siebie nie nagadują.
Ona by chciała cofnać czas
bo by inaczej nie miała szans.
A tak to moze swe zdanie by zmieniła
i do dzisiejszego stanu nie dopuściła.


Dobra Jolka obiecana oda xDxD Ty wiesz o kim xD Karolinka też wie xD ale cichoo.... xD

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 17:41
autor: mk95
Łosz... ale w takim znaczeniu to 'rozdęty'? :-D Bardzo przyjemna oda^^

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 17:58
autor: madamebutterfly
ahhh... ŻŻ
mnie to brzmi jak pomysł na nowy serial :)
oczywiście nie tak dobry jak "nie ma to jak żal", bądź "moda na żal" autorstwa mojego i Jolki lecz także całkiem interesująco :D
a wiersz taki... dołujący :D ale świetny :)

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 18:04
autor: Xaneta
mk95 pisze:Łosz... ale w takim znaczeniu to 'rozdęty'? Bardzo przyjemna oda^^
własciwie w zadnym znaczeniu rozdęty xD ale 0 wnik xD
madamebutterfly pisze:ahhh... ŻŻ
mnie to brzmi jak pomysł na nowy serial
nie takie poprostu jest zycie siostra :P
madamebutterfly pisze:a wiersz taki... dołujący ale świetny
miał być wesoły ale tam :D jak nie wyszło to trudno xD ale dla mnie wyszedł doskonały..i nikt nie wie o co chodzi... xD

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 18:07
autor: mk95
Xaneta pisze:i nikt nie wie o co chodzi... xD
A ja i Jolka? :-D

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 18:16
autor: Sofia
no wspaniała ta oda :mrgreen: no po prostu cud, miód i orzeszki :mrgreen: fajnie zabrzmiało łeb rozdęty :mrgreen:

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 18:17
autor: mk95
Sofia pisze: łeb rozdęty
Ciocia Karolinka miała nosa^^

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 18:21
autor: Xaneta
Sofia pisze:no wspaniała ta oda no po prostu cud, miód i orzeszki fajnie zabrzmiało łeb rozdęty
ha dzięki :P no a te rozdęty to pomysł Karolinki :P

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 18:25
autor: AutumnLeaf
przyjemne utworki ^^ zwłaszcza ta 'dyskoteka wśród chmur' ^^

Re: Moje przemyślenia

: 2008-03-15, 18:32
autor: Xaneta
dziękować dziękować ;)
Liść
Opustoszałe drzewa.
A on sam.
Już woli umrzeć,
Tak jak reszta.
Niż siedzieć i tkwić dalej.
Być może do samej zimy.
Już nie zachwyca sie swoim wyglądem
i kolorami.
Tym że pochodzi ze szlachetnej rośliny.
Nic juz sie nie liczy.