Alexander Mahone

Michael Scofield, Lincoln Burrows, T-Bag, Mahone, John Abbruzzi, Fernando Sucre, Alexander Mahone, Agent Paul Kellerman i inni, czyli dyskusje o bohaterach serialu.
Posty: 1043 Strona 39 z 42
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


Eh, po tym 3. odcinku jest mi go jeszcze bardziej żal niż po dwóch pierwszych... Jak tak płakał przed Lincolnem...
Jak już pisałam w innym temacie - strasznie mi żal Pam (choć oczywiście cieszę się, że jej jednak nie zabił), bo nie ma moim zdaniem nic gorszego niż zabić matce dziecko (chyba nawet na jej oczach!!!), a jej samej pozwolić żyć dalej. Jednak widzę też w tym pewien plus dla Alexa i jego fanek ;-) - skoro Pam żyje, to jednak ma do kogo wrócić, więc raczej go już nie zabiją :-) Po wszystkim będzie mógł wrócić do żony i zaczną od nowa (choć oczywiście nie będzie to łatwe). W sumie całkiem prawdopodobne by było, gdyby po tym wszystkim Pam już Alexa nie chciała, no ale w serialu tak raczej nie będzie.
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


nieeee... ja to po prostu już nie mogę tego oglądać z żalu :-|
Dobrze, że Pam żyje, ale to, przez co ona przeszła i dalej przechodzi - sama, bo przecież Alexa ciągle nie ma przy niej, jest masakryczne.
I jak on tak płakał.. jeszcze przed Linc'iem.. Jak tak dalej pójdzie to mi serce pęknie.
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


mi też :-(
zawsze sceny, które nawiązywały do spraw rodzinnych Alexa sciskały mnie za serce, ale to co mu zgotowali w tym sezonie to juz M A S A K R A
dosłownie^^
Alexxa
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29


agulec pisze:
sama, bo przecież Alexa ciągle nie ma przy niej
Bo przez tą akcję nie może, ale pewnie chciałby być...

I mi też strasznie go żal. Od początku kwestia jego spraw rodzinnych nie miała zbyt kolorowych barw, ale jednak aż tak fatalnie nie bylo. A teraz ? Przecież sam Alex jest w rozsypce totalnej, bo zabili mu dziecko, a co dopiero Pam, która to widziała i żyje dalej... :-( Mam nadzieję, że jednak Pam i Alex wrócą do siebie- może wspólny ból i rozgoryczenie ich połączy.
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


tez mi sie tak wydaje...

i coś czuję, że to będzie jedyna para ( o ile na 4 sezonie się to skonczy, bo jesli nie to Bog raczy wiedziec co sie bedzie działo^^) która szczęśliwie zakończy swoje serialowe losy...choć cięzko tu mówić o szczęśliwym zakończeniu...

jego postawa ciągle mnie zaskakuje, bałam sie, ze po śmierci rodziny załamie się zupełnie, wróci do nałogu, tu jednak okazało sie ze jest absolutnie zdeterminowany...
:-|
Alexxa
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29


B... pisze:
coś czuję, że to będzie jedyna para (

No a C-Note jakoś , po wielu zakrętach życiowych, szczęśliwie zakończył swój serialowy udział.
B... pisze:
wróci do nałogu,
Póki co nie wrócił, i dobrze. Załamany jest bardzo, ale na szczęście praca, kombinowanie i myślenie jakoś go trzymają m. Przynajmniej do czasu.
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


Alexxa pisze:
No a C-Note jakoś , po wielu zakrętach życiowych, szczęśliwie zakończył swój serialowy udział.
no on to tak...
ale z tych co pozostali^^

do nałogu wydaje mi się ze nie wróci. Na razie bedzie miał cel- dopaść morderce Camerona, potem będzie chciał pomóc Pam uporac się z bólem po stracie syna. wiec uważam, ze te rozdział w jego życiu jest chyba zamknięty.
w każdym razie głęboko w to wierzę ;-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


no dokładnie.. mnie też to zaskoczyło, że on w ogóle jeszcze stał na nogach kiedy się o tym dowiedział, nie mówiąc juz nawet o tym, że był w ogóle w stanie myśleć.
Dopiero się biedak rozsypał przy Linc'u.. i wcale się nie dziwie, bo przecież ten muł od wyjścia z Sony cały czas po nim jeździł, nawet nie chciał mu schować zdjęcia syna do worka i mam nadzieje, że się teraz przez to czuje okropnie burak jeden.
No, ale chciałam powiedzieć, że gdyby to był ktoś inny, np Mike czy Sucre, to by się pewnie tak nie wzruszył, bo Linc był jego w sumie największym wrogiem w tej ekipie, i nagle przychodzi do niego pokazując mu trochę serca..
Może teraz jak już wszyscy wiedzą, bo pewnie długo to się w tajemnicy nie utrzyma, okażą mu trochę współczucia, zaczną go jakoś traktować normalnie, co pewnie będzie mu teraz potrzebne.

