Kto waszym zdaniem w 3 serii był najbardziej fałszywy ?

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków trzeciego sezonu.
Posty: 88 Strona 3 z 4
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


Siriondel pisze:
Mike wcale nie był lepszy, próbując wykiwać Alexa. Nie podobało mi się to
Ale Alex zabił Michaelowi ojca więc ja się nie dziwie,i nie zdziwiłbym się jak by go wykiwał i nie zabrał go z Sony ;-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Sebo160186 pisze:
Ale Alex zabił Michaelowi ojca więc ja się nie dziwie,i nie zdziwiłbym się jak by go wykiwał i nie zabrał go z Sony
no ale pa jak Alex pomagał przy ucieczce :D i był w porządku - a życie w Sonie to trochę inny świat i to, że sobie wszyscy pomagali bardzo mi się podobało. W normalnym świecie nigdy by do tego nie doszło. Dlatego też by mi się nie podobało, gdyby Michael wykiwał Alexa :]
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Michaela nie ma co obwiniać po tym co mu zrobił Alex mógł go w ogóle nie angażować w ucieczkę. A on jeszcze go wyciągnął z tego bagna, za to to powinien go po rękach całować.
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


Ania1991_ck pisze:
za to to powinien go po rękach całować.
Nom powinien, a nawet mu nie podziękował ;-)
agulec pisze:
Dlatego też by mi się nie podobało, gdyby Michael wykiwał Alexa
mi też by się nie podobało, ale bym się nie zdziwił ;-)
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Gdyby alex wyszedł pierwszy razem z Lechero to by było po nim, ale on wie kogo się trzymać.
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


Ania1991_ck pisze:
ale on wie kogo się trzymać
Wie w końcu przez cały drugi sezon ścigał Miechael i wie jaki on jest,na co go stać ;-)
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Poznał już z jakim inteligentem ma odczynienia. I w porę zaczaił że Michael nie ryzykował by że nie zdąży przejść przez ziemię niczyją. Mądra bestia.
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Ania1991_ck pisze:
On po prostu w każdej sytuacji dba o własną dupę.
Święte słowa, ale właśnie to jest ta jego fałszywość - kręci, manipuluje, kombinuje, oszukuje, łże, byle tylko wyciągnąć dla siebie jakąś, a najlepiej jak największą korzyść. Ale przyznać mu trzeba, że ten... nazwijmy to - subtelny - sposób, w jaki to robi... genialne :-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Sebo160186 pisze:
nawet mu nie podziękował
jak to nie?! ja tu muszę czynić swoją powinność i stanąć w obronie :D
była taka scena w tym magazynie, jak Alex powiedział, że tutaj ich drogi już się rozejdą i coś tam o 'nie startowaniu jego konia w tej gonitwie' i że tutaj się pożegna. No dobra, może to było bardziej pożegnanie, niż podziękowanie.. ale zawsze w jakiś sposób pokazał swoją wdzięczność ^^
a jeszcze trzeba spojrzeć na to z innej strony - może Michael zabrał go ze sobą, bo w końcu Alex puścił ich wolno, tzn odpuścił sobie ganianie ich wtedy, kiedy chciał kase i łódkę od Scofielda.

a swoją drogą to trochę masakra, bo najpierw Scofield wpakował Alexa do pierdla podrzucając mu prochy, a potem go wyciągnął xD :D hahaha
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Dołączam się do wszelkiej obrony Mahone'a, podpisując się rękami i nogami pod każdym argumentem :-) Bo Alex jest świetny :-P
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


T-Bag gra na kilka frontów nie wiadomo potem na którym mu najbardziej zależy.
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


agulec pisze:
a swoją drogą to trochę masakra, bo najpierw Scofield wpakował Alexa do pierdla podrzucając mu prochy, a potem go wyciągnął
Tak to jest dobre, Michael pakując Alexa do Sony nie wiedział że sam tam trafi ;-)
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Jak się spotkali przy wejściu to od razu wiedziałam że będą trzymać razem. I trzymali. Mahone bardzo mu pomógł chociażby w tej jego pierwszej bójce w sonie.
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Przypuszczam, że pomagając mu wtedy, chciał zaskarbić sobie zaufanie Mike'a, jako że doskonale zdawał sobie sprawę, że bez Michaela jest już martwy (lub przynajmniej nigdy stamtąd nie wyjdzie) :-P
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


