NAJWIĘKSZA POLSKA BAZA DYSKUSJI I INFORMACJI O PRISON BREAK | Dołącz do nas!

S05E05 Contingency - 5x05

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków piątego sezonu.
Posty: 10 Strona 1 z 1
Dusqmad
Administrator
Posty: 496
Rejestracja: 2007-08-20, 09:42


Dyskusja o odcinku S05E05 Contingency - 5x05

Premiera: 5 maja 2017

Jak Wam się spodobał ten odcinek?
Co oceniacie na plus, co na minus?

Podzielcie się wrażeniami!


Odcinek można obejrzeć lub pobrać tutaj:
viewforum.php?f=104
adasio123
Świeżak
Posty: 19
Rejestracja: 2007-10-02, 15:35


Można lubić ten serial ze wszystkich sił ale jednak muszę wyrazić swoje zdanie że powoli zaczyna się to robić już śmieszne. Poziom wszystkich ucieczek i szczęścia jakie mają wszyscy bohaterowie aż razi w oczy. Nie chce mi się rozpisywać na temat wszystkich niedociągnięć ale szczerze muszę przyznać że nawet McGyver jako serial miał bardziej sensowne rozwiązania. Na razie zawiodłem się 4 i 5 odcinkiem.
malinovsky
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2017-05-04, 02:25


O ile pierwsze 4 odcinki zadawały ciekawe pytania to odcinek piąty dał odpowiedzi. Odpowiedzi które rozczarowały. Naprawdę czekałem bardzo długo na ten sezon a pierwsze odcinki podsycały napięcie związane z oglądaniem tej serii, tak ten odcinek rozczarował. Mam wrażenie że był to odcinek typu "przedłużającego" serial, taki jakich oglądaliśmy dużo w pierwszym sezonie, który z założenia miał być dużo krótszy. Mam wrażenie że twórcy już od tego odcinka szykują sobie drogę do robienia kolejnych serii, bądź chociaż przedłużenia obecnej o kolejne odcinki. Nie wiem co z tego wyjdzie, zobaczymy, na razie moja ciekawość została podtrzymana, choć już zupełnie na niższym poziomie niż po poprzednich odcinkach.
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Ucieczka, ucieczka, ucieczka. Ot, cały piąty odcinek. Co dla mnie nie zmienia jednak faktu, że był ciekawy i mocno trzymający w napięciu. Postać Koreańczyka jest bardzo ciekawa, mój ulubiony bohater tego sezonu od początku. Opanowany, taki jakby odizolowany w tej ucieczce, ale z drugiej strony bardzo inteligentny. Czekam na kolejny odcinek. Mimo, że ten mi się podobał i wciągnął niesamowicie, to mam nadzieję, że w kolejnym nie będziemy oglądać powtórki i twórcy uraczą nas czym innym niż ucieczką, albo przynajmniej w innym wydaniu ;)
Piotras003
T-Bag
Posty: 951
Rejestracja: 2008-02-13, 13:29


Zgadzam się, niestety wszystkim za łatwo to wszystko wychodzi, sciga ich mnóstwo Isis i na dodatek w obcym dla nich państwie, a oni jakby nigdy nic sobie uciekają ;) Jestem jeszcze ciekawy co zrobi Sara z doświadczenia powinna juz nie zaufać mężowi bo wszyscy wiedzą do czego sa zdolne te serialowe firmy :) pozdrawiam
Weter93
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2017-04-08, 17:26


Moim zdaniem odcinek był całkiem fajny, ale niestety był to odcinek z serii "zapychaczy". Oglądając miałem wrażenie, że reżyser chciał rozwinąć fajnie wątek "geniuszu" Scofielda i jego "genialnych" planów na wszystko - jednak gdzieś w połowie scenariuszu powiedział sobie w głowie "Nie chce mi się" i ostatecznie sceny odbywające się kolejno na dworcu, a potem w szpitalu pokierowane zostały tylko i wyłącznie dla celów uśmiercenia Sida - a szkoda, bo miały wielki potencjał.

Co irytuje najbardziej? To, że w serialu zrobiono z każdego terrorysty debila i kretyna. Ja rozumiem, że ogólnie w serialu ma wygrywać dobro itd, ale jak widzę scenę taką jak w szpitalu to mi się nóż w kieszeni otwiera - dwójka bojowników ISIS daje się wkręcić w pułapkę podśpiewującego Koreańczyka. Żeby nie było wątpliwości - nie jestem żadnym fanatykiem tego ugrupowania i brzydzę się terroryzmem, ale na litość - naprawdę da się zrobić coś fajnie ale i realistycznie zarazem. Już sam komizm tego faktu genialnie podkreślił tekst Michaela - "Rura i klucz francuski przeciwko karabinom. - Będzie zabawnie"

Wątek Jacoba - ta postać jest serio nudna. Jest tajemnicza to fakt, ale jest tak przewidywalna, że śmiać się chce. Mam nadzieję tylko, że w następnym odcinku nie pokażą "cudownego" pogodzenia się Sary z nim, tylko szarpną się na jakąś intrygę ze strony Sary. Jeżeli ta bajeczka, którą wciskał jej Jacob okaże się prawdą to będzie takie 2/10 za całokształt tego motywu. Serio.

Pozostaje czekać co w przyszłym tygodniu - FOX proszę, nie zwal tego :D
linka
Świeżak
Posty: 25
Rejestracja: 2017-03-12, 15:23


Jak na razie ucieczka ciekawa, trzymająca w napięciu, aczkolwiek mam nadzieję, że nie będzie się ciągnęła przez kolejne cztery odcinki, bo jednak oczekiwałabym czegoś więcej po tym sezonie. Bardzo podoba mi się przedstawienie tego całego "świata ISIS", fanatyków, walk, przenoszenia ciała Abu Ramala. Cały ten mrok i zamieszanie naprawdę fajnie budują atmosferę. Tak naprawdę mało ważne jest, co tam robią, nastrój trzyma w napięciu.

