Problemy imienne

Twórczość użytkowników związana z "Prison Break": opowiadania, wiersze itd.
Posty: 20 Strona 1 z 1
mk95
Michael Scofield
Posty: 1391
Rejestracja: 2008-01-24, 19:37


Oto opowiadanie, dla Taniry napisane specjalne. Taka mała wariacja na temat jej i Natalii historii prawdziwej. I oto, co wyjdzie z małżeństwa Ann z Dżemykiem ;-)

[center]Problemy imienne[/center]


- Ale on śliczny... - Nati jak zwykle nie mogła powstrzymać entuzjazmu. - I jak śpi, to
wygląda zupełnie jak ty. - dorzuciła z uśmiechem.
- Wiem. Ale za to jak się obudzi, to wyłazi z niego stuprocentowy Whistler. - stwierdziła Ann ponuro.

Takie i inne rozmowy dało się słyszeć w mieszkaniu Ann i Jamesa Whistlerów, do których w odwiedziny przyszli Alex i Natalia Mahone, rodzice chrzestni małego synka tych pierwszych.

MIESIĄC WCZEŚNIEJ:

- Nie ma mowy! Nie zgadzam się!

Natalia skierowała wzrok na sufit, notabene bardzo ładny. Że też Alex musi być
taki uparty z tymi imionami. Ann wybrała Oscara, Dżemyk dorzuciłl Chrisa i wszyscy byli zadowoleni.
No, może oprócz ojca chrzestnego.

- Alex, naprawdę nie rozumiem, o co ci chodzi. Oscar to bardzo ładne imię... - Nati nie skończyła, bo przerwał jej ryk wściekłości męża.
- To imię jest złe! Nie zgadza się żeby mi w bloku jakiś gwałciciel urósł! - nie wiadomo skąd wytrzasnął nagle nowy argument Alex.
- Dobra Mahone. To skoro nie Oscar, to może Michael? - zaatakowała An znienacka.

Alex udławił się ciastkiem, które upiekła Ann. Ann postanowiła tego nie komentować.

- Zgoda. Ale pod jednym warunkiem. - kaszlący i duszący się ciastkiem Alex w końcu wyłonił się spod stołu.
- Jakim? - spytał James podejrzliwie. W końcu Alex to przede wszystkim agent. I to diabelsko dobry. Kto wie co wymyślił.
- Na drugie ma być William.



*


I tym sposobem Michael William Chris Whistler (James jakoś przekonał Ann do tego Chrisa) urodził się dwudziestegomaja. Urodził się i od razu przyprawił rodziców i chrzestnych o szok.

- Ekhem.. Michael to chyba nie był dobry pomysł... - zaczęła Natalia nieśmiało.
Pozostała trójka popatrzyła po sobie. Przed nimi leżał i radośnie majtał nogami
pulchny, czterokilogramowy bobas. Patrzył się na nich elektryzującym spojrzeniem
intrygująco błękitnych oczu, jakich ani Ann, ani James nie mieli. I miał tatuaż.
Mały, na kostce. Jakby się przyjrzeć, przedstawiał plan łóżeczka. Prezent od chrzestnych.
Cóż, zawsze to jakiś początek.
Ostatnio zmieniony 2008-02-10, 13:37 przez mk95, łącznie zmieniany 1 raz.
Tanira
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39


to jest urocze boskie śliczne...aż brakuje mi słów :* jesteś aniołem :*
mk95
Michael Scofield
Posty: 1391
Rejestracja: 2008-01-24, 19:37


Aniołem??? prędzej diabełkiem : :-D
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


hahaha XD dobre! :D się uśmiałam! :D walnęłabym cytaty, ale musiałabym zacytować prawie całość, a to bezsensu.. :] super!
Tanira
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39


ale będziemy mieć słodkiego bobasa xD hehe xD
B...
Michael Scofield
Posty: 3653
Rejestracja: 2007-11-01, 12:12


haha xD świetne to było, gratuluje pomysłu ;-)
madamebutterfly
Mahone
Posty: 713
Rejestracja: 2008-01-16, 19:13


fajne...:) koniec chyba najlepszy... zresztą co ja mówię... całość jest po prostu wspaniałą :)
AutumnLeaf
Michael Scofield
Posty: 3268
Rejestracja: 2007-08-27, 02:06


o boże...jak dziwnie się czyta o sobie xD cuuudowneee to jest xD ;*
Tanira
Michael Scofield
Posty: 5018
Rejestracja: 2007-10-23, 15:39


AutumnLeaf pisze:
o boże...jak dziwnie się czyta o sobie xD cuuudowneee to jest xD ;*
no nie xD taka schiza trochę xD ale i tak jest boskie ^^
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Najlepsze było jak Mahon zadławił się ciastkiem. :mrgreen: Dzidziuś z tatuażem na kostce to innego imienia być nie może.
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


mk95 pisze:
I miał tatuaż.
Mały, na kostce. Jakby się przyjrzeć, przedstawiał plan łóżeczka.
oo men ... ^^hahah swietne , widze coraz dłuzsze opowiadanka tworzysz- tak dalej ;*
mk95
Michael Scofield
Posty: 1391
Rejestracja: 2008-01-24, 19:37


A jakby kogoś interesowało, to kolejną część do "misia" wkleiłam. Pod moim ostatnim postem jest ;-) Planuję jeszcze wkleić kolejną część do "strachu". szukać niedługo. Dziękuję za bardzo optymistyczne komentarze :-D
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


mk95 pisze:

I miał tatuaż.
Mały, na kostce. Jakby się przyjrzeć, przedstawiał plan łóżeczka.
o ja xDxD rzeczywiśie Michael xD
mk95
Michael Scofield
Posty: 1391
Rejestracja: 2008-01-24, 19:37


tja. tylko kto mu ten tatuaż zrobił? Hmm... <myśli> chyba w szpitalu pracował taki jeden lekarz... i to chyba był Paul jakiśtam... Kellerman chyba :-D
mk95
Michael Scofield
Posty: 1391
Rejestracja: 2008-01-24, 19:37


T-Bag nie był w firmie. w każdym razie nie był, kto go wie, czy teraz nie jest.
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


w sumie "współpracował" przez chwilę z nimi- kiedy miał wystawić michaela... ale to chyba był jedyny , chwilowy epizod. :-D
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


patus1905 pisze:
w sumie "współpracował" przez chwilę z nimi- kiedy miał wystawić michaela... ale to chyba był jedyny , chwilowy epizod.
nom chyba tak :D
Fazer15
Sara Tancredi
Posty: 155
Rejestracja: 2007-10-09, 16:01


Mi też się podoba ;)
Bellatoris
Lincoln Burrows
Posty: 482
Rejestracja: 2008-02-05, 20:17


hmn,mmm.... Fajne;););) Z tym tatuażem to pojechałaś...:P:P
Radekk11
Tweener
Posty: 94
Rejestracja: 2008-01-15, 17:50


Najleprze jest to
mk95 pisze:
I miał tatuaż.
Mały, na kostce. Jakby się przyjrzeć, przedstawiał plan łóżeczka.
taki mały a już planował ucieczkę :-D
mk95 pisze:
Alex udławił się ciastkiem, które upiekła Ann.
co to za ciastka były :-D

hehe świetne opowiadanie^^
Posty: 20 Strona 1 z 1
Wróć do „Fan Fiction - Twórczość własna”