Zakaz kopiowania na inne strony.
Pierwszy list od Sherry, której zazdroszczę jak cholera xD
...................................................................................
Cześć wszystkim,
Przeżyłam wczoraj wspaniały dzień. Mieszkam jakąś godzinę drogi od Elgin Theatre. Zdecydowałam wybrać się tam z moją mamą aby zobaczyć, czy uda mi się ujrzeć choćby w przelocie Williama. Wzięłam ze sobą aparat, zdjęcie Williama i markera na wypadek, gdybym miała wystarczająco dużo szczęścia by się z nim spotkać.
Byłyśmy ok 10.30 w Toronto. Około południa ekipa zaczęła ustawiać barykady zamykając ulicę. O 12.30 rozwinęli czerwony dywan i odgrodzili od niego fanów. Fajnie było patrzeć na te wszystkie przygotowania. Około 17.00 ustawili drzewka i kwiaty wzdłuż dywanu. Miałyśmy najlepsze miejsca stojąc zaraz przy drzwiach do teatru.
Przez cały dzień miałam bardzo silne, pozytywne przeczucie. Czułam podniecenie, tak jakby coś wielkiego miało się zdarzyć. Ceremonia na czerwonym dywanie miała trwać od 18.30 do 19.30. Trzymałam oczy szeroko otwarte, żeby go nie przeoczyć. Był jednym z ostatnich, którzy przybyli i jednym z nielicznych, którzy rozdawali autografy przez całą długość dywanu. Kiedy był blisko mnie, bardzo grzecznie wymówiłam jego imię (tak – wymówiłam je poprawnie). Podszedł od razu. Byłam nawet w stanie zacząć z nim rozmowę. Powiedziałam ‘Hello’, przedstawiłam się i dodałam jak bardzo doceniam jego pracę. Powiedziałam też, że czekałam prawie 10 godzin, aby powiedzieć mu ‘Cześć’. Był bardzo zaskoczony i odparł: “Wow you’ve been waiting 10 hours to see me?” [Łał, czekałaś przez 10 godzin, żeby mnie zobaczyć?] Podpisał się na swoim zdjęciu w mojej książce o PB. Był taki cudowny, kiedy to robił, powiedział: “Is that Sherry?” literując moje imię. Podziękowałam mu i spodziewałam się, że odejdzie. Byłam podekscytowana, że przywitałam się z nim i dostałam autograf.
Ku mojemu zaskoczeniu i przyjemności zrobiłam sobie z nim zdjęcie. Myślałam, że oprze się o barierkę do zdjęcia, co byłoby ekstra. Spojrzał na mnie i powiedział z uśmiechem: „Hang on Sherry I’m coming up there” [Czekaj Sherry, ide tam do Ciebie] Ochrona chciała go powstrzymać, ale on powiedział: “I’m going to take pictures with Sherry. I’ll be right back.” [Zamierzam zrobić sobie zdjęcia z Sherry, zaraz będę z powrotem] Przytulił mnie mocno, gdy do mnie dotarł. Kiedy zrobiliśmy sobie zdjęcie powiedział: “Did you get it?” [Masz je?] To było tak miłe i słodkie z jego strony, że chciał się upewnić, czy na pewno mam te zdjęcia. Pocałował mnie jeszcze dwa razy w policzek kiedy odchodził w stronę teatru.
Macie rację, zdjęcia go nie oddają. Jego oczy są zabójcze, a uśmiech potrafi rozświetlić każde miejsce. Jest bardzo otwarty, przystępny, życzliwy i przyjacielski. Zrobił wszystko co w jego mocy, abym poczuła się jak ktoś wyjątkowy. William jeżeli gdzieś się tam czaisz, dziękuję!
Sherry
...................................................................................
No i to pamiętne zdjęcie z dziewczyną bez twarzy^^

http://willingforwilliam.blogspot.com/
...................................................................................
mam jeszcze dwa listy, jak chcecie to wrzucę^^



