4x05 Safe and Sound

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków czwartego sezonu.
Posty: 49 Strona 1 z 2
Dusqmad
Administrator
Posty: 496
Rejestracja: 2007-08-20, 09:42


Premiera - 22 września 2008
Tanira
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39


Odcinek wg mnie jak do tej pory najlepszy.
Troche już nudzi Sara i to krwawienie Majkiela.
Pamelcia wrocila --
Alex sie bedzie mścił.
Pan Morderca jakoś tak zwolnił.
Gretka uciekła i bardzo dobrze.
Tedzio ma układ.
Bradzio i Sucre mogą mysleć powaznie o takiej robocie ^^
Agencik bedzie miał kłopoty.
Informatyk jak zwykle nic nowego nie wnosi.
I dziadek zawsze wszystko chce widzieć...
No cóż...
sosiumasta
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-03-10, 15:28


okaże się, że Majkiel złapał jakieś świństwo w tej Sonie...
sepmati
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2007-10-06, 08:22


hmm, racja najlepszy odcinek jak dla mnie w 4 sezonie, ciekaw jestem jak to będzie z agantem selfem, koleś gra bardzo dobrze i szkoda będzie jak cos mu się stanie :-?

jak zwykle niezwykły fart bohaterów
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


oj, biedny Teddy - sam nie wiedział w co się pakuje ;-)

Strasznie się cieszę, że Pam nie ma żalu do Alexa, bo bałam się jak to teraz będzie.

Odcinek bardzo mi się podobał, choć nie jestem pewna czy najbardziej (możliwe, że tak).

[ Dodano: 2008-09-23, 18:09 ]
sosiumasta pisze:
okaże się, że Majkiel złapał jakieś świństwo w tej Sonie...
Na pewno się tak nie okaże, ponieważ miał to już w dzieciństwie!
W tym odcinku jak gadał o tym z Lincolnem, to Linc mówił coś, że jak miał (Mike) 13 lat, to nie było to nic niezwykłego, ale że teraz nie jest to normalne (coś w tym stylu).
skotar
Tweener
Posty: 95
Rejestracja: 2008-09-02, 15:43


Self teraz stanie sie celem Wyatta pewnie, a T-Bag wkopal sie niezle, nie wie co to Scylla a ma kilka dni na jej zdobycie.
Luthien
Fernando Sucre
Posty: 283
Rejestracja: 2008-05-16, 16:33


Może ta sekretarka jednak zadzwoni do Bellicka... Pod koniec odcinka trzymała w ręcę tę kartkę z jego numerem i widać było, że to rozważa...
Dominik676
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36


Właśnie go obejrzałem i muszę powiedzieć, że niezły, ale jednak poprzedni bardziej mi się podobał. Jeżeli chodzi o T-Baga to jestem pewny, że i tak wyjdzie z tego obronną ręką. Od pierwszego sezonu zawszę mu się udaje być w najlepszej sytuacji. Kurde im dalej w las to ten sezon coraz bardziej mi przypomina pierwszy. Wszystko niemal jest podobne, tylko różni się tym, że tam byli uwięzieni a tu są na wolności. podobał mi się moment jak wbijali się do tego sejfu, ale i tak od początku wiedziałem, ze zdarzą skopiować ten dysk. Teraz trzeba omówić Gretchan. Dobrze, że uciekła bo może teraz będą ją trochę częściej pokazywać, bo po trzecim sezonie bardzo polubiłem tę postać. Ogólnie odcinek nie był zły, ale nie był też wcale najlepszy. W sumie liczyłem na troszkę więcej.
Marcin
Tweener
Posty: 69
Rejestracja: 2007-08-27, 15:17


