Bajeczki do poduszeczki

Posty: 11 Strona 1 z 1
valentiina
Tweener
Posty: 56
Rejestracja: 2008-10-11, 16:50


Pamiętacie te czasy, kiedy rodzice czytali Wam bajeczki przed snem, abyście zasnęły?
A potem sami sięgaliście za jakąś książkę i czytaliście ją kilka razy, znając treść na pamięć?
Jakie bajki lubiliście będąc dziecięciem, a może nadal lubicie?
A jaka bajka była dla Was zmorą?
I czy Waszym zdaniem, bajki są potrzebne do rozwijania wyobraźni dziecka?
A może coś od siebie...
edzik
Michael Scofield
Posty: 1194
Rejestracja: 2008-06-06, 14:50


Heh ja nei pamietam jakie bajki mi czytali, ale wiem ze napewno mi opowiadali. niedawno podczas rozmowy z mama, opowiadala mi ze czasami nei miala juz pomyslu na jakas bajke i zmieniala niektore fakty, ale mnie sie oszukac nie dalo i tak wiedzialam ze to stuningowana bajka o krasnoludkach albo cos...w najlepszym przypadku wyprzedzalam fakty i sama konczylam :)
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


edzik pisze:
niedawno podczas rozmowy z mama, opowiadala mi ze czasami nei miala juz pomyslu na jakas bajke i zmieniala niektore fakty, ale mnie sie oszukac nie dalo i tak wiedzialam ze to stuningowana bajka o krasnoludkach albo cos...w najlepszym przypadku wyprzedzalam fakty i sama konczylam :)
Ja miałam podobnie, tylko że mnie mama czytała. I jak kilka razy mi jakąś bajkę przeczytała, to umiałam ją na pamięć i jak potem czytając któryś tam raz opuściła jakiś tam krótki fragment, bo chciała szybciej skończyć, to ja to od razu wyłapywałam, że coś opuściła i dopowiadałam. I to nawet, gdy wydawało jej się, że już śpię, to ja nagle ją poprawiałam. Przynajmniej tam mi mama mówiła niedawno ;-) Hehe, nie dawałam się tak łatwo oszukać :mrgreen:

A co mi czytała? A bo ja wiem :-P Na pewno "Małego Księcia", na pewno "O krasnoludkach i sierotce Marysi", "Paweł i Gaweł" Fredry, no i takie tam... Tuwim, Brzechwa... Nie pamiętam :-P
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Z opowiadań mamy wiem, że znałam na pamięć bajkę "Jaś i Małgosia" i podobnie jak u Was - za każdym razem, kiedy mama chciała sobie ją trochę skrócić - mówiłam dokładnie co ominęła xD
Do końca nie wiem, jakie jeszcze bajki mi mama czytała, ale po okładkach najwyraźniej kojarzę "Lokomotywę" i coś o dziadku i jego rzepce xD
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


O, właśnie! "Lokomotywę" i "Rzepkę" znałam na pamięć! :-D Jak zresztą wiele innych ;-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


hyhy.. ja znałam na pamięć "Mam dwa latka, dwa i pół, sięgam brodą ponad stół.." i coś tam dalej xD
Z bajek to pamiętam jeszcze duże kolorowe książki^^ to był chyba Andersen. Śmiesznie, pamiętam nawet niektóre obrazki :] No i Brzechwa rzecz jasna^^
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


agulec pisze:
Mam dwa latka, dwa i pół, sięgam brodą ponad stół..
Mam fartuszek z muchomorkiem... ??

A ja pamietam jak mi mama czytała chłopców z placu broni Oo
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Aglek pisze:
Mam fartuszek z muchomorkiem...
..do przedszkola chodzę z workiem! xD Tak! :D

Aż znalazłam całość:

Mam dwa latka, dwa i pół
Sięgam brodą ponad stół
Mam fartuszek z muchomorkiem
Do przedszkola chodzę z workiem

Pantofelki ładnie zmieniam
Myję rączki do jedzenia.
Zjadam wszystko z talerzyka,
Tańczę, kiedy gra muzyka.

Umiem wierszyk o koteczku,
O tchórzliwym koziołeczku
i o piesku, co był w polu,
Nauczyłam się w przedszkolu.


xDDDD hahahahaha to były czasy :D
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


agulec pisze:
hyhy.. ja znałam na pamięć "Mam dwa latka, dwa i pół, sięgam brodą ponad stół.." i coś tam dalej xD
xDDD
dzizys skads to znam :lol:
co do bajek to ja pamietam tylko 2: jedna byla o jakis dwóch psach, które sie w sobie zakochały xD Pamietam ze miala przecudna okładkę, ale za cho*lere nie pamietam teraz jak te psy sie nazywały :-D a druga to była o jakims jeleniu czy łosiu, chyba jeleniu, który biegając po lesie złapał się na wnyki i musieli go ratowac.
zadnych Andersenów, Brzechwów i tym podobnych.
nie lubiłam bajek czytanych, wolalam te opowiadane, najlepiej przez mojego dziadka. Zawsze z bratem przyłazilismy do niego po pokoju i mordowalismy^^ dopoki nie zaczał po raz tysieczny opowiadac te same historie. I te w przeciwienstwie do tych czytanych pamietam dokładnie, np taka jedna o dwóch niedzwiedziach...autorsko nazwanych przez mojego dziadka : Luka i Jackie xD
chociaz ja jzu chyba od kołyski przyrosłam do telewizora i wolałam seanse za posrednictwem monitora.
Muminki, Buki i te sprawy :lol:
Mahonia
T-Bag
Posty: 964
Rejestracja: 2008-06-09, 16:16


Ja pamiętam jak mi mama czytała "Lokomotywę", "Rzepkę", "Ptasie radio" i jeszcze wierszyki z "Zoo" Brzechwy :-D Znałam je na pamięć, zresztą teraz też niektóre ;-)
B... pisze:
chyba jeleniu, który biegając po lesie złapał się na wnyki i musieli go ratowac.
A może to był "Jelonek"?

W ogóle lubiłam rożne bajki, typu "Złotowłosa", "Czerwony kapturek", "Jaś i Małgosia", "Śpiąca królewna i 7 krasnoludków" i wiele, wiele innych :-D
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


Przede wszystkim to zawsze byłam wielką fanką bajek Disney'a :-D Zresztą jakie "byłam" - nadal jestem! :-D ;-) Kocham "Króla Lwa", "Pocahontas", "Śpiącą Królewnę" i te inne wszystkie ;-)

A z takich na dobranockę, to rzecz jasna "Smurfy" oraz "Gumisie" i "Muminki", a także inne, ale już ich nie pamiętam.

[ Dodano: 2008-10-23, 17:20 ]
Śmiertelnie bałam się zawsze Buki - jak się pojawiała, to uciekałam pod stół :mrgreen:
Posty: 11 Strona 1 z 1
Wróć do „Książki”