Siriondel pisze:
Przypuszczam, że pomagając mu wtedy, chciał zaskarbić sobie zaufanie Mike'a,
Też tak sądzę przestudiował cały plan ucieczki z FR to wiedział co Michael potrafi ;-)
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Od początku wiedział że Michael tu długo nie zostanie. I jak się z nim zakumpluje to i on nie będzie musiał sie męczyć w Sonie.
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


I wychodzi z tego że Alex jest równie inteligentny co Michael, może nie geniusz ale jest mądry ;-)
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


eee..jak sie Alex postara to i geniusz z niego wyjdzie. A dość często się stara jak ma motywację.
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Siriondel pisze:
Bo Alex jest świetny
tak! :D
Sebo160186 pisze:
przestudiował cały plan ucieczki z FR to wiedział co Michael potrafi
heheh... bo Alex to szczwana bestia jest :D nawet przy samym wyjściu z tego tunelu wiedział kogo się trzymać^^ poza tym myślę, że oni (Alex/Michael) mają do siebie pewnego rodzaju szacunek - jeden wie, co drugi potrafi.
A jeszcze zapomniałam dodać, że gdyby nie Alex to Scofield poległby w pierwszym odcinku trzeciego sezonu z nożem w głowie :]
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


agulec pisze:
poza tym myślę, że oni (Alex/Michael) mają do siebie pewnego rodzaju szacunek - jeden wie, co drugi potrafi.
Możliwe że mają do siebie szacunek ale całkowicie inne charaktery, ale z nich dwóch jako bardziej fałszywego wybrał bym Alexa ;-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Sebo160186 pisze:
z nich dwóch jako bardziej fałszywego wybrał bym Alexa
oj tam. Bo Alex miał ku temu po prostu więcej okazji^^ musiał czasami taki być np w pracy - tak samo jak Susan, musiał coś obiecywać, tylko po to, żeby dostać swoje informacje. Chociaż staram sobie przypomnieć kogo jakoś strasznie wykiwał i nie mogę :D No chińczyka Bill Kima np, ale to akurat dobrze xD
A Scofield to już od razu dwie rzeczy Ci powiem - najpierw Sarę, potem Alexa z łódką i prochami :D
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


agulec pisze:
najpierw Sarę, potem Alexa z łódką i prochami
Tak Sarę, ale to jest też takie skomplikowane i nie do końca fałszywe wg mnie, a Alexa to wykiwał, Ale to zależy co kto rozumie pod słowem fałszywy, albo są różne postacie słowa fałszywy, zależne od sytuacji i jak dana osoba ma się do tego słowa.
Alex z tym gościem co go zabił tam w przeszłości i np to całe zabijanie uciekinierów z FR .
przykłady według mnie oczywiście. ;-)
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


a to widzisz - nigdy się nie dogadamy, bo dla mnie fałszywość to jest coś co wypływa z człowieka i z jego charakteru, a nie z wykonywanej 'pracy'..
to jest ogólnie trudne pojęcie.. no bo tak jak mówisz, fałszywość Michaela w stosunku do Sary też nie wynikała z jego natury - on to po prostu musiał zrobić..
ech.. juz nie mogę xD
Sebo
Michael Scofield
Posty: 1110
Rejestracja: 2008-02-13, 21:28


agulec pisze:
nigdy się nie dogadamy

no może w tym temacie nie ale są inne :-D
poza tym to lubię czytać Twoje odpowiedzi na moje posty ;-)
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Juz to tak zawikłaliście, że nie wiem o czym piszecie... Alex jest spoko i wcale nie taki fałszywy jak sie wydaje... On stawiał sprawe jasno... Jestes z nim , ok. Nie to spadaj z tego świata!! :P
Posty: 88 Strona 3 z 4
Wróć do „Sezon III”