Lincoln Burrows

Michael Scofield, Lincoln Burrows, T-Bag, Mahone, John Abbruzzi, Fernando Sucre, Alexander Mahone, Agent Paul Kellerman i inni, czyli dyskusje o bohaterach serialu.
Posty: 288 Strona 12 z 12
Serdziu
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57


Linc na strong mana :-o patrzcie z jaką łatwością operował tą wiertarką i 5 odcinku i to jeszcze w takim materiale :-> to sie nazywa siła i precyzja :lol:
Matix15
Świeżak
Posty: 28
Rejestracja: 2008-09-26, 22:57


Można powiedzieć że Lincoln jest od wykonywania "brudnej roboty" xD.Dla mnie on jest spoko gość xD
LJ Burrows
Świeżak
Posty: 22
Rejestracja: 2008-10-19, 00:13


Ja go do cholery lubię ! tak czy inaczej to mój ojciec (JOKE) więc go nie krytykujcie !

Ja go lubię bo zawsze mam z niego bekę gdy oglądam serial :P
To po prostu spoko gość na planie ( nie wiem jak w rl) :)
Tanira
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39


LJ Burrows pisze:
tak czy inaczej to mój ojciec (JOKE)
rodziców się nie wybiera :mrgreen:
Bez Linc'a PB nie byłoby TYM PB
LJ Burrows
Świeżak
Posty: 22
Rejestracja: 2008-10-19, 00:13


rodziców się nie wybiera :mrgreen:
Bez Linc'a PB nie byłoby TYM PB
Hah dokładnie :D "eldżej uciekaj !"
Ostatnio zmieniony 2008-10-23, 09:53 przez LJ Burrows, łącznie zmieniany 1 raz.
Tanira
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39


I Lincuś jest mimo wszystko wspaniałym ojcem ;)
summer
Świeżak
Posty: 39
Rejestracja: 2008-09-30, 09:16


Podobało mi się jak powiedział do brata bodajże w drugiej serii "ja jestem od bicia a ty od myślenia". :-P
Solidny kawał chłopa z niewyparzoną gębą i o to chodzi. A fakt jego stosunek do syna rozwala mnie, niby taki zimny a jednak bardzo go kocha :-|
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


summer pisze:
jego stosunek do syna rozwala mnie, niby taki zimny a jednak bardzo go kocha :-|
i to samo tyczy się brata, bo widać, że Michaela również bardzo kocha i się o niego troszczy i martwi

Ja tam nic do niego nie mam. Oczywiście wnerwia mnie gdy udaje ważniaka, to jego "shut up" itd., ale taki już jest i tyle. Bez niego nie byłoby tego serialu - w końcu jest jednym z najgłówniejszych bohaterów, i nie może mieć idealnego charakteru, bo taka już ta rola.
Za to ojcem jest na prawdę wspaniałym, tak samo jak Alex. Ogólnie jest bardzo opiekuńczy, co widać także na przykładzie Michaela - tego, jak się o niego martwi i troszczy.
Cysek
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: 2008-11-16, 17:49


nie wiem, co na 1 stronie sie go czepiacie... zawsze musi być taka osoba, ja go lubię.
Serdziu
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57


mnie najbardziej się podobał w pierwszych trzech sezonach bo w 4 choć go nadal lubie to już nie tak samo :roll: zgadzam się z powyższymi że bez niego nie było by PB :->
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


ja go bardzo lubiłem w 1 sezonie. Naprawdę, darzyłem go sympatią, nawet w drugim był znośny. Ale w czwartym... to jakiś nie ten Liinc! Niby jest po tej dobrej stronie, ale łatwość z jaką przychodzi mu zabijanie i znęcanie się nad ludźmi... :-/ sorki, ale takiego Linca nie trawię. Taki hipokryta się z niego zrobił. Mógłby się opamiętać...
Fereon
Świeżak
Posty: 20
Rejestracja: 2009-11-10, 08:47


Lincoln to bezmózg, widzieliście jego poczynania w 3 serii, nic nie umiał załatwić.
C I O T A
Anders
Sara Tancredi
Posty: 123
Rejestracja: 2009-11-08, 17:48


Lincoln to taki mięśniak raczej, mniej myśli więcej używa siły, ale lubię go.
Posty: 288 Strona 12 z 12
Wróć do „Postacie”