Pióro

Twórczość użytkowników związana z "Prison Break": opowiadania, wiersze itd.
Posty: 27 Strona 1 z 2
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Z dedykacją dla Aurory oczywiście :).
Choć trochę mi głupio - taki badziew komukolwiek dedykować. Pierwsze opowiadanie od wieeelu lat (ostatnim był fik Mary Sue w fandomie Harry'ego Pottera, który napisałam w wieku 13 lat XD).
Krytyka mile widziana =)
A, to nie jest slash! Odcinek 3.4 - z perspektywy Mahone'a.



"Pióro"*

Źle się czuł. Spacerując po więzieniu, Agent Specjalny Alexander Mahone był skupiony na dwóch istotnych rzeczach. Pierwszą było znalezienie pieprzonego czarnego długopisa. Już zdążył dowiedzieć się od faceta smażącego pieczeń, że powinien szukać u jakiegoś ponuraka, piszącego pamiętnik. Drugą sprawą było wmawianie sobie "Nie-zwa-rio-wa-łem i nie zwariuję pod-żadnym-pozorem" (chociaż najchętniej Mahone powtarzałby sobie nieco mniej ambitne: "cholera, cholera, cholera")
Więc źle się czuł. Było ciepło, tłoczno i (cholera) wilgotno. Spocony i brudny (ach, jak on kochał kąpiele!) Alex musiał uporać się z jeszcze jednym problemem: Verticalu-Nie-Ma-I-Nie-Będzie-Mój-Głupi-Przewodzie-Pokarmowy.
No dobra. Michael Scofield, pióro i ucieczka. Skup się, Alex! Wtedy będzie po wszystkim. Po wszystkim, tak. Świetny plan.
Ale na pewno nie kolorowy. W sumie mało jest tu rzeczy kolorowych. Sona odpada - mimo słońca, bezchmurnego nieba i gromadki gejów w różowych koszulkach to miejsce jest po prostu szare. Na pewno też nie stan zdrowia Alexa (możemy o tym zapomnieć?). Czuł, jakby mózg rozsadzał mu czaszkę, jak co chwilę dziwne mrowienie przechodzi wzdłuż jego ciała; jak swędzą go kości (czy to normalne?), jak jest na skraju wyczerpania i jak jednocześnie rozsadza go dzika energia. I jak tu nie zwariować?

Ale w końcu znalazł to pióro. Czarne. Tak jak prosił Michael. Właściciel ostrzegł, że przypisaniu nieco przerywa, ale Alex się już tym nie przejmował. To problem Michaela. Niech on się tym zajmie. A Alex spisał się - jak zwykle.

Po prostu nie mógł uwierzyć. Stał przy wejściu do starej celi Scofielda. Tak, wiedział, że Scofield za sprawą jakiegoś dziwnego toku wydarzeń się przenosi. Ale dlaczego!? Dlaczego to cenne pióro, dla którego wypruwał resztki sił, wyciskał żyły... leży jakby nigdy nic na łóżku pieprzonego Scofielda.
Dlaczego? No, cholera, pytam się dlaczego? Dlaczego takie poniżenie musiało go spodkać? Alex aż podskoczył, gdy zimna dłoń styknęła się z jego ramieniem. Odwrócił się. Cholera, jeszcze jego mu brakowało! Patoshik jednocześnie zbliżał i oddalał się od niego szepcąc coś w rodzaju: "Wykorzystał cię, ma cię za nic".
- ODEJDŹ! - krzyknął rozpaczliwie Alex w stronę pulsującego Patoshika (grupka więźniów obok nie wykazała najmniejszego zdziwienia). Czuł jak opada z sił. Podparł się o ścianę. Gdybym był z Pam... Aż się zdziwił, gdy o niej pomyślał.

