NAJWIĘKSZA POLSKA BAZA DYSKUSJI I INFORMACJI O PRISON BREAK | Dołącz do nas!

Wywiad z Wentem

Posty: 1 Strona 1 z 1
DawidQuerr
Tweener
Posty: 65
Rejestracja: 2008-12-08, 00:06


Wentworth Miller: "Musimy odczuwać wszelkie emocje bez względu na to jak subtelne są".

(...) Miller, który z powodu PB ma ogromną rzeszę zagorzałych chińskich fanów, pracował w Chinach: stał się oficjalnym rzecznikiem Chevolet Cruze na Chiny. Steve Betz, szef marketingu w Shanghai GM Cruze powiedział: "Osobowość Millera, jego pewność, inteligencja oraz jego międzynarodowy gwiazdorski wdzięk - to wszystko doskonale pasuje do naszej marki."

CP: Czy możesz nam opisać jeden dzień ze swojego życia w LA? Czy jest to "szczęśliwy dzień z życia singla"?
Miller: Przez ostatnie 4 lata pozostawałem w świecie Prison Break. Spędzałem mnóstwo czasu na przygotowywanie się do kręcenia kolejnego odcinka. Wstawałem codziennie o 8 rano, pracę rozpoczynałem o 9, miałem krótką przerwę na lunch, po której wracałem na plan i kręciliśmy aż do 6 lub 7 wieczorem. Jeśli chodzi o dni wolne od pracy, będę całkowicie się relaksował. Ponieważ pracuję przez pięć dni w tygodniu i jestem wtedy bardzo zajęty, w wolnym czasie będę odpoczywał i czytał książki. Lubię też leżeć na kanapie, być "couch potato" (leniem) oglądającym DVD.

CP: Czy nadal pamiętasz swoją pierwszą rolę? Czy to doświadczenie cię czegoś nauczyło?
Miller: W 1997 roku zagrałem ucznia w "Buffy the Vampire Slayer". Bardzo się cieszę, że nie zostałem zwolniony, ponieważ byłem wtedy strasznie zdenerwowany mimo tego, że miałem pewne doświadczenia związane ze sceną. To dwie różne rzeczy, stać twarzą do publiczności, a występować przed kamerą.

CP: Co zasadniczo wpływa na to, że decydujesz się na dany projekt?
Miller: Pytam sam siebie czy historia mi się podoba. Są dwa różne pojęcia - spędzić trzy godziny na oglądaniu historii i kręcenie trzygodzinnej historii. Niektóre wolę obejrzeć przy popcornie w kinie niż uczestniczyć w całym procesie ich realizacji.

CP: Jaki jest twój ulubiony amerykański serial?
Miller: "Law & Order" (Prawo i porządek)

CP: Jeśli miałbyś okazję zagrać gościnnie w jakimś serialu, to w którym?
Miller: Nadal w "L&O". Jeśli byłby to "L&O" to nie ważne co by mi zaoferowali, adwokata, kryminalistę, nawet przechodnia na rogu ulicy - wziąłbym to.

CP: Mamy już późną wiosnę. Czy masz jakieś szczególne wspomnienia związane z tą porą roku?
Miller: Tak się złożyło, że wiosną skończyłem Princeton. Aktorstwo to „niebezpieczne” marzenie. Byłem niepewny i zdezorientowany jeżeli chodzi o moją przyszłość. Wyjechałem do Los Angeles i próbowałem znaleźć pracę w Hollywood. Gdy myślałem, że całkiem dobrze mi poszła rozmowa kwalifikacyjna zostałem zawołany do pomieszczenia obok gdzie usłyszałem: "Zepsuła się toaleta, a że jesteś po Princeton sądzę, że bez problemu ją naprawisz, nieprawdaż? Tak więc, spędziłem całe popołudnie w firmowej łazience naprawiając toaletę.

CP: Naprawiłeś ją w końcu?
Miller: Oczywiście. Zrobiłem to i dostałem pracę. 4 lata Princeton nie poszły na marne, przynajmniej wiem jak naprawić toaletę.

CP: Co dla ciebie znaczy prowadzenie samochodu?
Miller: Cieszę się chwilą kiedy jestem sam, nawet nie włączając muzyki w samochodzie czuję się wolny. Idealny samochód powinien być niezawodny, nie oznacza to że musi być drogi. Stałem się rzecznikiem Cruze'a ponieważ Chevrolet jest częścią amerykańskiej kultury. Łączy sportową dynamikę z komfortem luksusowych aut.

CP: W amerykańskim talk show powiedziałeś, że masz uczulenie na koty, psy, a nawet na ludzi. Jesteś bardzo wrażliwą osobą?
Miller: Jestem nieco uczulony na zwierzęta ale nie na ludzi. Wszyscy aktorzy są wrażliwi. Można też powiedzieć, że w tym biznesie należy być wrażliwym. Potrzebujemy czuć każda emocję bez względu na to jak bardzo jest subtelna.

CP: Ukończyłeś literaturę angielską w Princeton, a wybrałeś karierę słabo z tym związaną. Czy istnieją jakieś szczególne aspekty, które cenisz
Miller: Nie sądzę, że nie ma związku między Princeton i moją obecną pracą. Spędziłem cztery lata studiując literaturę, analizując historię, języki, transkrypty i ucząc się gry słowem. Wszystko to pomaga mi w mojej pracy, np. zrozumieć scenariusz. Ponadto nauczyłem się dyscypliny, wytrwałości i tolerancji.

CP: Masz 37 lat, czy zbliżając się do 40 czujesz jakiekolwiek objawy kryzysu wieku średniego?
Miller: Według mnie ludzie w wieku 20 lat sądzą, że potrafią zrobić wszystko, w wieku 30 lat zdają sobie sprawę ze swoich ograniczeń, a zbliżając się do czterdziestki stają się bardziej elastyczni. Do tego czasu lepiej być opanowanym i zrelaksowanym.

CP: Mówią, że zamierzasz zrobić niezależny film. Co to za rola?
Miller: W tej chwili mam kilka propozycji ale nie jest to jeszcze nic konkretnego, jedna z nich to horror. Różnica pomiędzy kręceniem filmu niezależnego, a kręceniem serialu telewizyjnego jest taka, że do zrobienia tego pierwszego potrzeba tylko 1 lub 2 miesięcy, a do drugiego potrzeba jednego lub kilku sezonów.

CB: Jeśli nie byłoby Prison Break, co byś teraz robił, czy kiedykolwiek o tym myślałeś?
Miller: Nawet jeśli nie byłoby PB, byłbym aktorem. Może kręcącym się po Los Angeles, będącym na liście oczekujących, grającym niewielkie role, wyprowadzającym psy gwiazdom, ale nadal bym grał. Może to i ekscytujące zostać sławnym w wieku 20 lat, ale jest też takie i teraz. Jestem bardzo wdzięczny za to co teraz mam.

źródło: w-miller.blogspot.com
Posty: 1 Strona 1 z 1
Wróć do „Wywiady”