Odcinek jeden z lepszych, jak pozostałe ;P Oczywiście można dyskutować co i jak będzie. Ciekawie byłoby gdyby Gretchan i TBag dołączyli do ekipy :P Gretchan z zemsty, a TBag aby się ocalić w końcu ma tą książeczkę ;)
Co do sceny z kopiowaniem danych pod koniec można było już przewidzieć, że coś się przedłuży i uda im się to zrobić jednak niepewność była :D
No i co do pościgu za Sarą na autostradzie to lekko wątpię żeby taki kolos jak ten tir wyhamował tak szybko :P No i podobała mi się scena gdy "zabójca" biegł za Sarą w pewnym momencie przypomniała mi się scena na cmentarzu w Terminatorze 3 :P
No i ucieczka Gretchan ogólnie to pomieszczenie jak i ta scena z gwoździem istna Piła :D
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Jeden z najlepszych odcinków 4 sezonu, a możei i najlepszy. Trzymał w napięciu, zaskakiwał, jak stary dobry PB z sezonu 1. Po prostu suuuuuuper!!!!!!!! Scena Pam z Alexem, mistrzostwo, piękna scena, zero patosu, zero tkliwości, po prostu zwykłe emocje, emocje człowieka dogłębnie zrozpaczonego i próbującego w zemście odszukać spokoju. Niesamowity motyw, jestem naprawdę pod wrażeniem tej sceny. Mahone dzięki niej taki ludzki się wydaje, bliski...
Ucieczka Sary i Wyatta - nic nowego, autostrada, ona przebiegła, on nie. :-/ Mogli jakoś tę pogoń uatrakcyjnić. Akurat nie mam alternatywnej wizji.
Sposób skopiowania Scylii - obłędny!!! Szkoda, że udało im się skopiować, mogło szlag wziąść i to by smaczku dodało, a nie tak, że pomimo nawet największych trudności i tak im się powiedzie, a my mamy to jak w banku, że tak się stanie.
Krew Michaela jak Tanira, napisała - przynudza. Nie robi to na mnie wrażenia, za to sposób w jaki Linc patrzy wówczas na brata... TO robi wrażenie :!: Taka świadomość faktu, nienajlepszego faktu o stanie zdrowia brata.
Teddy!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Przecież kwasek cytrynowy wydobywa tzw niewidzialny atrament! Ale jak się przeraził, gdy wszedł ten Chińczyk/ Japończyk... Nie wiem dokładnie :roll: No i ten niepewny układ z lalunią w czerwieni i z białym biustem - oj, coś się zachwieje mocno tutaj, oj, Teddy będzie musiał coś się nakombinowac, nie ma co. Ale przynajmniej juz zaczyna odkrywać prawdziwą naturę przewodnika ornitologicznego :)
No i scena z Gretchen. Brrrrrrrrrrrrrr :shock: Ten gwóźdź w skroni!!!!!!!! Te drzazgi! O mój Boże te tortury!!! Aż mi się jej szkoda zrobiło.
No, moje wrażenia.
Tanira
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39


a jeszcze dodam swoje trzy gr do sceny Alex-Pam.
Tu widze kolega wyżej, kolega Żmij napisał, że piękna itp itd.
Ok.
Jednak gdy Alex pokazywał jej zdjecia i zobaczyła w końcu W. zagrała to tak sztucznie...tak okropnie, że zaczęłam się śmiać.
I w ogóle skąd ona wytrzasnęła broń? Hmmm...

I jeszcze wtrące kolejne trzy gr :D
James był genialny ^^
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Biedny Teddy nie wie, o co chodzi, ba, pewnie nie ma pojęcia co to jest Scylla. Ciekawe jak się dalej potoczy z tym chińczykiem.
A Majkel? Dalej krew z nosa, Lincoln prawie nie zwraca na to uwagi.
Scena Alex i Pam: zwykła scena. Popieram Tanirę co do sztuczności zagrania Pam.

A Self? Nie wie w co się wpakował...
M. Scofield
Tweener
Posty: 69
Rejestracja: 2008-08-14, 18:50


Poziom Prisona leci w dół. Odcinek nie był rewelacyjny. ;-) Chciałbym żeby wrócił klimat 1 i 2 sezonu. :-D
Dominik676
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36


Chciałbym żeby wrócił klimat 1 i 2 sezonu.
Wydaję mi się, że klimat w IV sezonie jest niemal identyczny jak w sezonie I. Moim zdaniem jest to wielka zaleta tego sezonu.
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Tanira, napisała:
Jednak gdy Alex pokazywał jej zdjecia i zobaczyła w końcu W. zagrała to tak sztucznie...tak okropnie, że zaczęłam się śmiać.
- ja nie wiem jakbym zareagował na widok faceta, który zabiłby mi dziecko. Uważam, że reakcja Pam jest normalna, nie zauważyłem sztuczności.
I w ogóle skąd ona wytrzasnęła broń? Hmmm...
:-D naiwne pytanie!!! Przecież w USA nabycie broni to żaden kłopot. US to państwo, gdzie można się zaopatrzyć w broń na bazarze. A co dopiero Pam, żona agenta FBI!
Little_Faith
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 2008-09-12, 19:45


Po pierwsze - Mahone w scenie z Pam - nie mam pytań... Baardzo podobało mi się to, jak się "rozkleił" - moim zdaniem świetnie zagrane, natomiast Pam, może sztucznie, może prawdziwie; i tak Alex ją "przyćmił".
Po drugie - no faajnie rozwiązali sprawę z dyskiem, jak zwykle pomysłowo, emocjonująco i baardzo szczęśliwie.