No i był zły. Fakt. Aż dygotał ze złości. Zły, brudny, niewątpliwie śmierdzący, pozbawiony broni, odznaki, honoru Alex Mahone z jakimś durnym pisakiem w dłoni. Ale oczywiście dygotał ze złości, a nie dlatego, że od 74 godzin nie spożył środka, tak sumiennie przyjmowanego przez ostatnie 4 lata. O tym próbował nie myśleć. Gdy w końcu dotarł do nowej celi Scofielda (to też nie było proste - po drodze zaczepił go jakiś zboczeniec, któremu Mahone uprzejmie włożył nóż do oka i zostawił krwawiącego w jakimś zacisznym miejscu) przystał na chwilę łapiąc oddech. Scofield oglądał swoją nową celę, a później podszedł do okna.
W Alexie wezbrało się coś w rodzaju tego uczucia, który jest pewną formą adrenaliny. Podniecenie? Raczej nie. Ale uspokoił się. Choć obraz dalej trochę się rozmazywał, a na ścianie z celi Scofielda mógłby przysiąc, że widzi Patoshika z biustem, Alex uspokajał się coraz bardziej. Haha, jak za dawnych, wolnych lat, gdy strzelał przestępcom w tył głowy! Pewność siebie i to wspaniałe uczucie.
Ale nikt. Nigdy. Nie będzie. Nim. Alexem Mahonem. Pomiatał.
Dlatego Alex przemówił, podszedł i obezwładnił Scofielda. Należało się dupkowi. A w ręku ciągle ściskał pióro.

Koooniec.

*jestem przeciwna tłumaczeniu tego jako marker. Jako zagorzała fanka markerów nie będę uznawać tego lichego czegoś za marker. Zresztą w podstawówce uczyłam się, że pen to pióro, więc.. XD
Ostatnio zmieniony 2007-10-17, 14:03 przez Oktarynka, łącznie zmieniany 4 razy.
MarQ
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11


bardzo fajne opowiadanie, czytalem z zaciekawieniem... spróbuj napisać cos do przodu... na przyklad wymysl co sie stanie w piatym odcinku zanim go wyemitują moze to byc ciekawe.
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Hehe, dzięki ;).
No właśnie za bardzo pomysłu nie miałam - a to w sumie nic trudnego tak analizować przeszłość. No nc. Następnym raziem.
MarQ
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11


zycze ci powodzenia w wymyslaniu nastepnych tekstow.
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


Wciągające! Masz ty jakieś fanfiki jeszcze gdzieś może ukryte ;>
Chętnie poczytam ^^
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


podobał mi się sposób przdstawienia myśli jakie kłębiły się w głowie Mahone'a. I wspomnienie żony. Przeraził mnie ten nóż w oku :shock: nie wiem czy Alex lubił strzelać w głowy przestępcom, ale już się nie czepiam bo to nie moje opowiadanie, ale cholernie mnie korciło, żeby to napisać ^_~
taka drobna uwaga, te tabletki nazywają się Veratril ^_~ i czy używanie imienia Axel zamiast Alex to taki chwyt?heh,,,nie to, że sie czepiam, ale się do Alexa przyzwyczaiłam^^
a tak w 2 słowach to podobało mi się^^
dobrze, że to nie slash bo nienawidzę ich :evil:
Ostatnio zmieniony 2008-12-21, 03:39 przez AutumnLeaf, łącznie zmieniany 1 raz.
KhAn
John Abruzzi
Posty: 648
Rejestracja: 2007-08-21, 09:42


Mi się tam bardzo podobała. Nie czepiam się o nic bo uważam, że każda zmiana przez autora tekstu choćby imion jest celowa i ma w tym jakiś sens. Czekam na kolejne dzieła bo jestem pod wrażeniem po przeczytaniu tego ;)
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Lool. Nie, to mój głupi błąd, poprawiam XD" Miałam kiedyś pieska Axela i jakoś tak mi się wpoiło. Ale ze mnie głupek ^^"
Uch... nienawidzisz slashy... *miałam w planach napisanie takowegoXD* Trudno. Dzięki za miłe komentarze soł macz, komentarze karmią Wena :D
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


hehe tak właśnie myślałam^^ Alex rulez^^ n
ie patrz na mnie, że nie lubię slashy ^^pisz pisz ja na pewno przeczytam, chociaż wolę znacznie bardziej parowanie Pam i Alex, ale to mi nie szkodzi w przeczytaniu czegoś innego :-P
Piotrek1230
Sara Tancredi
Posty: 101
Rejestracja: 2007-09-26, 17:25


