Sezon 3 - ogólnie

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków trzeciego sezonu.
Posty: 23 Strona 1 z 1
Dusqmad
Administrator
Posty: 496
Rejestracja: 2007-08-20, 09:42


III sezon "Prison Break" uważam za celuloidowy odpad, popelinę po poprzednich sezonach, a nawet gwałt, który zniesmaczyliby T-Baga. Fabuła naciągana jak stringi piętnastolatki na zapaśnika sumo, totalne zmiany w obsadzie: starych sprawdzonych bohaterów zastąpił jeden czarnoskóry, który włada więzieniem (większej głupoty w "Modzie na sukces" nie uświadczysz) i przystojniaczek w modnej koszuli; zaprzepaszczono potencjał T-Baga, który uratował sezon II, dość znacznie odbiegający jakością od pierwszego. Kiedyś pisałem - nie wiem, czy tu, czy na www.forum.filmowo.net - że przy takich bohaterach to ja nie potrzebuję fabuły. Nie kłamałem. III sezon oglądałem odcinek po odcinku, zniesmaczony, zdruzgotany, ale brnąłem dalej. I wiecie co? Strasznie się z tego powodu cieszę. Twórcy, którzy nie mieli czasu na pisanie scenariusza, bo dniami i nocami liczyli dolary, postarali się i odwalili wspaniały finał. Przypomniał mi on jak świetnie się bawiłem przy oglądaniu dwóch poprzednich serii. Od pierwszej, do ostatniej minuty to stary, dobry "Prison Break". Dzieje się dużo, jest ciekawie, a wszyscy bohaterowie są w swoim żywiole. Michael przestaje bawić się w wodnika i elektryka, a zaczyna robić to co robi najlepiej – wyprzedzać o krok inteligentnych przeciwników.
Świetne zakończenie! Michael 'Mściciel' Scofield z origami i spluwą na siedzeniu pasażera, T-Bag na piedestale, zaskakujący Mahone... Po takim spektaklu chcę wrócić do gry. Jeśli czeka nas czwarty sezon to będzie to powrót do formy. Nie siedzę we wszystkich nowinkach o PB, ale głowę sobie daję uciąć, że oglądalność PB drastycznie spadła. I bardzo dobrze, bo bez tego nikt nie zgotowałby nam takiego finalu.
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Całkowicie się zgadzam. Trzeci sezon był dziwny, inne niż wszystkie, 'wypłowili' wszystkich bohaterów..
Ostatni odcinek podobał mi się najbardziej - teraz już wiem dlaczego.
Dlatego, że nasi bohaterowie powracają 'do siebie' :]
Babydoll
Mahone
Posty: 704
Rejestracja: 2008-01-01, 14:49


Hmmm... Może trochę w tym racji... Najbardziej genialny to był oczywiście sezon I, no bo wszystko takie nowe, świeże, zaskakiwali nas tymi wszystkimi zwrotami akcji i w ogóle... W II już się przyzwyczailiśmy do tego... Mi się jednak III sezon podobał i tak. W wielu momentach scenarzyści zagrali niesamowicie... Było wiele trzymających w napięciu momentów, momentów wartch zapamiętania. Cały ostatni odcinek doskonałym przykładem... Miejmy nadzieję, że w 4 sezonie znów zabłysną.
Bellatoris
Lincoln Burrows
Posty: 482
Rejestracja: 2008-02-05, 20:17


Mnie tam sie podobały wszystkie sezony..... Od początku do końca..... Zawsze mnie coś zaskakiwało.....
Alexxa
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29


Patrząc na te wszystkie odcinki, to rzeczywiście zbyt dużo było kiepskich, niedociągniętych momentów, ale mi się podobało i tak. Z początku uważałam, że pomysł na 3 sezon jest trochę naciągany, ale po odcinkach zmieniłam zdanie. Nowe otoczenie, nowe zasady więzienne, i gartska nowych postaci złożyły się na dobrą całość, choć ja i tak najwyżej mogę ocenić sezon II.
John Abruzzi
Sara Tancredi
Posty: 133
Rejestracja: 2008-02-19, 20:48


Slyszalem w gronie moich znajomych opinie ze sezon 3 leci juz tylko na sukcesie 1 i 2 ale to stanowczo nieprawda. Nowe watki,postacie i znow mnostwo zaskakujacych zwrotow akcji sprawilo ze sezon 3 trzymal poziom poprzednich. Takie jest moje zdanie.
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


III był mometami bardzo nierealny i naciagany, ale ogolnie mozna powiedziec ze stał na wysokim poziomie, zakonczenia po kazdym odc sprawiały ze prze tydzien liczylismy sekundy do nastepnego, a zakonczenie 13 to juz mistrzostwo O_O...
nadal jestem pod wielkim wrazeniem ;-)
Piotras003
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29


Ale przeciez prawie zawsze jest tak ze pierwszy zawsze lepszy,a pozniej jak sie uda pierwszy to wszyscy staraja sie przedluzyc ta serie i robic coraz wiecej odcinkow ale no niestety czasmi niewychodzi ale ja mysle sobie ze ten 13 odcinek nadrobil cala 3 serie bo jakos ta ich ucieczka nie przypadla mi do gustu w porownaniu to pierwszej serii ucieczka w 3 byla nudna!
ErmIN
Świeżak
Posty: 11
Rejestracja: 2008-02-02, 17:38