A tak na marginesie to fajnie rzucił tego japońca na stół^^ i ten.. tam przy tej siatce wydał taki ..dźwięk :D (Trzeba trochę rozluźnić temat bo się zaraz pochlastam xD)
Alexxa
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29


agulec pisze:
A tak na marginesie to fajnie rzucił tego japońca na stół^^
Lata pracy w FBi robią swoje xD. Ale to było niezłe - zupełnie jak Alex z sezonu drugiego ^^
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


agulec pisze:
że się teraz przez to czuje okropnie burak jeden.
polubienie tego buraka chyba Ci nie grozi xD

rzut 'skosnego' na stół było bardzo efektowny :lol: w ogóle cały odcinek zanosiło się na to, ze w końcu wybuchnie, bo te emocje czułam aż u siebie w pokoju^^
:-( :-( :-(
agulec pisze:
(Trzeba trochę rozluźnić temat bo się zaraz pochlastam xD)
skoro tak to podobała mi sie współpraca Michaela i Alexa własnie :-) w scena w której Mahone rzucił podpowiedz o mozliwosci szyfru w tym mailu^^
juz w 3 sezonie podniecałam się ich wspólnymi scenami, teraz to bedzie jakis szał chyba :mrgreen:
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


B... pisze:
podobała mi sie współpraca Michaela i Alexa własnie :-) w scena w której Mahone rzucił podpowiedz o mozliwosci szyfru w tym mailu^^
To było genialne!!! Chyba najbardziej w całym odcinku podobało mi się, jak Alex zaczął rozszyfrowywać, tak samo jak w 2. sezonie (dokładnie tak samo rozszyfrowywał Michaela wcześniej ;-) ) A jak powiedział o wysyłaniu informacji w kilku częściach to aż wybuchnęłam śmiechem, bo od razu pomyślałam o ptaszkach origami Michaela, które Alex rozszyfrowywał :-D
B... pisze:
juz w 3 sezonie podniecałam się ich wspólnymi scenami, teraz to bedzie jakis szał chyba :mrgreen:
Mam dokładnie to samo! ;-) Uwielbiam ten duet ;-) Michael jest od planowania, Alex od rozszyfrowywania - idealnie się dopełniają! ;-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Luthien pisze:
A jak powiedział o wysyłaniu informacji w kilku częściach to aż wybuchnęłam śmiechem, bo od razu pomyślałam o ptaszkach origami Michaela, które Alex rozszyfrowywał :-D
hahaha.. I jeszcze Scofield tak tam ciężko myśli z przymrużem, a Alex stoi sobie luzacko oparty o jakiś słup i jednym zdaniem załatwia cały problem :D
B... pisze:
juz w 3 sezonie podniecałam się ich wspólnymi scenami, teraz to bedzie jakis szał chyba :mrgreen:
ja się w ogóle nie mogłam przyzwyczaić do tego, że oni razem.. współpraca oO.. ale podobało mi się, a teraz to już w ogóle :D (szczególnie jak Mahone gasi Mike'a - okropne, ale czerpię z tego radość xD)
I co oni by zrobili bez naszego Alexa ;)
Mahonia
T-Bag
Posty: 964
Rejestracja: 2008-06-09, 16:16


Wszystko co mogłabym napisać o tych przykrościach jakie spotkały Alexa wymieniłyście, wiec nic nie muszę dodawać do tego, ze było to smutne :-( A! Przypomniało mi się jeszcze, jak Alex odpowiadał Michaelowi skąd się zna na tym programie co go rodzinka mogła obserwować przez gwiazdy... tak mu ciężko było to dosyć wypowiedzieć :-| Ogółem jak oglądałam sceny z nim co byłam cała zdenerwowana i myślałam, ze się w pewnej chwili pochlastam^^
A co do tych wesołych spraw, to bardzo mi się tez podobało jak Alex zaczął rozwiązywać te zagadki i wyglądało to tak, jakby to dla niego było strasznie banalne i oczywiste ;-)
I jeszcze to jak powalił jednym chwytem z łatwością tego hakera to też była fajna scena, tzn. nie mówię o tym co mówił, bo było smutne tylko sam chwyt :-P
yamaha
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2008-10-05, 17:38


