Michael Scofield
Linc. Ja już nie mam siły na tego człowieka. Dobrze, że w tym ostatnim odcinku już się za bardzo nie wtrącał - przyszedł brat mózg to Zlew zajął się wrzeszczeniem i biciem - i skopał Whistlera... ech.
Wycofał się. Nie chciał pomóc Michaelowi.. ale on się jakoś tym zbytnio nie przejął..
Pewnie i tak jeszcze wróci do gry i będziemy się męczyć czwarty sezon.
Wycofał się. Nie chciał pomóc Michaelowi.. ale on się jakoś tym zbytnio nie przejął..
Pewnie i tak jeszcze wróci do gry i będziemy się męczyć czwarty sezon.
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29
Oo jaaa, to było tak żałosne i prymitywne, że aż brak słów ^^.agulec pisze:zajął się wrzeszczeniem i biciem - i skopał Whistlera...
A tu akurat mu się nie dziwię- chyba nie jest aż tak tępy, żeby zostawić dopiero co odzyskanego syna i ranną Sofię.agulec pisze:Nie chciał pomóc Michaelowi..
Michael Scofield
myslałam, że go zabijęagulec pisze: i skopał Whistlera
Michael Scofield
tym swoim cielskiem tak na delikatnego Whistlerka skakał że myslałam że o żebrach to juz moze zapomniec ;-) ale jakoś potem wstał cały i zdrowy ;-)
Michael Scofield
przecież whistler jest tak drobny że Linc mógł go autentycznie zabić. Napisałabym tutaj co mogłoby sie stać z medycznego punktu widzenia ale oszczedze wam to
C-Note
W 13 odcinku odezwała się jego agresja, która byłą widoczna gołym okiem. Niedość że miał to co chciał, to jeszcze zabić i skopac.
Michael Scofield
Linc to jest taki bezmózg chodzący, że.. ech.
Dobrze, że nie zabił Whistlera tym kopem między żebra - ciekawe co by wtedy zrobili.
On nie myśli w ogóle - jak się na coś wkurzy to od razu robi się czerwony - i wtedy już wiadomo, że trzeba się schować bo Linc ma napad.
Dobrze, że nie zabił Whistlera tym kopem między żebra - ciekawe co by wtedy zrobili.
On nie myśli w ogóle - jak się na coś wkurzy to od razu robi się czerwony - i wtedy już wiadomo, że trzeba się schować bo Linc ma napad.
C-Note
Dokładnie. On mi się kojarzy z jakimś dzikim zwierzęciem..tylko nie moge.. jakim...??agulec pisze:On nie myśli w ogóle - jak się na coś wkurzy to od razu robi się czerwony - i wtedy już wiadomo, że trzeba się schować bo Linc ma napad.
Michael Scofield
z gorylem.Lady Mahone pisze:tylko nie moge.. jakim...??
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13
agulec pisze:z gorylem.
C-Note
Tak..te dwa momenty- typowy przykład bezmyślności i dzikości Linca.Mia pisze:Rozkraczył się jakby miał polować na jkąś większą sztukęJak się darł za Mahon'em i potem ten jego syczący wyraz twarz
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Tak, Linc to goryl, racja
Masz rację. Bardzo się mu spieszyło, może dlatego ;-)Mia pisze:Nie mogłam jak wpadł do tej chatki w lesie.Jakby nie mógł po prostu otworzyć tych drzwi i wejść do środka to on tam dosłownie wskoczył prawie wywarzając drzwi
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13
Wiem, że mu sie spieszyło.Ratowali w końcu swoje tyłki ale chodzi mi głównie o sposób w jaki to zrobił, ta poza i ten wyraz twarzy
Narwaniec taki z niego, nie panuje nad swoją dzikością, boję się, że kiedyś kogoś pokąsa
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30
agulec zgadzam się.
Michael zmarnował swoje zycie dla Linca, chociaż tu trzeba oddać honory Lincowi za te pieniądze dla Mike'go, no wyratował go i byli kwita.
No, ale Michael wychodzi z Sony i to teraz Lincoln powinien wyjśc z inicjatywą i pomóc swojemu bratu tym bardziej, że Sara umarła przez niego.
Po chwili namysłu stwierdzam, ze Lincoln to nie jest bezmózgie yeti tak do końca. Podziwiam go za te pieniądze na studia dla Michaela, jak juz wspomniałam, zmarnował swoje życie, aby brat żył w dostatku. I jeszcze mu nic nie powiedział, że nie było żadnej polisy ubezpieczeniowej matki.
Michael zmarnował swoje zycie dla Linca, chociaż tu trzeba oddać honory Lincowi za te pieniądze dla Mike'go, no wyratował go i byli kwita.
No, ale Michael wychodzi z Sony i to teraz Lincoln powinien wyjśc z inicjatywą i pomóc swojemu bratu tym bardziej, że Sara umarła przez niego.
Po chwili namysłu stwierdzam, ze Lincoln to nie jest bezmózgie yeti tak do końca. Podziwiam go za te pieniądze na studia dla Michaela, jak juz wspomniałam, zmarnował swoje życie, aby brat żył w dostatku. I jeszcze mu nic nie powiedział, że nie było żadnej polisy ubezpieczeniowej matki.
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
Plusem jest to że Michael poznał Sarę dzięki Lincowi.
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49
Eh... Lynkyln... Dobrze, że w ostatnim odcinku trochę przystopował, ale jak skopał Żejmsa to to nie było fajne...
I nie wiem, czy zauważyliście, ale jak on coś mówi to ma taką manierę, że urywa słowa! Strasznie mnie to wkurza!
^^
I nie wiem, czy zauważyliście, ale jak on coś mówi to ma taką manierę, że urywa słowa! Strasznie mnie to wkurza!
^^
Ostatnio zmieniony 2008-02-20, 23:26 przez Babydoll, łącznie zmieniany 1 raz.
Sara Tancredi
A mie to, że nastąpił na Whistlera baardzo się podobało. Powinien go skopać do nieprzytomności.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
inaczej go nazwac nie moge
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
A ja myślę że on jednak pomoże Michaelowi, bądź Sucre.


Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
zeby pomoc Sucre to on jest chyba jednak za głupi, bo planu ucieczki mu nie stworzy co najwyzej taki ze w jej trakcie zabija biednego Fernando...a co do Michaela to mysle ze bedzie sie bał o swoj tyłek, no moze raczej tyłek LJ'a, z reszta wilekoduzny i wspamiałomysly Michael ( i tu bez ironi ;-) ) sam odrzuciłby propozycje pomocy ze strony Linca, bo moze bedzie chciał rozwiazac ta sprawe.
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28
No może i polanu nie obmyśli ale jakieś poboczne zadania może wykonać.
Sara Tancredi
Tak... Wbiec jak szalony barbarzyńca do autobusu ze scyzorykiem, i ukraść ten autobus... To chyba najwięcej na co go stać...
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
w ogole niech go bedzie jak najmniej^^ bo czasami to rzeczywisciue mozna sie posmiac z jego głupoty czy durnych zachowan, ale czasami to potrafia one tak człowieka z równowagi wyprowadzic, ze... 
Michael Scofield
...że hej! xD
Linc nawet bratu nie chciał pomóc.. ale pewnie Sucre pomoże bo o czymś musi być ta czwarta seria co nie!?
Linc nawet bratu nie chciał pomóc.. ale pewnie Sucre pomoże bo o czymś musi być ta czwarta seria co nie!?
C-Note
Sucre pomoże?? Ciekawe jak?? Zawrze ukłąd z Tbagiem i z Sony na odległość?
