John Abruzzi
Skoro powstał dział o poważnych tematach, można w nim porozmawiać o naszych celach życiowych.
Ludzie mają różne cele, niektórzy podobne, ale takiego samego nie ma nikt.
Do czego zmierzacie?
Dla mnie najważniejsze na razie jest abym osiągnął coś związanego ze swoimi zainteresowaniami, czyli informatyką. Nie chcę się uczyć w tym kierunku po to, aby nic z tego nie mieć.
Niektórzy ludzie za cel zakładają sobie założenie rodziny. Co wy o tym sądzicie? Ja w sumie jeszcze nad takimi sprawami raczej nie rozmyślam, ale na pewno nie chciałbym w przyszłości być sam, więc moja odpowiedź brzmi chyba: tak.
Wypowiadajcie się.
Ludzie mają różne cele, niektórzy podobne, ale takiego samego nie ma nikt.
Do czego zmierzacie?
Dla mnie najważniejsze na razie jest abym osiągnął coś związanego ze swoimi zainteresowaniami, czyli informatyką. Nie chcę się uczyć w tym kierunku po to, aby nic z tego nie mieć.
Niektórzy ludzie za cel zakładają sobie założenie rodziny. Co wy o tym sądzicie? Ja w sumie jeszcze nad takimi sprawami raczej nie rozmyślam, ale na pewno nie chciałbym w przyszłości być sam, więc moja odpowiedź brzmi chyba: tak.
Wypowiadajcie się.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Zyciowy cel?
Jakoś wyjść z twarzą z tego bagna, w jakie weszłam z własnej woli, choć trochę z nieswiadomości...
Mówię oczywiscie o moim cudownym kierunku studiów! \o/
bo niby wczesniej ta wydłuzona perspektywa wchodzenia w dorosłość mi odpowiadała, to jak sie tak teraz chwilę zastanowie to nie jestem już tego taka pewna...
No ale...niech się dzieje wola nieba, z nią sie zawsze zgadzać trzeba xD
Co tam jeszcze?
Rodzina...hmmm. No niekoniecznie. Na pewno nie przez najbliższe 10 lat. W koncu musze skończyc edukację, nie?
A taka wizja życia samej dla siebie jakoś też specjalnie mnie nie zniechęca, wrecz przeciwnie
Nie mam chyba jakiś sprecyzowanych celów do jakich dążę. Większość decyzji jakie podejmowałam w ostatnim czasie była dość przypadkowa, więc nie wyznaczała jakiegoś stałego ciągu^^ Ogólnie rzecz ujmując chce jak wszyscy chyba być zadowolona z tego, co robię i mieć z tego jakąś satysfakcje. Wszystko wychodzi jakoś po drodze, a pomniejsze zyciowe cele zmieniają się bardzo często.
w tym momencie moim zyciowym celem nr 1 jest zrozumienie fideikomisów...do poniedziałkowego kolosa
Jakoś wyjść z twarzą z tego bagna, w jakie weszłam z własnej woli, choć trochę z nieswiadomości...
bo niby wczesniej ta wydłuzona perspektywa wchodzenia w dorosłość mi odpowiadała, to jak sie tak teraz chwilę zastanowie to nie jestem już tego taka pewna...
No ale...niech się dzieje wola nieba, z nią sie zawsze zgadzać trzeba xD
Co tam jeszcze?
Rodzina...hmmm. No niekoniecznie. Na pewno nie przez najbliższe 10 lat. W koncu musze skończyc edukację, nie?
Nie mam chyba jakiś sprecyzowanych celów do jakich dążę. Większość decyzji jakie podejmowałam w ostatnim czasie była dość przypadkowa, więc nie wyznaczała jakiegoś stałego ciągu^^ Ogólnie rzecz ujmując chce jak wszyscy chyba być zadowolona z tego, co robię i mieć z tego jakąś satysfakcje. Wszystko wychodzi jakoś po drodze, a pomniejsze zyciowe cele zmieniają się bardzo często.
w tym momencie moim zyciowym celem nr 1 jest zrozumienie fideikomisów...do poniedziałkowego kolosa
Michael Scofield
Powodzeniaw tym momencie moim zyciowym celem nr 1 jest zrozumienie fideikomisów...do poniedziałkowego kolosa
Co jest moim celem? Na pewno skończenie dobrych studiów i znalezienie wymarzonej pracy (nie bede lepiej pisala jakiej :]). No i rodzina. Tak se wymyslilam, ze fajnie byloby wyjsc za maz po studiach...tylko zeby jeszcze bylo za kogo
No to tak by sie przedstawialo
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
mam nadzieję, że nie kosmetolog xDedzik pisze:nie bede lepiej pisala jakiej :]
Mamy zwykle mają rację :->
Michael Scofield
Nie, nie kosmetolog xD. A masz cos do tego zaowdu? 