Fajne, podzi dla ciebie Oktarynka, zmień w niektórych miejscach axel na alex bo chyba o to chodziło??
Mela0607
T-Bag
Posty: 855
Rejestracja: 2007-08-21, 17:00


wow; kawał dobrej roboty, zostaje mi tylko pogratulować! O własnie, gdyby dany odcinek, a nawet serial oparł się na charakterze czy też osobie Mahone'a to byś była brana jako pierwsza pod uwagę by napisać scenariusz :) naprawdę świetne, chociaż przerażało mnie słownictwo na d..., czy p... (niby nic, ale jednak i to mnie odrobinę denerwuje), aczkolwiek wiadomo iż w takim miejscu takie słowa są nieuniknione... stres robi swoje jednakże można to opanować...
Aurora
Świeżak
Posty: 30
Rejestracja: 2007-10-13, 17:03


:-D Dzięki za dedykację, po pierwsze.
Po drugie - iiiik! Iiiik! My kochamy Mahone'a, Oktarynko, kochamy jak nie wiem, co! (znaczy wiem, ale że tu przeciwnicy slasherstwa są, to ja się nie wypowiem)
Mnie tekst raczej rozbawił - widziałam tego biednego Alexa, poszukującego długopisu (tak, nie wiem, kto przetłumaczył marker, dżizz, przeca widać, że to długopis :P). A facet, któremu wsadził nóż w oko (zboczeniec!!!) kolejny głośny Kwik! Wizja cudna, może mało pasująca, jakos nie widzę Alexa posuwającego się do tak drastycznych środków (wystarczyło nóż wsadzić... hmm, w inne miejsce!), ale wizja urocza.
Kocham Alexa, kocham ciebie i myślę, że wspólnie zapełnimy to miejsce różniastymi tekstami Prisonowymi, szczególnie jeśli przyszłe odcinki okażą się równie inspirujące.

Pozdrawiam:
Aurora.
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Jak dla mnie to było pióro, typu tych fajnych parkerowych ze specjalną końcówką (których rzecz jasna jest masa w więzieniach). Ha, ten tekst miał rozbawiać w pewnym sensie, bo z drugiej strony nie widzę sensu pisania czegoś co było tak samo ; D. (w ogóle to cieszę się że nie widziałaś wersji z Axelami XD)
Perspektywa rozpisywania się nad następnymi odcinkami jest bez wątpienia kusząca >DD. Założyłam specjalny zeszyt do opowiadań nawet :D (jakoś lepiej mi się pisze w zeszycie - a przepisać nu problem)

Dzięki Mela za miłego komenta. W ogóle wszystkim dziękuję :). Niestety ja to jestem bardziej taki reporter niż rzemieślnik (pisarz do mnie w ogóle nie pasuje, więc nie porównuję XD), trudno mi wymyśleć coś samej. Choć inaczej: wymyśleć to mogę, gorzej zrealizować pomysł ; ).

Jeśli chodzi o Alexa i rzekomy "nóż w oko" (początkowo miało być pióro, ale po co komukolwiek zakrwawione pióro XD?) to wyobraziłam sobie całą scenkę >D. Alex sobie idzie labiryntem korytarzy (które są zatłoczone, zadymione, obrzygane i wszystkie inne ohydztwa żeby pogorszyć sprawę >D), aż tu nagle pojawia się zbok typu ten sławny z 1 serii. (ten wielki z wąsami gruby taki, co byl potem z bellikiem w celi) Schyla się (bo duży, a Mahone tylko wysoki) i wali jakiś obraźliwy tekst w którym występują słowa "dupciu" "bzykać" "teraz" (to ostatnie dopiero hardkorowe, nie XD?). No i ten pełen furii Alex widząc świecące (brzydkie, obleśne) oczka napastnika, nie strzymał i wsadził mu nóż w oko w sposób szybki i całkiem zgrabny, bo Alex dobry w takich rzeczach jest. A później wrzuca go do jakiegoś schowka na miotły i krzyków zboka nie słychać. Idzie dalej.

