PRISON BREAK - SKAZANY NA ŚMIERĆ POWRACA! Sezon 5 liczyć będzie 9 odcinków. Premiera: wiosna 2017

Zatraceni

Twórczość użytkowników związana z "Prison Break": opowiadania, wiersze itd.
Zatraceni
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2008-05-20, 16:09

Zatraceni

Postautor: Zatraceni » 2008-05-20, 16:22

To kolejne, niczym nie różniące się opowiadanie od innych historii na tym forum. Opowiada o miłości, która mogła przezwyciężyć wszystko.
Mamy nadzieję że przypadnie wam ono do gustu.

PS: Pierwsza część tego opowiadania była dodana wcześniej na tym forum, lecz zapomniałyśmy hasła do starego konta!



[center]Zatraceni[/center]



Część 1


Niemal czuł jej dłoń nie dotykając jej. Słyszał jej cichy szept, który obijał się o jego uszy, niczym głos jego ulubionej wokalistki. W głowie wciąż miał dwa słowa "Kocham Cię", które wciąż kazała mu powtarzać.


- Powiedz że mnie kochasz - poprosiła pewnego deszczowego wieczoru.
- Kocham cię, jak nikogo innego na świecie - spełnił jej prośbę.
- Dziękuję - podziękowała i ścisnęła mocno jego dłoń.
- Za co mi dziękujesz? - spytał, patrząc jej głęboko w oczy.
- Za to że mnie kochasz - wtuliła się ufnie w jego ciało.



Codziennie prosiła aby opisywał jego miłość do niej, tak jakby chciała upewnić się że on nadal ją kocha tak samo mocno jak poprzedniego dnia. Była rozmarzona i tajemnicza - dla niego była największą zagadką na świecie, której nigdy nie potrafił rozwiązać. Był nią zafascynowany, a jego miłość zmieniła się w obsesję i uzależnienie. Nie mógł wytrzymać dnia bez niej. Tęsknił za jej dotykiem, głosem i wyglądem. I nawet nie zwracał uwagi na to, że ona nigdy nie powiedziała co tak naprawdę do niego czuje.


- Opisz mi swoją miłość - poprosiła pewnego słonecznego poranka.
- Moja miłość jest tak silna jak najtrwalszy mur, jest słońcem o poranku i księżycem nocą, liściem na wietrze i kroplą deszczu spadającą z nieba.
- Podziwiam cię - spojrzała na niego i podarowała mu jeden ze swoich uśmiechów
- Za co mnie podziwiasz? - spytał dotykając swoją dłonią jej rozgrzanego i delikatnego policzka.
- Za to że tak bardzo potrafiłeś mnie pokochać...



Była jego światłem na końcu długiego tunelu, powietrzem którym oddychał i wodą którą pił każdego dnia. Była jego największą miłością i nie mógł pogodzić się z tym że musiał ją zostawić samą z mnóstwem problemów, ale nie mógł nic innego zrobić. To był jedyny sposób aby uratować brata. Musiał iść do więzienia, przezwyciężyć ból, który męczył jego wielkie serce, ale pomimo wszystko on i tak nigdy nie zapomni momentu w którym spojrzał w jej zrozpaczone oczy, z których zaczęły spływać łzy.


- Dlaczego mi to robisz? - spytała drżącym głosem.
- Proszę, zrozum mnie. Muszę mu pomóc.
- Ale nigdy nie przestaniesz mnie kochać?
- Nigdy! Obiecuję, zawsze będziesz najważniejsza - Nachylił się i pocałował ją ostatni raz przed pójściem do więzienia.



Na początku wszystko wydawało mu się łatwe. Ona przychodziła, pocieszała i wspierała go. Nigdy nie okazywała złości i żalu o to, że ją zostawił. Prosiła tylko by mówił, że ją kocha. A wtedy gdy przyszła po raz ostatni, była dziwna, speszona i zawstydzona, a jej oczy były nienaturalnie czerwone. Starała się unikać jego spojrzenia, a gdy musieli się pożegnać wstała i przytuliła się do jego ciała tak mocno jak nigdy dotąd. Spojrzała w jego oczy ostatni raz. On wiedział już wtedy że zaraz coś się stanie.


- Pamiętasz jak powiedziałam ci, że cię podziwiam?
- Pamiętam.
- Podziwiam cię za to, że umiesz mówić tak pięknie o uczuciu do mnie nie wiedząc nawet co ja do ciebie czuję.
- Więc co do mnie czujesz Eleno?
- Nic Michael, zupełnie nic.
W jego oczach stanęły łzy. Poczuł wielki ból w sercu, którego nie doznał nigdy w życiu. Spojrzał w jej czekoladowe oczy i nie mógł uwierzyć w to co usłyszał. Pragną aby powiedziała że to był tylko żart, z którego zaraz będą mogli się śmiać.
- Nie smuć się. Właśnie takiego chce cię zapamiętać. Zawsze uśmiechniętego, kochającego mnie mężczyznę. - Spojrzał na nią aby po chwili widzieć jak pewnym krokiem zmierza w kierunku wyjścia, jak dochodzi do wielkich drzwi, które zamykają się za nią z charakterystycznym kliknięciem. A razem z nimi zamknął się pewien rozdział w jego życiu, ale on i tak nigdy nie zapomni jej szczerego uśmiechu, który co dnia zdobił jej śliczną twarz, a także oczu o kolorze gorzkiej czekolady.