Zgadzam sie z przedmowca :D:D
Ale nie moze byc tak ze kazdy odcinek jest wysmienicty... 1 sezon byl genialny zawsze trzymal w napieciu, nigdy nie wiadomo bylo co bedzie dalej... chociazby moment kiedy ten (straznik jak mu tam?) odkrywa dziure w ziemi a nagle go atakuje cooper :D kto by sie tego spodziewal
Tak czy siak 3 sezon tez jest dobry :)
John Abruzzi
Sara Tancredi
Posty: 133
Rejestracja: 2008-02-19, 20:48


tim pisze:
ale niech leci dlugo i niech bedzie tek samo dobry a nawet i lepszy od 1 sezonu
To akurat bedzie trudne do zrobienia. Odgrzewany kotlet nie smakuje juz tak samo jak swiezutki. 1 sezon byl najlepszy bo to bylo swieze, oryginalne dlatego dla wielu z nas najwyzej ceni sobie sezon poczatkowy. Oczywiscie nie zmienia to faktu ze kolejne rowniez oglada sie z ogromna przyjemnoscia.
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Jak nakręcą ten sezon to się wszystko pogmatwa jeszcze bardziej żeby było co odkręcać. A przy okazji też ktoś man zemrze. W 3 sezonie zmarła tylko 1 ważna osoba, w porównaniu do 2 to niewiele(ale strata bardzo duża)
Blacha38
Świeżak
Posty: 10
Rejestracja: 2007-09-23, 20:54


kto zmarl Sara ?? To przeciez jeszcze nie wyjasniona sprawa.Poczekajmy troche a potem wpisujmy ja na straty.
Lady Mahone
C-Note
Posty: 216
Rejestracja: 2008-02-14, 21:45


jak dla mnie, Sara nie wróci, po za tym zgineło wiele osób- niewaznych w serialu, ale jednak zginęło. np. ten generał, alex zabił kilku w sonie..
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


Blacha38 pisze:
kto zmarl Sara ?? To przeciez jeszcze nie wyjasniona sprawa
no jak komś odcinają głowe to chyba nie ma tu nic do wyjaśniania :-P
Alexxa
Mahone
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-01, 22:29


patus1905 pisze:
no jak komś odcinają głowe to chyba nie ma tu nic do wyjaśniania
No dokładnie :mrgreen: . Co prawda, wiele tu było słusznych powątpiewań, co do tego czy Linc na 100 % wie, że to głowa Sary, ale ona raczej nie wróci. I to raczej jest oczywiste- śmieszne byłoby, jakby po reakcji Michaela, po tej scenie z kwiatkiem, Sara nagle cała i zdrowa pojawiła się w serialu...
mk95
Michael Scofield
Posty: 1391
Rejestracja: 2008-01-24, 19:37


Sara nagle cała i zdrowa pojawiła się w serialu
albo jakby się okazało, że Sara pracowała dla Firmy :-D a wierzcie, nie takie kwiatki się znajduje w necie ;-) .
Ale koniec końców Sara nie żyje i nie wróci. Bo wtedy by nam się taka "Moda na sukces" zrobiła z PB.
Piotras003
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29


Ogolnie 3 sezon byl troszke przeciagajacy sie ale oprocz odcinkow 12 i 13 te odcinki trzymaly w napieciu !
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Sezon był supper, ale jednak nie najlepszy. Odcinek 13 był naprawde niesamowity. Nie ma lepszego w całym prison break.
esta
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2008-01-24, 12:10


Nie mogła by grac w 3 sezonie bo zekomo byla w ciazy ale jak juz dzieciak sie wykluje czy tam juz wyklul to na bank scenarzysci postaraja sie o to zeby wrocila do serialu zobaczymy co bedzie.
John Abruzzi
Sara Tancredi
Posty: 133
Rejestracja: 2008-02-19, 20:48


Ania1991_ck pisze:
Odcinek 13 był naprawde niesamowity
To prawda M-I-S-T-R-Z-O-S-T-W-O. Ale nie wiem czy najlepszy ze wszystkich 57. Odcinki z sezonu 1 rowniez byly niesamowite , nie wiem czy lepsze tego nie da sie porownac to byly zupelnie rozne emocje.
hbc
C-Note
Posty: 272
Rejestracja: 2008-02-12, 07:30


mi tam podobał się bardziej 12 odcinek niż 13.
Dominik676
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36


No dla mnie sezon ten był najlepszy. Nie było w nim chyba odcinka, w którym było nudno. Klimat Sony mi bardzo odpowiadał, warunki tam panujące. Ogólnie Panama miała taki urok, że aż chciało się czekać na kolejny odcinek. Szkoda tylko, że sezon był tak krótki, bo moim zdaniem można tam było pokazać jeszcze bardzo dużo ciekawych rzeczy. No i bohaterowie w tej serii byli naprawdę spoko. Whistler, Lechero, Sammy, każdy z nich był wyjątkowy na swój sposób i każdy z nich wniósł do serialu naprawdę dużo. No i to zakończenie, ta muzyka na końcu, aż się czuło smutek Michaela. Można tylko żałować, że to zakończenie nie zostało w ogóle wykorzystane w sezonie IV. Dla mnie seria nr III była mistrzostwem i wydaję mi się, że IV sezon już tego nie zmieni.
Pam
T-Bag
Posty: 913
Rejestracja: 2008-03-03, 09:35


Dla mnie sezon był troszeczkę naciągany :| Podobały mi się tam ze dwa, trzy odcinki... Ale dało się jakoś oglądać :roll:
Posty: 23 Strona 1 z 1
Wróć do „Sezon III”