Mam mieszane uczucia co do ucieczki Sary - z jednej strony dobrze, że uciekła, bo i chyba Wyatt za wcześnie chciał ją dorwać, a wraz z nią całą resztę; niech się facet trochę pomęczy, ale z drugiej można było jakoś inaczej to przedstawić, za łatwo go zgubiła - Kellermana przynajmniej poparzyła, a ten nieomylny i bezwzględny Wyatt zwyczajnie za nią nie nadążył. Ale za to biega świetnie :-P

T-Bag jak T-Bag - nadal, powiedzmy, groźny z tą różnicą, że mniej żartuje, a szkoda.

Mam nadzieję, że Don poradzi sobie w ewentualnym "starciu" z Wyattem, polubiłam jego postać, a poza tym liczę na Alexa w tej kwestii.

No Gretchen uciekła i dobrze, z dwóch powodów - fajna postać i nie powiem, zaczęłam jej współczuć.

Zobaczymy co ciekawego wymyślą za tydzień:)

re

popiolkas
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2008-09-02, 09:31


Ja generalnie jestem wielkim fanem PB, jako całosci, swietny scenariusz, ale tak o ile sezony 1,2 i 3 mialy taki jakis super klimat, to w tej 4 nie czuje az tak tego bardzo, ze to ten moj ukochany prison. Wiadomo, czeka sie na odcinki jak na szpilkach, ale oglada sie juz bez takich emocji i napiecia. Jest to nadal fajny serial, ale poprzednie sezony, a szczegolnie 1 byly duzo bardziej zaskakujace, nieprzewidywalne, zapierajace dech w piersiach. W 1 wszystko moglo sie zdarzyc i wszystko bylo w jakis tam sposob realne. W 4 to juz troche na sile wymyslane, to wiercenie, dziura w scianie (nie wiem jak ja mogli zalatac tak zeby widac nie bylo) itd, akcja jest taka na sile, nienaturalna.... Pozdrawiam
miszka_p
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2008-09-02, 09:41


M. Scofield pisze:
Poziom Prisona leci w dół. Odcinek nie był rewelacyjny. ;-) Chciałbym żeby wrócił klimat 1 i 2 sezonu. :-D
Potwierdzam powyższe.
Niestety IV sezon nie jest już taki jak poprzednie a szczególnie I który był według mnie najlepszym.
Odcinki IV sezonu są strasznie przewidywalne no i jeszcze to szczęście bohaterów :-)
sign
Świeżak
Posty: 13
Rejestracja: 2007-10-08, 18:53


popiolkas pisze:
to wiercenie, dziura w scianie (nie wiem jak ja mogli zalatac tak zeby widac nie bylo) itd, akcja jest taka na sile, nienaturalna.... Pozdrawiam
nie zalatali, bo tam stala szafa ktora to zaslonili
czarny723
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2007-09-18, 16:14


a ja mam pytanie odnosnie tej sekretareczki :mrgreen: jak sie nazywa ta aktorka :-P
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Odcinek dobry, może i najlepszy :D Kolejny dysk zdobyty, jak zwykle niezły plan i bez względu na to jak bardzo niemożliwy do wykonania i naciągany lubię te Scofieldowskie plany^^ (bo np. trudno mi uwierzyć chociażby w to, że maszyna do sprzątania zagłuszyła takie wiertło, przy czym ścianka oddzielająca biuro od korytarza to szklany parawan.)

