Strona 20 z 20

Re: T-Bag

: 2009-01-12, 22:21
autor: javelin
Oczywiście. T-Bag zapowiedział, ze w razie próby zabicia go, zacznie się drzeć o dziurze. Poderżnięcie gardła/wbicie noża w potylicę ( przecięcie rdzenia przedłużonego) nie dałoby mu takiej możliwości i nie byłoby trudne dla Abruzziego... No ale producenci nie tak to widzieli. T-Bag miał uciec i tyle. I dobrze, bo dużo wnosi do serialu :)

Re: T-Bag

: 2009-01-13, 13:04
autor: Alexxa
javelin pisze:
I dobrze, bo dużo wnosi do serialu
No pewnie. Może nie jest już tak interesujący i zaciekawiający widza jak to było w I sezonie, ale nadal to właśnie postać T-Baga jest jednym z niewielu , już teraz, naprawdędobrych elemntów serialu. Taki cwany, inteligentny outisder w serialu to dobra rzecz- gdyby wszyscy byli jak Majk, Link cxzy Sara , to byłoby chyba ponad moje siły :roll: .

Re: T-Bag

: 2009-01-13, 17:39
autor: Żmij
No, ciekawa hipoteza z tym zabiciem T. w 6 odcinku 1 sezonu... Niestety Abruzzi nie miał przy sobie noża, mógł więc tylko:
a. udusić T-Baga (ale jak widzieliśmy T. się szarpał, więc miałby dość czasu, żeby wykrzyczećto i owo).
b. skręcić mu kark (jak wyżej, plus jeszcze problem, z odwróceniem odpowiednio T., by można od tyłu złapać go za głowę i przekręcić. to wymaga czasu, zatem istniała mozliwość wykrzyczenia faktu dziurowego)
c. dźgnięcie nożem. Abruzzi nie miał noża, a gdyby miał, musiałby uderzyć prosto w gardło, albo w serce. Trudna sprawa...

Pewnie żałował więc, że nie zakatrupił T. zaraz, gdy przyłapał go przy dziurze. Tam być może miał relane szanse na uduszenie Bagwella, choć nie możemy być pewni, czy T. by się nie uwolnił... A wówczas, brrrrr :->

Re: T-Bag

: 2009-01-14, 17:49
autor: Nero
Ale miał jedną dużą i niewykorzystaną okazję do tego, gdy po zabiciu Jamesa kolesie Johna zabrali go do stodoły. Miał wtedy nóż, był sam na sam, a strażnicy T-Baga by nie usłyszeli. Jednak John się wtedy nawrócił i sprawy potoczyły się zupełnie odwrotnie...

Re: T-Bag

: 2009-01-15, 21:21
autor: Dominik676
Hehe. T-Bag w porównaniu do Johna "nawrócił" się bardzo późno, bo dopiero w IV sezonie.

Re: T-Bag

: 2009-01-15, 22:47
autor: Żmij
Co wy tu za głupoty gadacie! John wcale się nie nawrócił! Zabił T-Bagowi rodzinę. Był za to odpowiedzialny, był odpowiedzialny za smierć malutkiego dziecka. A mimo to, zaciągnął T. do warsztatu, groził mu ulłamanym ostrzem nożyczek. Przeprosił? Nie, skąd! Powiedział tylko, że może być lepszy od T-Baga, jeśli zechce. I co on takiego lepszego zrobił? Odciął T. rękę, a Fibonacciego chciał kropnąc. W imię zemsty. I to jest nawrócenie, wiara w Boga? :lol: Abruzzi - myślę sobie, wykorzystywał Boga dla siebie, by odsunąć od siebie poczucie winy.
W przypadku T - Baga, też byłbym ostrożny w tym nawracaniu się.

Re: T-Bag

: 2009-01-16, 00:20
autor: javelin
Wiesz, jednak nie był zbyt uradowany, kiedy dowiedział się, ze rodzina T-Baga zginęła. No i miał okazję bez problemów T-Baga zabić, a jednak tego nie zrobił (na czym sam stracił). Dla mnie to takie "częściowe nawrócenie" :P Powiedzmy, ze zaczęły się u niego pojawiać ludzkie odruchy. W przypadku tych dwóch panów to i tak dużo, hehe.

Re: T-Bag

: 2009-03-19, 14:20
autor: PeRZoT00
Moim zdaniem T-BAG to dobra postac. Roberta Kneppera dobrze go zagral ;p

Re: T-Bag

: 2009-03-19, 17:05
autor: Dominik676
Roberta Kneppera dobrze go zagral ;p
Tutaj chyba powinno być, Robert Knepper. Zdaję sobie sprawę, że mogło to być tak napisane celowo, ale jakoś dziwnie tak wygląda. Jednam z tym, że dobrze go zagrał trzeba się zgodzić. Można dodać jeszcze, że najlepiej jednak z tą rolą radził sobie w pierwszym i drugim sezonie, bo teraz nie jest już taki oryginalny jak kiedyś.