Kupicie to XD?
Aurora
Świeżak
Posty: 30
Rejestracja: 2007-10-13, 17:03


Kupimy! Sona's Avocado rlz xD <zgon> Wersja borska. Alex jest wierny M... Pam, of kors, Pam! :-D
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


Aurora pisze:
Kupimy! Sona's Avocado rlz xD <zgon> Wersja borska. Alex jest wierny M... Pam, of kors, Pam! :-D
Ja tu zaraz walne ze śmiechu! :P

Mam nadzieje Oktarynka, że po każdym odcineczku będzie tu wizja oczami Mahone'a ^^
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Haha. Tak jest! Mam nadzieję jednak że uda mi się napisać "coś ponad to XD"

Mnie też rozwalił tekst Aurore (ostatnio wiele rzeczy mnie rozwala, taki ze mnie śmieszek, hihi). Chociaż jego związek z Pam jest niczego sobie. Pod względem fabularnym oczywiście >D. Bo w sumie jest nieszczęśliwy (związek) i żal mi ich obojga. (w sumie to żal mi Pam, a Mahone zachował się jak dupek)

Przepraszam za brzydkie słowa (jeszcze nie przepraszałam, nie ^^"?), ale myśle że każda cholera lepsza od kurw.. ;).
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


Mahone wygląda na człowieka, który nigdy nie przeprasza... a jednak Pam przeprosił, powiedział, że ją kocha...że tęskni...pokazał, że martwi się o nich...nie jest wzorowym ojcem, ale na Boga on zabija dla swojej rodziny!morduje tych, przez których coś złego może się stać jego bliskim!to jest dopiero ogrom poświęcenia...
Oktarynka
Fernando Sucre
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-13, 14:34


Teraz - to wiadomo. Ale kiedyś. Z własnej woli zostawił Pam, przecież mógł się wcale nie wpakowywać w takie siano. Myślę, że był wtedy młody, ambitny, a żona pojawiła się jakby nie na miejscu. Rozwód był dobrą decyzją w sumie.
Trza by było o tym fik napisać, tak sobie myślę... >D. Eee, Aurore...?
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


sam kiedyś powiedział, że gdyby mógł cofnąłby czas....ale nie może i nic na to nie poradzi.
Gość


Fajne opowiadanko ;-) wciagajace
Ms_psycho
Fernando Sucre
Posty: 298
Rejestracja: 2007-10-09, 22:23


AutumnLeaf pisze:
morduje tych, przez których coś złego może się stać jego bliskim!to jest dopiero ogrom poświęcenia...
Poświęcenie :| Pozbawianie życia innych ludzi nie jest chyba poświęceniem...
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


jak dla mnie w tym przypadku jest, gdyby na szali stało życie mojej rodziny, moich bliskich nie zastanawiałabym się długo.
Sebastian66i6
Lincoln Burrows
Posty: 486
Rejestracja: 2007-10-07, 21:47


Bardzo fajne :) i to o czym mówi Mike to jest pióro.. nie wiem czemu tłumaczone jako marker. Zrobiłaś jeden błąd.. nie "verticalu" tylko "veratrilu" powinno być :P
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


Świetne...a nawet wręcz boskie. tekst wciagajacy, az chce się czytac. jest czego pogratulowac :pomysłowości, weny :-D no i zdolności. masz talent to takich rzeczy :-P .
czekam z niecierpliwościa na coś nowego :lol:
niunia
Michael Scofield
Posty: 1458
Rejestracja: 2007-10-21, 16:32


przepieknie napisane :), nie zostało mi nic jak podziwiac i pogratulowac zdolności.
bedą moze jakieś inne opowiadania twojego autorstwa ? ;-)
Posty: 27 Strona 1 z 2
Wróć do „Fan Fiction - Twórczość własna”