Alexander Mahone

Michael Scofield, Lincoln Burrows, T-Bag, Mahone, John Abbruzzi, Fernando Sucre, Alexander Mahone, Agent Paul Kellerman i inni, czyli dyskusje o bohaterach serialu.
Posty: 1043 Strona 1 z 42
mahones
C-Note
Posty: 203
Rejestracja: 2007-08-26, 15:26


Obrazek


Agent Alexander Mahone po raz pierwszy pojawia się dopiero w II sezonie. Zostało mu zlecone przez FBI odszukanie ośmiu zbiegów z Fox River: Michaela Scofielda, Lincolna Burrowsa, Fernando Sucre, Theodore'a "T-Baga" Bagwella, Benjamina "C-Note" Franklina, Johna Abruzziego, Davida "Tweenera" Apolskisa oraz Charlesa "Haywire" Patoshika. Lecz jak się okazuje wraz z rozwojem akcji serialu, agent Mahone wcale nie działa po stronie prawa i nie ma zamiaru złapać zbiegów, tylko pozbyć się ich, by odkupić winę z przeszłości...
Mela0607
T-Bag
Posty: 855
Rejestracja: 2007-08-21, 17:00


Początkowo go nie lubiłam tzn. w 2 sezonie, ale później spodobał mi się wykazując swoją inteligencję i spryt jak to było w przypadku Scofield'a; wiedział, gdzie węszyć i w jaki sposób znaleźć uciekinierów; teraz jednak troszkę mnie denerwuje; chce wszystko załatwić po swojemu i utrudnia Scofield'owi nie wiedząc o tym; mam nadzieję, ze w końcu zaczną działać razem...
mahones
C-Note
Posty: 203
Rejestracja: 2007-08-26, 15:26


Ja też na samym początku go nienawidziłem, dlatego że chciał dopaść wszystkich ucieknierów, a co najstarszniejsze ich pozabijać kilku udało mu się zabić, ale nie wszystkch. Teraz go bardzo lubie a szczególnie to tak polubiłem w SONIE jak pucował się Dla Scofielda. :-)
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


On jeszcze ich wszystkich wystrychnie na dudka zobaczycie :D
dawid16n
Świeżak
Posty: 23
Rejestracja: 2007-09-25, 16:42


W nim właśnie podoba się ten spryt i to że umie także wszystkich przechytrzyć. Na pewno w Sonie lepiej by mu się powodziło jakby miał te leki a tak to nic nie umie robić :573:
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


Nie ma leków, ale są dragi.
Kompocik go postawi na nogi, tylko się biedak uzależni :(
Mela0607
T-Bag
Posty: 855
Rejestracja: 2007-08-21, 17:00


Jest tzn. był sprytny i potrafił każdego wyłapać, aczkolwiek teraz jest z tym ciężko; bo nie panuje nad sobą i najpierw robi, a później myśli, a zaś w 2 sezonie ciągle myślał i kombinował, gdzie dany więzień moze się ukrywać, a dopiero później pracował nad tym jak się ich pozbyć... teraz przypomina mi Patoshika :)
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


aach moja ukochana postać...skomplikowany do granic możliwości, jego psychikę podobnie jak i przeszłość mozna było rozgryzać po troszczeczku rozkoszując się każdym kawałkiem ^^ dla mnie to postać tragiczna, nie ma wyboru, dla ratowania rodziny musi zabijać. Po morderstwie wstrętnego gwałciciela uzależnia sie od narkotyków...zostawia rodzinę dla jej własnego dobra...piekielnie inteligentny i sexowny kiedy kopał te drzwi w szpitalu, ach piękna scena :mrgreen:
w fimie miał słodkiego tego synka, dlatego aż się we mnie krew zagotowała jak zobaczyłam co mu później zrobili.
w Sonie ledwo co daje sobie radę...scena, w której Michael kazał załatwić mu długopis byłą w pewnym sensie upokarzająca dla niego samego, taki chłoptaś na posyłki. Mam nadzieje, że Alex da sobie radę , bo bez niego i możliwości obserwowania wspaniałej gry Fichtnera ten serial nie ma dla mnie większego sensu.
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


Mi się podobała scena jak Michael musiał się bić i tamten ziom wyjął nóż, a Alex za ręke, jakiś obrót i koleś nie żyje. Chyba ze 3 razy oglądałam tą scenę z nim :P
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Mnie on od początku intygrował :). Dobra, miał wiele cech, które drażniły, ale w sumie to inteligenty gostek. Bardzo go polubiłam, a także jego nastawienie do Michaela, które czasem jest podejrzanie dwuznaczne :]...
Piotrek1230
Sara Tancredi
Posty: 101
Rejestracja: 2007-09-26, 17:25


