Gdyby jutra nie było.

Twórczość użytkowników związana z "Prison Break": opowiadania, wiersze itd.
Posty: 2 Strona 1 z 1
valentiina
Tweener
Posty: 56
Rejestracja: 2008-10-11, 16:50


Miałam sen i dlatego postanowiłam to napisać.
Nie jest to moja pierwsza praca, mam nadzieję, że przypadnie wam ona do gustu.
Przewiduję, że opowiadanie będzie składać się z kilku części części.

Alice Ambrosio - klik!

**


Daj mi rękę
Zbuduję ci zamek z piasku
Jakkolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek



Mała dziewczynka i o kilka lat starszy chłopiec, siedzieli na górze usypanej z piasku. Przyjaźnili się od zawsze. Mieszkali w tym samym miasteczku i dla obojga to miejsce było dziurą na końcu świata. Marzyli aby się stąd wybić, jak najdalej, bo oni lubili nowe przygody, a tu czas płyną wolno.
- Co chcesz robić w przyszłości? – monotonną ciszę przerwał głos chłopca.
- Chcę być kimś! Chcę stać na scenie, jest tam mnóstwo ludzi, ogromna hala z milionem świateł...
- I naprawdę myślisz że to ci się uda? – zadał kolejne pytanie.
- Tak! – odpowiedziała, zaplatając ręce na piersi.
- Jesteś głupia!
- Dlatego, że wierzę w marzenia? – spojrzała na niego.
- Tak! Jesteś głupia jak but od lewej nogi. Takie rzeczy nie udają się ludziom, naszego pokroju!
- Więc komu, jak nie nam?
- Jesteś głupia! – powtórzył, nie odpowiadając na pytanie.
- Daj spokój! – burknęła, podnosząc się.
- Alice, zaczekaj! – złapał za jej chudą dłoń – Obiecaj mi, że jak się stąd wybijesz to wrócisz po mnie i wyciągniesz mnie z tej dziury.
- Przysięgam. Ale jeśli będzie na odwrót, zrobisz to samo, prawda?
- Przysięgam, jednak myślę, że nie będzie na odwrót, bo ty spełnianie marzeń masz we krwi.



Oboje marzyli o sławie, chcieli być gwiazdami, ale przecież gwiazdy to nie ludzie.


**

- Więc jak? – Lincoln patrzył na brata opierając się o wysoką siatkę.
- Tak jak planowaliśmy, uciekam i staramy się zniknąć – Michale chodził w tą i z powrotem.
- Więc nad czym się jeszcze zastanawiasz?
- Widzisz ją? – wskazał głową – Tą brunetkę, stojącą przy siatce?
- Tak, widzę. – Lincoln odpowiedział, patrząc w tamtą stronę – Mike, czy to czasami nie twoja koleżanka z dzieciństwa? – zadał pytanie, po chwili zastanowienia.
- To ona, a teraz jest mi potrzebna, bez niej nam się nie uda – odpowiedział klękając.
- Głupi jesteś? Mamy za mało czasu, nie wiadomo czy nie wygada!
- Ufam jej, ona dobrze wie że to nie miejsce dla niej.


Czasami marzenia stają się naszym zniewoleniem.
Marzyli o sławie, a oboje skończyli w tym samym więzieniu.
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Obiecaj mi, że jak się stąd wybijesz to wrócisz po mnie i wyciągniesz mnie z tej dziury.
- Przysięgam. Ale jeśli będzie na odwrót, zrobisz to samo, prawda?
- Przysięgam, jednak myślę, że nie będzie na odwrót, bo ty spełnianie marzeń masz we krwi.
Podoba mi się ten motyw z marzeniami. Jest dobrze. Sądząc po tym początku to masz fantację. Oby tak dalej.
Posty: 2 Strona 1 z 1
Wróć do „Fan Fiction - Twórczość własna”