Michael Scofield

Michael Scofield, Lincoln Burrows, T-Bag, Mahone, John Abbruzzi, Fernando Sucre, Alexander Mahone, Agent Paul Kellerman i inni, czyli dyskusje o bohaterach serialu.
Posty: 183 Strona 7 z 8
Bellatoris
Lincoln Burrows
Posty: 482
Rejestracja: 2008-02-05, 20:17


dla mnie pierwsza, a zaraz po nim Sara
hbc
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30


a dla mnie zawsze na pierwszym miejscu Theodor :mrgreen:
on to ma dopiero swój świat :mrgreen:
Bellatoris
Lincoln Burrows
Posty: 482
Rejestracja: 2008-02-05, 20:17


Bez urazy.... ale ja go nie lubie....
Ma swój świat....
Ale mu kredek brak xDxD
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Amaury Nolasco powiedział wypowiedział się że w Prison Break minęło dopiero 3 miesiące.
No Michael jest na prawde zdolny w ciągu 3 miesięcy uciec z dwóch więzień to trzeba być kimś.
Piotras003
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29


zdjecia Michaela z młodosci :mrgreen: Obrazek Obrazek
Mia
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13


Matko jak to dobrze, że Michael Scofield wygląda jak 35-letni Wentworth a nie Wentworth - małolat.Na tym pierwszym to...nie wiem...jakby chcial się uśmiechnąć ale mu nie wyszło...a to na trawce to zawsze z tego brechtam :mrgreen: Na szczęście z zakalca wyrosło CIACHO ;-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


nie no, nie był taki zły, może miał trochę dziwne uszy i był chudy jak patyk, ale się wyrobił :D nawet po tych zdjęciach widać, że ładny z niego chłopak^^
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Ooo jejku...co to było. Jakiś extra kujonek w skórze naszego Wenta. Ale się uśmiałam. Ale wydaje mi się że jakby zgolił włosy i ubrał by się w co innego wyglądał by tak jak teraz.
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


agulec pisze:
nie no, nie był taki zły, może miał trochę dziwne uszy i był chudy jak patyk, ale się wyrobił
no widac różnice :P ciekawe co robił ze teraz taki ładny :P
k0sa
Tweener
Posty: 62
Rejestracja: 2008-05-27, 09:44


Dziwnie wyglądają na nim te tatuaże no ale bw, gra dosyć dobrze ale jak pooglądałem wpadki z nim to wygląda jak byśmy mieli do czynienia z idiotą xD.
gosia!.
Tweener
Posty: 97
Rejestracja: 2008-06-11, 17:36


Na tym 2 zdjęciu z młodości wygląda rozbrajająco, śmiać mi się chce...Chociaż myślę, że gdyby go inaczej wystylizować (fryzura, ubranie), to nie byłby taki zły. :-P

A co do postaci, Michaela Scofielda, to go lubię. Jedna z moich ulubionych postaci...Jest zdeterminowany, dąży uparcie do celu, nie odpuszcza łatwo, poświęcił się dla brata, do tego jest inteligentny, dobry, stara się postępować słusznie, jak coś się stanie, nawet nie z jego winy, to ma wyrzuty sumienia, że mógł temu zapobiec, pomaga innym... ;-) I do tego jaki przystojny. ^^,
Mahonia
T-Bag
Posty: 964
Rejestracja: 2008-06-09, 16:16


Jedna z moich ulubionych postaci. Bardzo kochający swoją rodzinę, oddający się dla niej. Stara się nie wyrządzać innym ludziom szkód. Bardzo miły. Gdybym miała siedzieć razem z nim w jednej celi to chyba nerwowo bym nie wytrzymała :-P
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