Smiesznie sie zachowuje bez tych prochów
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


Piotrek1230 pisze:
Smiesznie sie zachowuje bez tych prochów
Każdy kto jest psychicznie uzależniony od prochów a potem je odstawia to się tak zachowuje =="
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Taaaaak? Mahone opamiętaj się!! *plaskacz* *plaskacz* *zimna woda*
Jeśli chodzi o prochy, to dziwne, bo dziwne, ale jak dla mnie ten wątek jest po prostu słodki. On jest taki biedny ten Mahone, tak potrzebuje pomocy! Jednocześnie sumienie, które 'topił' w prochach (raczej dusił, topić to chyba można w alkoholu ;D) do niego wraca. i sam fakt, że wszyscy mu pod nos podkładają narkotyki "A oszczędź se, chłopie", a on tak wytrwale jest na swoim "Przecież nie jestem narkomanem, prawda? Prawda?! Świrus, co ty tu robisz!?" też mi się podoba. W ogóle Mahone jest spoko, no ;D.
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


Oktarynka rozbroiła mnie Twoja wypowiedź i w 100 procentach się z Tobą zgadzam...patrzył na te dragi takim wygłodniały wzrokiem, a jednak nie od razu się za nie zabrał...chyba sam nie chciał uwierzyć w to, że jest narkomanem...
Mela0607
T-Bag
Posty: 855
Rejestracja: 2007-08-21, 17:00


On potrzebuje pomocy? No tak; skoro uzależnił się od prochów; ale pewnie nie potrzebował pomocy jak sam sobie radził z uciekinierami; zabijając ich...
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Mela, nie używaj tyle średników - zastanów się nad przecinkami i myślnikami, wtedy post będzie czytelniejszy ^^.


Owszem, potrzebuje pomocy, jak każdy narkoman. Chociaż to twardy facet i trzymam za niego kciuki, bo a nóż z tego wyjdzie. I nie zgadzam się z Ms_Psycho - to mi nie wygląda na samo uzależnienie psychiczne, a już bardziej fizyczne. Jego organizm domaga się Vertacilu, co sygnalizuje drżeniem rąk, zwidami i takimi tam. Rany, oby z tego wyszedł :0!

I ciekawe czemu nie próbuje skontaktować się z Pam...
Mela0607
T-Bag
Posty: 855
Rejestracja: 2007-08-21, 17:00


Oktarynka pisze:
Mela, nie używaj tyle średników - zastanów się nad przecinkami i myślnikami, wtedy post będzie czytelniejszy ^^
Sorki, ale ostatnio je polubiłam - może to też jakieś uzależnienie :P
Oktarynka pisze:
I nie zgadzam się z Ms_Psycho - to mi nie wygląda na samo uzależnienie psychiczne, a już bardziej fizyczne. Jego organizm domaga się Vertacilu, co sygnalizuje drżeniem rąk, zwidami i takimi tam. Rany, oby z tego wyszedł :0!
No właśnie nie byłabym tego taka pewna, ponieważ ma zwidy, co wlicza się właśnie do zaburzeń psychicznych, przecież to umysł sobie wyobraża coś w tym przypadku iż Patoshik go prześladuje, a organizm po prostu nie wytrzymuje tego napięcia i potrzebuje to czym Mahone go truł...
Oktarynka pisze:
I ciekawe czemu nie próbuje skontaktować się z Pam...
Pewnie ona nie chce go znać, więc dlaczego miałby się wysilać...
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Kiedy ja właśnie zastanawiam się nad tym, bo on chce się wydostać z Sony "Do swojej rodziny", no a chyba nie kryje nikogo za plecami Pam. Zresztą ona taka spokojna się zdaje i w sumie dużo dla niego zrobiła jak była żona dla gościa, który zostawił ją z dzieckiem w ramach pracy.
Oczywiście mogłam coś się pomylić, ale i tak uważam i choćbym nie wiem w jakim wstopniu byłam pracoholiczką, na jego miejscu zrezygnowałabym z tego i chciałabym żyć normalnie. No. (powiedziałam, co wiedziałam XD)
Mela0607
T-Bag
Posty: 855
Rejestracja: 2007-08-21, 17:00


