Benjamin "C-Note" Franklin

Michael Scofield, Lincoln Burrows, T-Bag, Mahone, John Abbruzzi, Fernando Sucre, Alexander Mahone, Agent Paul Kellerman i inni, czyli dyskusje o bohaterach serialu.
Posty: 56 Strona 2 z 3
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


mi sie tam podobała jedna z ostatnich scen z C-Note'm kiedy wyprowadzali go z celi zeby go wypuścić, a ten był taki wystraszony bo myslal ze to Alex po niego przyszedł...ale sie rzucał wtedy....o jezuuuu parodyja :-D
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


było było.. coś krzyczał do strażników: 'sprawdźcie kto to przyszedł, ten facet jest wysoki..' bo się bał że jak to będzie Alex to go załatwi, a okazało się, że to jego rodzina :]
hbc
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30


Postać, której najbardziej nie lubie w Prison Break, obok Belllick'a. Rozumiem to, ze robi wszystko dla swojej rodziny, większosć ludzi postąpiłaby w ten sposób, jednak na tle innych bohaterów nie wypada wg mnie najlepiej. Jak dla mnie jest to postać zbliżona do Sucre - on również robi wszystko dla swojej Maricruz, ale nie wrabia przyjaciół, a C-Note mógby chociaż nie wsypywać Michaela(mówię o sytuacji w II sezonie jak pisał na forum)
Babydoll
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49


Ej wie ktoś czy jego wątek został już definitywnie zakończony? Bo już nie pamiętam jak to było, tak dawno nie było go w serialu...
niunia
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32


Tak, jego wątek został definitywnie zakończony.
Odszedł wraz z żoną i córką. Chociaż jeden, ktory znalazł swoje szczescie..
Chyba jedne z wielku zakończeń, ktore tak bardzo mi się podobało..
Babydoll
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49


Szkoda. Lubiłam tę postać. Miał coś w sobie takiego, co nie pozwalało mi go nie lubić, nie trzymać na niego kciuków, żeby mu się z żoną i córką udało.
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


Wspaniały był... trochę go "kraj oszukał" ale mimo to się nie poddał i dążył do tego by być z rodziną
Babydoll
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49


patus1905 pisze:
trochę go "kraj oszukał"
Ehhh ta scena kiedy on zobaczył co tam się w tej jednostce wyprawia... I potem... Chciał być uczciwy, po to nosił mundur. Ale jak zwykle wygrywa wszystko inne, tylko nie uczciwość.
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


heh.. no. Trafił do więzienia o zaostrzonym rygorze z bandytami i mordercami w sumie za nic.. bo jakiś palant go 'wycyckał'.
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


takie zycie .. co poradzisz..ale na szczęście dla niego wszystko dobrze się skończyło
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


patus1905 pisze:
takie zycie
Właśnie tak jest bardzo często.. Najwięcej niewinnych jest w więzieniu :lol:
Piotras003
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29


Jedna z najlepszych postaci w tym filmie i co jest najważniejsze u niego w porównaniu do innych wszystko zakończyło sie dobrze,a urzekło u niego mnie to jak darzył aby jego rodzina była szczesliwa ;-) i za to wielki szacunek dla tej postaci
gosia!.
Tweener
Posty: 97
Rejestracja: 2008-06-11, 17:36


Taki neutralny jak dla mnie, chociaż nawet go lubiłam. :-P
Trafił do więzienia praktycznie za nic, nie słusznie...
Zrobił głupio uciekając z więzienia! Bo przecież chyba musiał wiedzieć, że jego kłamstwa wyjdą wtedy na jaw...
Podobało mi się to, że kochał swoją rodzinę i chciał dla nich jak najlepiej, gotów był nawet samobójstwo dla nich popełnić...
Dobrze, że mu się ułożyło. :-P
Mahonia
T-Bag
Posty: 964
Rejestracja: 2008-06-09, 16:16


Taka trochę cicha postać. bardzo dobrze, że mu się poukładało z rodziną. Jak chciał popełnić samobójstwo to mi się zrobiło smutno, ale dobrze, że wszystko potem było O.K.
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Ja osobiście byłam przekonana że mu się nie uda i będzie jednym z tych którym się nie udało. Najbardziej mi było szkoda jak chciał pomóc córce a nie miał leku. Ale na szczęście sie udało.
klocek1231
Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29


jego wątek az mnie wzruszyl powiem szczerze....
wiktor93
Świeżak
Posty: 5
Rejestracja: 2008-01-15, 19:48