To mnie pocieszylas...nie chce byc stara panna!Mamy zwykle mają rację
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Nie no, tak mi się tylko skojarzylo z paznokciami Twymiedzik pisze:Nie, nie kosmetolog xD. A masz cos do tego zaowdu?![]()
Co to w ogole za pojęcie 'stara panna'? Bez sensu.
Michael Scofield
Hehe 
No takie malo ciekawe troche...lepiej...singiel
. To takie yyy..amerykanskie xD
No takie malo ciekawe troche...lepiej...singiel
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50
Ja również chcę osiągnąć coś związanego z zainteresowaniami. Chciałbym w przyszłości dostać się na dobre studia, potem znaleźć dobrą pracę, pracę którą będę lubił. Ale nie można żyć tylko marzeniami, ale co najważniejsze dążyć do ich spełnienia.
Michael Scofield
JEZUuuuu, tylko nie to! xDDB... pisze:niech się dzieje wola nieba, z nią sie zawsze zgadzać trzeba xD
Życiowe cele..hm... ja jako człowiek żyjący z dnia na dzień chyba sobie niczego nie zaplanowałam xD
Gdyby inni ludzie (przyjaciele, rodzina) mnie do czegoś nie popchnęli, to bym się chyba nigdy nawet nie urodziła (pozdrowienia dla mamy xD). Na szczęście ten okres mam już za sobą
Właściwie to wiele rzeczy w moim życiu dzieje się nagle, nie są szczególnie planowane, chociaż zawsze są przemyślane. Takie mniejsze życiowe decyzję potrafię podejmować bardzo szybko, lubię uczyć się nowych rzeczy, podejmować nowe wyzwania, nie boję się próbować. Gorzej z takimi większymi decyzjami, które zmieniają w życiu dużo.
"Wieczny student" mnie nie rajcuje, założenie rodziny.. (hę? xD) do dorosłości też szczególnie mi się nie spieszy, ale chyba mogę powiedzieć, że póki co chciałabym "wyjść trochę na swoje", tzn być bardziej niezależną niż teraz - znaleźć własne mieszkanie, skończyć studia i nie stracić pracy
Dalej to już nie wiem, nie wybiegam tak daleko w przyszłość. xD
I chyba tak to się na ogół u mnie odbywa - cel jest taki, na jaki właśnie czuję, że przyszedł czas :]
Michael Scofield
B... to na jakim ty jesteś kierunku ?!
Ostatnio jak sie nad tym zastanawiałam to doszłam do wniosku, że nie mam żadnego celu. Nie dążę do tego co chciałabym kiedyś robić.. bo właściwie to nie mam jeszcze pojęcia kim bym chciała kiedyś być.
Jak na razie to chyba bardziej zamierzenie niż cel, jest dostanie się do liceum, na którym naprawdę mi zalezy, choć już raczej nie mam co się łudzić z moimi pięknymi ocenami z matematyki ( 1,2,2 ) jeeje ;D coz, czas pokaże.
Co do innych kwestii niż szkoła, to o rodzinie jeszcze nie myślę, ale mam nadzieję, ze nadal będę szczęśliwa w związku
Ostatnio jak sie nad tym zastanawiałam to doszłam do wniosku, że nie mam żadnego celu. Nie dążę do tego co chciałabym kiedyś robić.. bo właściwie to nie mam jeszcze pojęcia kim bym chciała kiedyś być.
Jak na razie to chyba bardziej zamierzenie niż cel, jest dostanie się do liceum, na którym naprawdę mi zalezy, choć już raczej nie mam co się łudzić z moimi pięknymi ocenami z matematyki ( 1,2,2 ) jeeje ;D coz, czas pokaże.