Oktarynka pisze:
Oczywiście mogłam coś się pomylić, ale i tak uważam i choćbym nie wiem w jakim wstopniu byłam pracoholiczką, na jego miejscu zrezygnowałabym z tego i chciałabym żyć normalnie. No. (powiedziałam, co wiedziałam XD)
Teraz tak piszesz, ale pewnie jakbyś sie znalazła w takiej sytuacji to zrobiłabyś całkiem inaczej, bo przecież dla takich ludzi to jest powazny problem, a koleś na razie jakoś się trzyma; oby tak dalej...
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Ech, po prostu mi go żal ; ). Sposób w jaki został wykiwany też nie jest fajny. Chociaż właściwie Firma ma go teraz gdzieś. Nie złapał Scofielda, a sam dał się złapać? (przypomina mi się przypadek z T-Bagiem ; ) ) Jego sprawa. Niech sobie radzi. A mimo to uważam, że gdyby im na nim zależało (w sumie czy Mahone ma sobie równych w swojej branży? - był przecież najlepszy) to nie kiwnęliby palcem, a już byłby na wolności.
I fajnie gdyby Michael zaczął mu w końcu ufać. Mahone po prostu spełniał obowiązki, stąd śmierć Ś.P pana Burrowsa (tak się chyba nazywa jego ojciec XD... Scofield jest wkońcu wymyślone..)
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


Pracoholik jak alkoholik jest uzależniony więc nie da się tak łatwo tego zmienić.
Mahone da sobie rade, w końcu zabił tylu ludzi to ma sobie nie poradzić :|
Szkoda tylko, że uśmiercił też ojca Michaela bo trudno takie coś wybaczyć.
Aurora
Świeżak
Posty: 30
Rejestracja: 2007-10-13, 17:03


Cóż, uwielbiam Mahone'a. Ma tę charyzmę - czy jako agent, czy morderca, czy cierpiący na dziwne manie ćpun.
Uważam, że z William Fichtner gra najlepiej z obsady PB, a i rola jest niczego sobie. Mamy człowieka, którego większość widzów nie lubi - no bo musi przecież złapać tego Scofielda i bandę, ha, on ich chce zabić! Biedne fanki uhroczego Michaela wyją i przeklinają.
A potem poznajemy Alexa - Alexa, który robi to wszystko, by chronić swoją rodzinę, który ma słodkiego synka - chociaż usiłuje namówić C-Note'a do samobójstwa, jego córeczce kupuje misia (a mnie wyrastają skrzydełka szczęścia). Alex, który wpadł w nałóg i nie chce się przyznać, nie chce przyjąć do wiadomości tego, że jest narkomanem. W Good Fences było mi go potwornie żal.
Alexander Mahone ma wiele twarzy - kiedyś był, jak to określiła Pam, 'romantyczny'. Dziś bez większego namysłu zabija. Ale...
Nie wiem. Uwielbiam go, od samego początku, kiedy poznaliśmy go w 2 sezonie.
mahones
C-Note
Posty: 203
Rejestracja: 2007-08-26, 15:26


Mahone teraz fajnie się podlizuje dla Micheala, hehe najlepsze było z czarnym markierem. Ale ogólnie spoko kiljent, aczkolwiek na samym początku byl mi obojetny.
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


Alexa trzeba po prostu zrozumieć albo przynajmniej postarać się...na początku mamy idealnego agenta, surowego i pozbawionego uczuć, starającego się za wszelką cenę nie złapać, ale zabić zbiegów. Ale po paru odcinkach dostrzegamy jednak, że pod tą otoczką zimnego drania kryje się rozdygotany, rozchwiany psychicznie człowiek, biorący jakieś dziwne tabletki. Kolejnym odkryciem jest to, że Mahone tak naprawde jest kochającym ojcem, starającym się za wszelką cenę obronić swojego syna, ale również i żone, z którą jest rozwiedziony. On poświęcił tak wiele, został zmuszony do robienia koszmarnych rzeczy, należy mu się współczucie...
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


mahones pisze:
Mahone teraz fajnie się podlizuje dla Micheala, hehe najlepsze było z czarnym markierem.
Nie nazwałabym tego podlizywaniem. On raczej myślał, że jest "w grze" a Michael dał mu "zadanie" do wykonania.
Mahone był tak zmęczony psychicznie bez swoich tabletek, że nie dostrzegł banalności w tym co robi.
Posty: 1043 Strona 1 z 42
Wróć do „Postacie”