Zdecydowanie najlepsza postać w Prison i podziwiam te fantastyczna grę aktorska...
Alex z początku wzbudza w nas negatywne odczucia ale gdy już można powiedzieć o nim coś więcej niż to że jest agentem specjalnym ,zaczyna nawet fascynować ,wiadomo że coś się w nim tam dzieje nie jest po prostu następna nijaka osobowością w tym serialu.
valentiina
Tweener
Posty: 56
Rejestracja: 2008-10-11, 16:50


Na początku go nie lubiłam, nawet bardzo. W Sonie, było mi go szkoda, a teraz jest mi go straszliwie żal. Moim zdaniem jego syn nie powinien zginąć.
Mahone jest jednym z moich ulubionych bohaterów, podziwiam go także za grę.
:-D
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Alex to Alex. Ideał.

Nawet jak go zamknęli w 6 odcinku chyba, to nie myślał o sobie. Wartościowy człowiek. Z jego strony Michaelowi nic nie grozi. No a o tym że bez jego umiejętności ekipa by nie istniała to już nie wspomne. :-D :-D
sylwek1005
Sara Tancredi
Posty: 152
Rejestracja: 2008-10-12, 23:56


to przez niego zabil sie Patoshick, on sam zabil Sierotke i Abruzziego,swiety nie jest, mi bardziej zal w Sonie Brada Bellicka :-P
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Ależ się Alex rzucił na Wyatta z łomem - jak wściekły xD Aż go Burrows musiał trzymać tak się rwał^^ I bardzo dobrze! :637:
Trzymam Linc'a za słowo i czekam na tą kolejną okazję! :diabelek:
summer
Świeżak
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-30, 09:16


Ja również go polubiłam aczkolwiek przez cały 2 sezon nienawidziłam go, między innymi za to, że potrafił odgadnąć każdy ruch Michaela. W 3 sezonie miałam mieszane uczucia co do niego no a w 4 to już był przełom. Długo był negatywną postacią i wychodziło mu to świetnie a zmienił się dopiero po śmierci syna. Mam nadzieję, że w następnych odcinkach zobaczę jego zdecydowanie w działaniu i brak skrupułów tak jak miało to miejsce w serii drugiej. :-D
czarny_rumak
Sara Tancredi
Posty: 103
Rejestracja: 2007-12-11, 18:32


Ja tam Alexa zawsze lubiłam nawet w 2 sezonie wnosił coś takiego specjalnego do tego serialu :) A teraz to tak mi go szkoda..No i oczywiście życze mu żeby zabił Wyatta....Alex to wporzo ziom :P XD
summer
Świeżak
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-30, 09:16


Kurczę trochę mi nie pasował Alex w scenie jak się rzucił na bambusa. Nie widziałam dramatyzmu i rozpaczy i wydaje mi się, że ojciec zabitego dziecka dosadniej by zareagował :622:
LJ Burrows
Świeżak
Posty: 22
Rejestracja: 2008-10-19, 00:13


summer pisze:
Kurczę trochę mi nie pasował Alex w scenie jak się rzucił na bambusa. Nie widziałam dramatyzmu i rozpaczy i wydaje mi się, że ojciec zabitego dziecka dosadniej by zareagował :622:
Zemsta robi różne rzeczy z ludźmi :(
Co do czego Mahone jest fajnym i inteligentnym gościem, to On domyślił namiary na dyskoboli (nie wszystkich)
:)
klocek1231
Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29


no mahone ma fajna ale i przykra fabułe..
sylwek1005
Sara Tancredi
Posty: 152
Rejestracja: 2008-10-12, 23:56


mialem do niego zal w 2 sezonie ze tak pozbywal sie tych skazancow, biedny Patoshik i Tweener :-/ teraz jest po tej dobrej stronie i wiadomo ze manipulowala nim firma
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Zemsta dokonana! :D Tylko.. co teraz?
Wygląda na to, że ambitniejsza część roli Alexa właśnie się skończyła, a ja tylko dla niego oglądam jeszcze ten serial :D Ciągle czekam na spotkanie z Pam, o ile go wcześniej nie uśmiercą, ale nie chce, żeby go uśmiercili tak jak Bellicka, gdzieś w akcji - jeżeli już, to chyba wolę, żeby sam się zabił.

Gra aktorska - powiem tylko tyle, że ciągle jestem pod wrażeniem każdej sceny i każdego zbliżenia. Bardzo podobało mi się jak stał bez ruchu, a w środku aż się w nim gotowało. Ruchy, gesty, mimika, głos - genialnie jak zwykle^^
Posty: 1043 Strona 39 z 42
Wróć do „Postacie”