Teddy wdepnął równo - nie ma pojęcia o co chodzi, a czas ucieka^^
Na tym "herbacianym" obrazku, który odkrył, jest chyba pokazana drabina w dół, nie..?
Self też powoli kopie sobie grób - lepiej dla ekipy, żeby jednak nie kipnął.
Żmij pisze:
Pam z Alexem, mistrzostwo, piękna scena, zero patosu, zero tkliwości, po prostu zwykłe emocje, emocje człowieka dogłębnie zrozpaczonego i próbującego w zemście odszukać spokoju.
Pięknie to ująłeś. Mi również podobała się ta scena, chociaż "podobała" to raczej mało odpowiednie słowo - przy czymś takim sceny Sara/Michael to flaki z olejem w budyniu.

Gretchen. Ten gwóźdź.. skroń mnie zaczyna boleć jak o tym myślę xD No ale uciekła, ciekawe co teraz zrobi :D W każdym bądź razie myślę, że generał się myli i Gretchen nie wróci do domu ;)

Poza tym zaczyna mnie denerwować ten cały motyw chiński czy tam japoński.. :roll:

czarny723 pisze:
a ja mam pytanie odnosnie tej sekretareczki :mrgreen: jak sie nazywa ta aktorka :-P
Shannon Lucio ;)
Alice_in_Chains
Sara Tancredi
Posty: 147
Rejestracja: 2007-08-28, 17:10


wiec tak odcienek musze stwierdzic dobry :) ale nie bylo zaskoku zadnego
T-Bag i jego herbatka z cytrynka bezcenne, mial robote ze ho ho
Ta cycata sekretarka mnie denrwuje...
Najlepsi bylo Brad i Sucre jak czyscli ten dywan (spece jak 150) :)
Greczyn dobrze zrobila nawet nie wiem czemu tak uwazam ale jest ok
Murzyn a'la Angelina juz mnie nudzi tak szczerze
Self okazuje sie ze jest bardzo wporzadku
Krew Majkela mnie juz nudzi
A Sara jaki kombinator a prop Laosu :)
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


To najlepszy odcinek z IV serii :D
Jest zbliżony do tego co było w I serii... Fajnie to wykombinowali z tym wejściem do budynku :D
Ciekawe co TB bedzie robił... Przecież on nawet nie wie jaka ma prace xD I jak zdobędzie dysk... Ja na jego miejscu całą książkę bym tą herbatką przejechała...
Wreszcie Brad zabrał sie za Siebie xD
Mam nadzieję, ze Gretchen pozbedzie się tego AfroAmerykanina... I dołączy do drużyny!! Mam szczerą nadzieje...
Jak sie Don poświęcił!! :D szacun!!
Luthien pisze:
W tym odcinku jak gadał o tym z Lincolnem, to Linc mówił coś, że jak miał (Mike) 13 lat, to nie było to nic niezwykłego, ale że teraz nie jest to normalne (coś w tym stylu).
nie... chodziło o to, ze jakby miał 13 lat to to nie byłoby nic poważnego bo w tym wieku się to zdarza... Ale teraz...
"-Jak długo to trwa?
- To nic takiego.
- Jak się ma 13 lat.
-Obiecaj, że nie powiesz Sarze.
-Jest lekarką,|mogłaby ci pomóc.
-Mój organizm przystosowuje się do cieplejszego klimatu, może być?"
Zastanawiam się co to za choroba Mika...

I moja ulubiona scena to z Alexam i Pam... Tylko mi sie tak wydawało, ze Pam wymusza u siebie współczucie... Tak jakos nie była zbyt przejeta...
adasio123
Świeżak
Posty: 19
Rejestracja: 2007-10-02, 15:35


ja tylko powiem ze po prostu ogladam sobie ten serial bo chce zobaczyc jak sie skonczy, wiem ze nie ma juz sie czym podniecac bo to nie jest 1 sezon gdzie moglbym po 5 odcinkow na dzien ogladac,

po prostu jest jakas tam akcja ale juz nie ma takich wielkich zagadek jak byly kiedys

ale serial jak to serial i tak bede ogladal :)
Serdziu
C-Note
Posty: 210
Rejestracja: 2008-01-14, 18:57


ale zauważcie jaką oni tam mieli tą wiertarkę że Linc właściwie nie wkładał żadnego wysiłku w to wiercenie :-> ale odcinek ogólnie bardzo fajny, tylko coś im szczerze mówiąc za łatwo poszło to wszystko :roll: no ale szykują się utrudnienia no bo firma wpadła na ślad Dona Selfa
Posty: 49 Strona 1 z 2
Wróć do „Sezon IV”