I jak Wam się podoba pan Michael Scofield w 4 sezonie? :D Dużo się nie zmienił chyba, w każdym bądź razie mógłby się przebrać ;)
A tak na serio to wygląda na to, że szykują dla niego jakąś chorobę :-/ i w ogóle coś się chłopak nie trzyma za dobrze.. i nie ma co się dziwić - dawno nie odpoczywał.
Kiedyś była taka scena w 3 sezonie, jak rozmawiał z Linciem podczas odwiedzin i mówił, że jest już tym wszystkim po prostu zmęczony. Pamiętam, że szkoda mi się wtedy zrobiło - cały czas o czymś myśleć i mieć 1000 spraw na głowie :roll:
Poza tym, chyba nigdy o tym nie pisałam, ale był taki moment, kiedy strasznie mnie wkurzał tym swoim rządzeniem i wykorzystywaniem wszystkich po kolei, dlatego teraz, za każdym razem, kiedy ktoś go ścina bardzo mnie to raduje :D
A tak ogólnie to szkoda mi go, nie chciałabym żeby po tym wszystkim wykończyła go jakaś choroba, która pewnie będzie miała coś wspólnego z mózgiem, chociaż mam nadzieję, że to tylko przemęczenie i żadne choróbsko go nie dorwie, bo wtedy nawet Linc z siekierką mu nie pomoże.
milosz998
Świeżak
Posty: 27
Rejestracja: 2008-09-26, 20:02


Scofield to najfajniesza postać w filmie... Inteligentny, potrafi wybrnąc z każdej opresji, a co najważniejsze jest nieprzewidywalny... Nigdy nie wiadomo do końca co zrobi i to jest fajne w tej postaci
Mia
Fernando Sucre
Posty: 304
Rejestracja: 2008-02-15, 20:13


agulec pisze:
jak Wam się podoba pan Michael Scofield w 4 sezonie?
Od początku 4 sezonu widzę w nim zmęczonego człowieka, nie wiem czy to wina Went'a, czy po prostu tak ma to wyglądać. Nie mniej jednak coraz bardziej jest mi żal tej postaci...patrzę na niego i myślę sobie "ile jeszcze zdoła podźwignąć?" Z drugiej strony w pełni podziwiam tą postać za jej całokształt...za inteligencję, wytrwałość, lojalność i oddanie bliskim.
agulec pisze:
w ogóle coś się chłopak nie trzyma za dobrze..
Ta jego "tajemnicza" choroba powoduje u mnie jeszcze większe współczucie...to, że nikomu o tym nie mówi tylko stara się z tym zmagać sam...
Szczerze zyczę mu odpoczynku, byle nie wiecznego ;-)
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


A mnie delikatnie mówiąc cała ta choroba wkurza. Dla mnie ten motyw jest wciśnięty jakby na siłę...'Skoro mogliśmy odstrzelić kilka osób w pierwszym odcinku, to dlaczego by nie dać Skołfildowi jakiegoś paskudztwa?' No dajcie sobie spokój ludzie...
A Majkela jakoś chyba bardziej lubię w tym sezonie niż w poprzednim...rzeczywiście przydałby się chłopakowi odpoczynek...
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


Strasznie mi go było żal, gdy w jednym odcinku 3. sezonu (przed ucieczką) mówił Lincolnowi, że jest strasznie zmęczony tym wszystkim - podejmowaniem decyzji i konsekwencjami - i faktycznie tak wtedy wyglądał, i teraz nadal cały czas tak wygląda, więc strasznie mi go żal. Choć już nie aż tak jak w trzecim sezonie, no bo odzyskał Sarę. Ale zdecydowanie przydałby mu się odpoczynek (zasłużony!). Żeby tylko nie męczyły go różne wyrzuty sumienia do końca życia (choć to chyba u niego nieuniknione).
milosz998 pisze:
jest nieprzewidywalny... Nigdy nie wiadomo do końca co zrobi i to jest fajne w tej postaci
Zgadzam się. Nie wiem czy najbardziej za to go lubię, ale z całą pewnością między innymi za to.
Serdziu
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57


geniusz i tyle :mrgreen: jak zacznie coś kombinować to się ciekawie robi :mrgreen: wie wszystko o wszystkim i w ogóle, też bym tak chciał :->
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Podobało mi się w 5 tym odcinku to jego myślenie i tak dalej... Geniusz... Bosko.
Ale ta choroba przesada. Taa.. na kolesiówe spadły krople krwi i oczywiście nic.
Kurde będą przez to problemy a Scofield zgrywa twardziela że nic mu nagle nie jest...
Serdziu
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57


a Ty byś na jego miejscu nie zgrywała :-P wg mnie to nic takiego, tylko dodatkowy wątek fabuły :-> pewnie mu przejdzie
klocek1231
Tweener
Posty: 87
Rejestracja: 2007-09-24, 15:29