Jego miłość odeszła.
Ten twardy mur zburzył się jak domek z kart, a ona przecież tylko dmuchnęła
.


Ale prawda była taka, że ona kochała go całym sercem i trudno było jej spojrzeć mu w oczy i powiedzieć że nic do niego nie czuje. Ona po prostu chciała zacząć nowe życie, w którym nie było miejsca dla niego, ponieważ nigdy nie dał by jej prawdziwego domu, którego ona teraz tak bardzo potrzebowała.



~*~


Część 2



Słońce zaczęło wschodzić rozświetlając przy tym budynek więzienia. Michael leżał na swoim łóżku i myślał nad sensem swojego istnienia. Ciężko było mu pogodzić się z faktem, iż kobieta, z którą chciał spędzić całe swoje życie odeszła – zostawiła go dla innego. Nie miał co do tego pewności, ale nie umiał znaleźć innego wytłumaczenia. W jego głowie co chwila przewijały się obrazy z przeszłości – z czasów kiedy byli tacy szczęśliwi. Nie obchodziło go to, że nigdy nic mu nie mówiła, wręcz przeciwnie. Kochał jej tajemniczość. W głębi serca pragnął poznać jej myśli i uczucia, ale ona nigdy tego nie zdradziła aż do wczoraj. Żałował, że jego pragnienie w końcu się ziściło. Był na siebie zły. Wciąż powtarzał, że to jego wina, że mógł coś zrobić. Ale w tej chwili liczył się tylko Lincoln – jego brat. Musiał skupić się nad planem ucieczki, bo zostało niewiele czasu, ale i tak przez jego głowe przeleciało kolejne ze wspomnień.


- A tam? Spójrz! Wygląda jak mały kotek... - mówiła.
- Przecież to zwykła chmura. - odpowiedział.
- Żartujesz? No zobacz tylko. Mały pyszczek i słodkie uszka... - powtarzała i uśmiechała się.
- Kocham twój uśmiech, wiesz?
- Wiem...



Nie oddałby tej chwili, spędzonej wtedy w parku na trawniku - za żadne skarby. Był wtedy taki szczęśliwy. Czuł, że naprawdę żyje, czuł się kochany. W jego życiu pojawiła się osoba, która dawała mu tyle szczęścia, osoba, którą mógł się zaopiekować. Ale wszystko w jednej chwili pękło jak bańka mydlana. Chciał znów z nią być, ale to nie było możliwe odeszła zabierając ze sobą wszystko czym był.
Ale nie pozwoli jej tak po prostu odejść. Nie tym razem.


23 sierpnia, z pamiętnika Eleny.
Dziś pamiętniku kończę 18 lat. Jestem już dorosła. Mam to o czym zawsze marzyłam. Mogę robić to na co mam ochotę, nie muszę słuchać się innych - ale i tak oddałabym wszystko za powrót do dzieciństwa, bo przecież bycie dzieckiem jest takie wspaniałe i bez problemowe. Teraz nie mogę puszczać baniek, bo każdy patrzy na mnie jak na wariatkę - ale ja pamiętniku przecież tak lubię bańki! Nie mogę iść trzymając w ręku miśka, bo przecież tak nie wypada, ale Alfred przeczcież udusi się w torbie! Nie mogę biegać i śmiać się głośno, nie mogą skakać, nie mogę śpiewać, nie mogę bawić się w berka z koleżankami. Jest zabronione mi wiele rzeczy, więc dlatego pamiętniku ja nie chcę być dorosła, nie chce być dorosła! Bo przeczcież jestem jeszcze dzieckiem, które nie dorosło jeszcze do dorosłości!
Dziś przychodzi do mnie Michael. Jedyny mój prawdziwy przyjaciel któremu mogę powiedzieć wszystko, ale czuję tak jakby coś się pomiędzy nami psuło. On nie patrzy na mnie tak jak kiedyś. Gdy nasze oczy się spotykają, widze dziwny blask w jego tęczówkach. Może tak zachowują się dorośli? Bo przecież on jest dorosły i zaczyna go denerwować mój dziecięcy świat!



CDN.


Desire & Bella15
1aahnoor
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2015-02-28, 04:23

Re: Zatraceni

Postautor: 1aahnoor » 2015-02-28, 04:32

Codziennie prosiła aby opisywał jego miłość do niej, tak jakby chciała upewnić się że on nadal ją kocha tak samo mocno jak poprzedniego dnia. Była rozmarzona i tajemnicza - dla niego była największą zagadką na świecie, której nigdy nie potrafił rozwiązać. Był nią zafascynowany, a jego miłość zmieniła się w obsesję i uzależnienie. Nie mógł wytrzymać dnia bez niej. Tęsknił za jej dotykiem, głosem i wyglądem. I nawet nie zwracał uwagi na to, że ona nigdy nie powiedziała co tak naprawdę do niego czuje.


__________________
Cut down your exam stress by using our latest Testking phr certification test and high quality gmat and We provide updated Testking sphr test with 100% pass guarantee along with lssu.edu questions. sciarc.edu

Wróć do „Fan Fiction - Twórczość własna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość