NAJWIĘKSZA POLSKA BAZA DYSKUSJI I INFORMACJI O PRISON BREAK | Dołącz do nas!

Historia (3 słowa)

Chwila relaksu: gry i zabawy forumowe. Posty pisane w tym dziale nie są liczone.
Posty: 779 Strona 18 z 32
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Łaaaaaaaaaaaaaaa, sora, nie zauważyłem, że ktoś mnie o milisekudę wyprzedził :shock:

Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy...
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie
agulec
Michael Scofield
Posty: 3495
Rejestracja: 2007-12-07, 15:27


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach.
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz...
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla (dla objasnienia: badyl to taka emo laska... :D tego nie dawać potem... )
Xaneta
Michael Scofield
Posty: 2154
Rejestracja: 2008-01-27, 18:19


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne prontobdo ścierania za{urzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tyńszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarłopmu włosy, ale jednak nie wyłysiył całkiem.Zostało mu w uszach t~ochę siwych włosów: długich i kręconych niczym włabe nitki.Cif îiestety wyrządził jednak wiecejdzłego niż dobreço , albowiem poňobił białe plam} i spleśniał nikzym serek maruaî. Teraz założył swoje stare nieko już wytarte a|e jare dżinsy z$dziurami wielkości studni na povwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie
_________________
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka...
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa
Siriondel
Świeżak
Posty: 37
Rejestracja: 2008-03-16, 09:13


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa Komandosy po piątaku...
Aglek
Michael Scofield
Posty: 1481
Rejestracja: 2008-02-23, 10:55


Pewnego wiosennego poranka Will postanowił kupić różowe gacie w Otiski, co sobie zamówił w Lumpexie, w którym pracujeMurtagh jako służąca Eragona. Karolina poszła zWillem do śmietnika by nakarmić głodne koty i coś zjeść z Żanetą iJonathanem,którzy jednakzjedli wrestauracji. Fichtnerowie postanowili nic nie mówic tylko zabrać ich doDomu, by pokazać śmietnikową twierdzę, w której mieszkałBradzio i Fichtnerowie,którzy się stamtąd wyprowadzili.Była bardzo wysmienita pora na małe conieco , więc Will kupił sobie swoje ulubione serowe chipsy chrupaczki i wafla Grześka. Na tym zakończył podróż w nieznane, polskie miejskie tereny oraz wiejskie pola. Natychmiast postanowił więc zajechać do baru pana Staśka, gdzie lubił się porządnie wykąpać, bo rzadko zdarzało mu się zobaczyc odrobine wody. Często widywał jednak płyn do naczyń - w snach lub na witrynie sklepowej, jednak nigdy nie miał okazji spróbować jego smaku. Poszedł do małego sklepiku by kupić bezuzyteczne pronto do ścierania zakurzonej,swojej głowy, ale okazało się, że CIF tańszy jest od Pronta. Nalał CIF na czubek swojej głowy i wyżarło mu włosy, ale jednak nie wyłysiał całkiem.Zostało mu w uszach trochę siwych włosów: długich i kręconych niczym słabe nitki.Cif niestety wyrządził jednak wiecej złego niż dobrego , albowiem porobił białe plamy i spleśniał niczym serek marual. Teraz założył swoje stare nieco już wytarte ale jare dżinsy z dziurami wielkości studni na podwórku co wzbudzało zachwyt pana Staśka pijaka, który zorganizował zamach na dom Mahona gdyż myślał że jednak uda się zdobyć identyczne dżinsy. Jednak Staś nie przewidział, że dom jest uzbrojony w kolesi z Al-Kaidy w różowych mundurach. Mundury były w bladoniebieskie paski oraz głowy Oscara Shalesa między owymi paskami były wymalowane sraczkowate emo buźki badyla która miała emo trampki z Conversa. Tymczasem głowa Shalesa zaczęła powoli się kręcić w stronę obranego przez siebie kierunku: głowy Staśka, przyjaciela od kieliszka z którym wypił Finlandię i dwa mocne martini z
Posty: 779 Strona 18 z 32
Wróć do „Chillout”