Nie wie ktoś może co się stało z C-Note'm, czyli z Franklinem? Od próby samobójstwa chyba w żadnym odcinku go nie było.
skotar
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43


o lol :) zostal uniewinniony, bo zeznawal przeciw Mohonowi. Zyje se teraz gdzies z rodzinka, jego watek jest zakonczony.
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Bardzo się cieszę, że nie zginął. Mam do tej postaci wiele... że się tak wyrażę sympatii i szacunku. Taki dojrzały facet, wie czego chce, jego największą wartością jest rodzina, i tylko rodzina się dla niego liczy, nic więcej. Gdyby go zabili - tak sądzę, byłoby mi jeszcze smutniej, niż po tym jak się czułem, gdy zabrakło Bellicka.
Do tego tak charakterystycznie sę poruszał, no i miał fajny głos. :roll:
Sądzę też, że był jednym z najbardziej "niewinnych" postaci Pb. Jako jedyny nikogo nie zabił... nie licząc Tweenera. Właśnie i za to też bardzo go lubię.
javelin
Tweener
Posty: 63
Rejestracja: 2007-11-29, 12:12


Hehe, też go zawsze lubiłem. Darzyłem go jakąś sympatią ze względu na wojskową przeszłość, choć wkurzały mnie błędy scenarzystów - C-Note służył niby w US Army, a jego dowódca nosił mundur US Marines (tak zwany MARPAT), w dodatku z niewłaściwymi naszywkami i stopniami itp. Ale to już moje "zboczenie zawodowe" :D
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


no wiesz, kiedy jesteś zorientowany, jak to wygląda (od strony praktycznej, naszywki dla ciebie to nic tajemniczego, bo ja nie mam o tym bladego pojęcia), to zauważasz nieścisłości. A fakt, że to widzisz, nie ozancza, że masz "zboczenie". No bo jak ktoś się juz porywa na przedstawianie US Army, to może żeby się do tego przyłożył, hę?... :)
dla mnie Marines a żołnierze US Army to... dla mnie wielkiej różnicy nie ma :oops: .
javelin
Tweener
Posty: 63
Rejestracja: 2007-11-29, 12:12


No, w końcu PB to serial dla ludzi a nie dla fanatyków :D W końcu wojsko nie jest tematem tego serialu, więc twórcom wybaczam. Tak samo jak to, kiedy w 4 sezonie T-Bag i Gretchen (w strzelaninie w GATE) używali replik broni typu ASG, którymi sam się bawię - dla wprawnego oka było to łatwe do odróżnienia od prawdziwej broni palnej :D

W każdym razie C-Note to równy gość :) Dla mnie szacun za miłość do zony i córeczki.
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Noo było widac, że dla niego rodzina jest całym życiem, a perspektywa utracenia rodziny, gdy Mahone go szantażował, sprawiła, że wolał sam się zabić, niż narazić na niebezpieczeństwo żonę i dzieci.
Podobnało mi się też, gdy zakazał podczas akcji "odbijania" córki z przedszkola używania broni palnej - postawił wszystko na jedną kartę, ale pewnie wyobrażał sobie, że gdyby cokolwiek poszło nie tak, to kule świstałyby też naokoło zony i córki.... No i myslę, że C-Note był też bardzo... rozsądny, rozważny. To też imponuje, zwłaszcza komuś tak impulsywnemu, jak mnie :oops:
a z drugiej strony, potrafił dać rodzinie naprawdę dużo czułości...
Dominik676
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36


Nigdy nie lubiłem C-Nota i nie rozpaczałem jak odszedł, ale szczerze bym sobie go jeszcze pooglądał. Jak już wspomnieliście najbardziej żal było go wtedy gdy miał się powiesić. Nie chciał opuszczać rodziny, ale wiedział, że jeżeli ma ich obronić to musi to zrobić. Bardzo dobrze, że później mimo wszystko mu się nie udało.
storme.demolish
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2009-04-08, 16:21


Ja gościa lubiłem. Prostolinijny typ z zasadami. W drugiej serii ciekawie przedstawili jego losy. Moim zdaniem źle się stało, że definitywnie zakończyli jego wątek. Do takich ważnych postaci z 1 sezonu powinni wracać. Mogli go pokazać przynajmniej raz na jakiś czas. Jak mu się wiedzie z rodziną, albo jak Sucre do niego dzwoni :-P. Tego mi brakowało.
Posty: 56 Strona 2 z 3
Wróć do „Postacie”