michael spoko jest :P tez chcialbym byc takim geniuszem xD:P pozdro!
sylwek1005
Sara Tancredi
Posty: 152
Rejestracja: 2008-10-12, 23:56


jest niesamowicie inteligentny, jednak trzeba przyznac ze wiele razy szczescie go nie opuszczalo...mogl przeciez nawet zginac gdy Whistler juz mial go walnac kamieniem w glowe,a tu niespodzianka: wiatr wywial drabinke przez to okienko i wlaczono alarm tym samym przerywajac pojedynek
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Bardzo - jako postać podobał mi się w odcinkach 1x01 oraz 1x02 i 1x03. A potem polubiłem Abruzziego.
Napiszę dlaczego lubiłem Scofielda. Bo poświęcił się dla brata - bo był takim inżynierem, panem, który nie miesza się w bójki, unika kłopotów, trzyma się z dala od przestępczości i tak dalej. To zwykły chłopak, którego brat trafił do więzienia. Aż tu nagle przekonuje się, że brat ma umrzeć na krześle, choć nikogo nie zabił. I tu zaczyna się jego rozpaczliwa, pełna determinacji i poświęcenia próba wyrwania Linca z opresji. W akcie owego poświęcenia, tatuuje sobie całe ciało, napada na bank, i trafia do Fox. W Fox musi zmierzyć się z bezwzględnym szefem mafii, Abruzzim, popada w tarapaty, wynikiem których traci dwa paluszki lewej stopy. Dalej, napastuje go więzienny pogromca chłoptasi, T-Bag, morderca i psychopata. Przypadkiem psychopata ta uważa, że Michael zabił mu cwela, May Taga. Bagwell grozi Scofieldowi śmiercią. Nigdy nie zapomnę tego, jak szalenie wstrząśnięty był Michael gdy zobaczył śmierć May Taga, jak zaszczuty był w Fox, jak bardzo się bał.
A potem klapa. Okazało się, że Michael, to nie taki zwykły chłopak, ale jakiś tam nadiernie empatyczny gościu, choć empatyczny jest tylko względem tych, których uważa za niewinnych, a przynajmniej dobrych, a wobec wszystkich innych jest bezwzględny, obojętny, a nawet cyniczny widząc czyjeś nieszczeście. Ja tu empatii nie widze. Co gorsza, to jakiś geniusz. Jego bliska mi zwykłość nagle się ulatnie. Nie potrafię się z nim identyfikowac, na koniec więc - gdy dowiaduję się, że Abruzzi zginie, obieram sobie za obiekt sympatii T-Baga :lol:
Więc nie lubię Scofielda za to, że jest taki opanowany, wie wszystko ten jego geniusz sprawia, że mnie drażni. Bo gdyby Michael pozostał tym niewinnym, szlachetnym chłopakiem, przerażonym zbrodniami, smiercią, wrażliwym na cierpienie, a przy tym zdesperowanym i w tej desperacji dążący do celu, a nie jakimś geniuszowskim zdolnością mózgowym, to nadal bym go lubił. A tak mnie mierzi. Ale - o dziwo juz nie tak bardzo jak Linc!
Linc też był fajny, niestety od IV serialu zrobił się z niego psychopata. A szkoda.
Dominik676
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36


W tym temacie jeszcze się nie wypowiadałem. No jaki jest Michael każdy kto kiedykolwiek oglądał PB wie. Dla niego życie bliźnich jest ważniejsze niż swoje własne, poświęca się dla innych, ale nie pozwala innym poświęcać się dla niego. No i jest niezwykle inteligenty. Przecież to od niego zaczęła się ta cała przygoda. On wszystko obmyślił, ucieczkę z FR, ucieczkę z Sony i inne ważne rzeczy, to wszystko zasługa Michaela. Mimo wszystko jednak nie uważam go za najlepszego bohatera PB, jest bez wątpienia najważniejszy, ale nie najlepszy.
lulaaa
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2009-07-06, 17:06


Witam. Mam do Was takie nurtujące mnie pytanie. Mianowicie - jaka jest data urodzenia Michael'a? Na jego nagrobku w sezonie 4 pisze, że ur. się 08 października 1974 roku, a we wcześniejszym odc. Linc mówi, że w 1976 r. Czy ktoś coś wie na ten temat?
Posty: 183 Strona 7 z 8
Wróć do „Postacie”