Co do innych kwestii niż szkoła, to o rodzinie jeszcze nie myślę, ale mam nadzieję, ze nadal będę szczęśliwa w związku
Sara Tancredi
You are wrong, jeśli jesteś chrześcijaninem to Twoim celem jest zbawienie. Ja zawsze chciałem być piłkorzem ale nie jakoś nie wyszło. Teraz to już jestem za stary żeby mnie Leo powołał do reprezentacjiOstatnio jak sie nad tym zastanawiałam to doszłam do wniosku, że nie mam żadnego celu
Michael Scofield
No fakt.. masz rację
A grasz w piłkę ? Dostań się do jakiejś mniejszej reprezentacji.. a później pomalutku na sam szczyt
A grasz w piłkę ? Dostań się do jakiejś mniejszej reprezentacji.. a później pomalutku na sam szczyt
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ten kierunek to wytwór szatana, wymawianie jego nazwy jest zabronione...jak imienia Lorda Voldemorta w Harrym Potterzeniunia pisze:B... to na jakim ty jesteś kierunku ?!![]()
za pozno już:<niunia pisze:A grasz w piłkę ? Dostań się do jakiejś mniejszej reprezentacji.. a później pomalutku na sam szczyt![]()
Sara Tancredi
haha, już jestem w reprezentacji ministrantówDostań się do jakiejś mniejszej reprezentacji
hmm, różnie to bywa, Didier Drogba zaczął grać profesjonalnie w piłkę w wieku 24 lat...za pozno już:<
John Abruzzi
Pół świata ma cel zostać piłkarzami
, ale duuuża większość tego nie gra nawet w jakichś mało ważnych zespołach, tak to już na naszym świecie jest, nie każdy może zostać tym kim kiedyś marzył, że zostanie.
Dla mnie najbardziej teraz liczy się poprawianie złych ocen jakie udało mi się nazbierać na początku półrocza i na razie to mogę nazwać swoim celem.
Dla mnie najbardziej teraz liczy się poprawianie złych ocen jakie udało mi się nazbierać na początku półrocza i na razie to mogę nazwać swoim celem.
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
ale to Drogbasylwek1005 pisze:hmm, różnie to bywa, Didier Drogba zaczął grać profesjonalnie w piłkę w wieku 24 lat...
Mnie trochę smieszą takie marzenia... i takie zycie marzeniami.
Lepiej od razu skłonic się do bardziej pragmatycznego podejscia do swoich życiowych planów...bo w zasadzie chyba lepiej sie na tym wychodzi.
Michael Scofield
moje chłopaki w 99 % chca zostać siatkarzamiPół świata ma cel zostać piłkarzami
Moim celem jest usidlenie Paula
Michael Scofield
edzik, ja Cie proszę, to jest w miarę poważny dział z tematami o poważnych sprawach
Nie robimy tutaj drugiego "Tematu o wzdychaniu". 
Michael Scofield
Wiem, przepraszam
. Taki żarcik miał to być. 
Sara Tancredi
Dominik-pół świata marzy o poprawianiu złych ocen jakie udało się nazbierać na początku półrocza 
T-Bag
haha prawdasylwek1005 pisze:Dominik-pół świata marzy o poprawianiu złych ocen jakie udało się nazbierać na początku półrocza
Jak na razie najważniejszym moim celem jest dostać się do technikum (kierunek technik cyfrowych procesów graficznych
Michael Scofield
Posty: 3654
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12
Hand czy Ty masz naprawde 15 lat? Bo nie dość, że na fotce jesteś poważny to i z planami coś odbiegasz od normy typowej dla tego wieku... 
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29
Moim życiowym celem była od zawsze piłka nożna jak każdy młody chłopak marzyłem o tym aby zostać zawodowym piłkarzem który zarabia miliony itp.no ale niestety mieszkam w kraju gdzie rozwój młodych piłkarzy jest na tyle nie dobry że lepiej w ogóle nie zaczynać .Ale coś tam jako piłkarz osiagnełem i z tego się ciesze prawda nie dużo ale zawsze coś ,nawet teraz jeszcze pogrywam sobie w piłkę ,dlatego się ciesze z tego co mam ;-)
Sara Tancredi
brawo Piotras, taki cel to ja rozumiem
Masz rację, scouting w Polsce stoi na żenująco niskim poziomie, co sprawia że nie zawsze najlepsi grają w reprezentacji no i takich piłkarzy jak my Leo nie obserwuje 
T-Bag
B..., tak mam 15 lat a dokładniej 15 lat, 4 miesiące i 1 dzień no i fakt jestem trochę "inny" (czytaj poważniejszy) xD
ale nie wiem co Ja tutaj takiego nie na mój wiek napisałem? xD
PS. sory za offtop
ale nie wiem co Ja tutaj takiego nie na mój wiek napisałem? xD
PS. sory za offtop