Re: T-Bag

: 2009-03-20, 16:01
autor: B...
Według mnie on caly czas radzi sobie tak samo. To raczej sama postać trochę zboczyła z toru. A szkoda.

Re: T-Bag

: 2009-03-20, 16:38
autor: Dominik676
To raczej sama postać trochę zboczyła z toru.
Chyba jednak masz racje. Przecież to nie aktor jest autorem danej postaci. Szkoda, że to nie jest już ten sam przebiegły, fałszywy T-Bag jakiego mieliśmy okazje oglądać w pierwszych dwóch, a nawet trzech sezonach. Moim zdaniem wielu fanów T-Baga zostało zawiedzionych taką drastyczną zmianą charakteru postaci.

Re: T-Bag

: 2009-03-20, 21:27
autor: B...
Dominiku uprawiasz tu regularną archeologię, ale chwała Ci za to :->
Dominik676 pisze:
Przecież to nie aktor jest autorem danej postaci.
no raczej, raczej. Nie on pisze losy postaci, moze tylko starać się zagrać ją najlepiej i najwiarygodniej jak tylko potrafi. T-Bag w 4 sezonie, a nawet już w 3 zastracił w ogole swój 'autorytet' jak dla mnie. Jego zachowanie stało sie co najwyzej komiczne. Nie budziło już takich emocji jak wczesniej. Mimo tego, ze twórcy starali się nadrobić to 'zmiękczenie charakteru' jakimiś niespotykanymi dotychczas w tym przypadku zachowaniami,to i tak efekt wyszedł im w moim odczuciu bardzo kiepski. Zmarnowali potencjał tej postaci. Przynajmniej na tym etapie...chyba, ze w ostatnich odcinkach coś spektakularnego wyczaruja, choć szczerze w to wątpie.

Re: T-Bag

: 2009-05-18, 14:55
autor: chester0512
Co Wy Chcecie Od Teddiego :P zniego zawsze beka byla:P przesrana mial role w tym serialu :P

Re: T-Bag

: 2009-06-18, 19:25
autor: klocek1231
ja tak szczerze to przez 3 sezony go nie lubilem. Owszem czasem byl nawet zabawny xD
Czekalem tylkop az go zabija czy cos:P
Ale w odcinku kiedy tak szczerze max, opowiadal o bellicku na forum kupców w GATE - zupelnie zmienilem o nim zdanie. I wogole teraz sobie ogladam od poczatku te wszystkie odcinki prison breaka i doszedlem do wniosku ze T-Bag to bardzo bardzo mądry czlowiek, ktorego spotkalo nieszczescie bo wg mnie teraz on jest tez ofiarą . Ma bardzo mocny uraz na psychice po tym jak molsetowal go ojciec i wogole. Zyl w srodowisku psychopatycznym. Mysle ze jest sprytniejszy od Scofielda nawet:P

Re: T-Bag

: 2009-06-19, 15:27
autor: Alexxa
Hm, ja tam nie potrzebowałam 3 sezonów by dojrzeć pod dość grubą osłoną morderczego wizerunku T-baga człowieka, któremu tak naprawdę życie ogromnie spaprało psychikę. Nie żebym usprawiedliwiała pedofilię, zabijanie i wszelkie przestępstwa- no, ale jak osoba która dorastała w tak patologicznej rodzinie ma potem być normalnym człowiekiem ? I to nie tylko kwestia serialu i tej postaci, ale i przecież podobnie jest w życiu. Może gdyby ktoś zajął się tak naprawdę tym biednym Teddym ^^, pokazał że nie warto tylko zabijać i dochodzić co celu po trupach, nie odtrącał go jak jakiejś trucizny, byłoby inaczej. Ale to przecież te różne oblicza jednego serialowego bohatera sprawiają, że jest tak ciekawy 8-) .
Co do sprytu/inteligencji/rpzebiegłości- hmm, może z taką typową akademicką wiedząto rzeczywiście trochę u niego kiepsko, ale życiowego sprytu i zaradności to on ma baaardzo, oj bardzo dużo.

Re: T-Bag

: 2009-11-09, 14:57
autor: Anders
Najbardziej oryginalna a zarazem najlepsza postać serialu.
Uwielbiam jego teksty xD.
Najbardziej podobał mi się on w 1 serii. Nigdy nie wiadomo jak on się zachowa.

Re: T-Bag

: 2009-11-10, 09:19
autor: Fereon
Lubie tego gejusa ;)
Szkoda że wyrznął 1/4 ludzkości :(

Re: T-Bag

: 2010-12-20, 20:03
autor: agata01
Ej a tak w ogóle to co znaczy jego ksywa "T-Bag" ?

Re: T-Bag

: 2010-12-24, 20:38
autor: DawidQuerr
Theodore Bagwell

Re: T-Bag

: 2011-01-02, 16:39
autor: agata01
Aha, dzieki :mrgreen: