NAJWIĘKSZA POLSKA BAZA DYSKUSJI I INFORMACJI O PRISON BREAK | Dołącz do nas!

Historia (3 słowa)

Chwila relaksu: gry i zabawy forumowe. Posty pisane w tym dziale nie są liczone.
Posty: 779 Strona 20 z 32
mk95
Michael Scofield
Posty: 1391
Rejestracja: 2008-01-24, 19:37


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka.
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż...
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy
Grand
Sara Tancredi
Posty: 148
Rejestracja: 2007-10-02, 07:42


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się
PatuŚ
Michael Scofield
Posty: 2945
Rejestracja: 2007-10-27, 18:51


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, bo był pijany
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, bo był pijany czystym fioletowym denaturatem.
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


agulec chciałem wtrącić, że przecinek nie jest słowem

Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, bo był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, bo był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Nero pisze:
agulec chciałem wtrącić, że przecinek nie jest słowem
ajć! wyrąbałam twoje 'choć' - hehe przecież o przecinek mi nie chodziło, to było niechcący, sorensen.

Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście
*Madziula*
John Abruzzi
Posty: 587
Rejestracja: 2007-11-07, 10:57


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku kupione w Lewiatanie na rogu ulicy Pierdzącej stał chłopiec w samych majtkach w Oscary Shalesy. Majtki były dziurawe, Co krępowało Shalesa i postanowił się wytaplac w błocie. Niestety ktoś zauwzył jego wielkie sadło i zaniepokoił się światowym problemem głodu. Shales był jednak uczulony na głód więc zjadł Danio z pysznymi wiórkami, które zdobył na targu u wielkiego i brzydkiego Ruska z Rosji, czyli Lewa Andropova. Nie miał on, niestety, jeszcze innych smakowych danonków, ale znalazł starego Actimelka o smaku serka z Tesco, toteż był on najlepszej jakości smakowej gdyż w Tesco są same Oscary Shalesy. Później wybrał się do wspaniałego przybytku łysego Shalesa, choć był pijany czystym fioletowym denaturatem. Poszedł tam, jednak nie zaznawszy odrobiny fioletowego napoju nie mógł wspiąć się po drabinie i zaliczył glebę. Próbował jeszcze raz, ale przewrócił go Shales i psy, które nie jadły niczego prócz ogórków i na szczęście były już dość
Posty: 779 Strona 20 z 32
Wróć do „Chillout”