Koreańczyk - mistrz odcinka :lol: T-Bag - drugi mistrz :lol: "Serduszko aż zaboli" :lol: Doczekaj się człowieku współczucia od T-Baga... :lol: :lol: :lol:

Wyjaśnienie zniknięcia Michaela i całego tego zamieszania bardzo logiczne (aż w sumie sama się dziwię, że da się to tak logicznie wyjaśnić). Trochę to w pewnym sensie banalne... Nie odzywał się siedem lat, bo go szantażowali. Wszystko trzyma się kupy, ale oczekiwałam... sama nie wiem czego, ale czegoś innego.

Stosunki między Michaelem i Linkiem na plus, cały ten "spór o dowodzenie" i ostatecznie załamany Michael. Bardzo realistycznie, jestem na tak. Lubię tę bardziej ludzką twarz Michaela. Chociaż jakbym po siedmiu latach usłyszała "trzeba było jednak przyjść do ciebie po pomoc"... :roll:

Szkoda Sida, który był w sumie naprawdę tragiczną postacią. Niestety ktoś zginąć musiał, a w tym sezonie i tak jakoś mało osób uśmiercili (przynajmniej jak na razie).

C-Note - dla mnie postać całkowicie drętwa. O ile jeszcze na początku coś tam z siebie wykrzesał, teraz po prostu ciągnie się jak flaki z olejem.

Sara&Jacob - są tylko dwie opcje: albo Sara go przejrzała (na co moim zdaniem wskazywałoby jej spojrzenie), albo nadal jest przerażająco naiwna, żeby nie powiedzieć głupia (co po tylu sezonach byłoby już naprawdę dziwne). Zaczynam nabierać "szacunku" do Jacoba - okazuje się, że nie jest taki głupi na jakiego wyglądał :lol: Uszył sobie naprawdę niezłe alibi. Coraz bardziej mi pasuje do tego tajemniczego agenta-psychopaty 8-)
No i Sara okazała w końcu trochę uczuć względem "zmartwychwstania" Michaela - czego w ostatnich odcinkach mi brakowało.

A teraz największe moje rozczarowanie tego odcinka... Przynajmniej od połowy, odkąd Koreańczyk zaczął bawić się telefonem, czekałam w napięciu aż jakimś cudownym zbiegiem okoliczności wyśle się filmik nagrany przez Michaela :roll: Aż nie chce mi się wierzyć, że całkiem przepadł... Może tylko zaginął "po drodze" i dotrze w kolejnym odcinku? :lol: :lol:
Odkąd ktoś to napisał, że pewnie Michael zginie i Sara dostanie ten film po jego śmierci, cały czas się tego obawiam :roll: To byłoby najbardziej dołujące zakończenie z możliwych :roll:
linka
Świeżak
Posty: 25
Rejestracja: 2017-03-12, 15:23


2017-05-05, 17:26Weter93 pisze:
Jeżeli ta bajeczka, którą wciskał jej Jacob okaże się prawdą to będzie takie 2/10 za całokształt tego motywu. Serio.
To byłaby chyba jedna z największych porażek tego serialu :lol:
rutek1992
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2017-05-06, 16:40


1. Motyw ucieczki przez cały 5 odcinek może trochę naciągany ale da się obejrzeć, cały czas coś się działo.
2. Niepozorny Koreanczyk po mistrzowsku załatwił dwójkę z ISIL.
3. Scena z Sarą i Jacobem na 99,99 % nieprawdziwa. Nigdy nie zdarzało się, by ludzie Firmy w poprzednich sezonach stawali na komisariacie policji z numerkami trzymanymi w rękach, by ktoś po drugiej stronie lustra mógł ich zidentyfikować :-D :-D :-D . Podobnie jest z Jacobem, który pewnie zaaranżował całą sytuację ze "schwytaniem" dwójki swoich ludzi, żeby uwolnić Sarę od podejrzeń. Coraz bardziej Jacob wydaje się być możliwym Posejdonem, psychopatą jak nazwał to Michael. W skali tego, do czego zdolna była Firma w poprzednich sezonach, tutaj Jacob miał banalne zadanie. Przyprowadził dwójkę swoich ludzi na komisariat policji po czym przekazał Sarze: popatrz, już są złapani :-D :-D :-D
4. Słabe tylko jest wytłumaczenie, dlaczego Michael milczał przez tyle czasu. OK, dostał propozycję Posejdona i ją zaakceptował w zamian za bezpieczeństwo rodziny. Ale facet z jego IQ nie był w stanie wymyślić jakiegoś innego rozwiązania całej sprawy? Trochę to dziwne wytłumaczenie, skoro był w stanie wyciągnąć brata z więzienia to raz, wyrwał Whistlera z Sony to dwa, dostał się do głównej siedziby Firmy to trzy, ostatecznie zniszczył Firmę to cztery. A tutaj tak po prostu przyjął propozycję Posejdona i stwierdził: nie ma innego wyjścia? Jak na tę chwilę, słabe wytłumaczenie ale może w kolejnych odcinkach coś więcej się wyjaśni.
andrkac
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2017-04-18, 02:22


W ramach dyskusji:

- "szeregowi" członkowie ISIS to są w negatywnym tego słowa znaczeniu - wieśniaki z pukawkami. Bez szkolenia, bez umiejętności
- bohaterowie są cały czas w biegu. Telefon rozładował się w już w karcerze i nie ma prawa działać.
- może Michael wie, kim jest Posejdon. Może nawet nie dosłownie, ale wie, że jest on tuż obok Sary i może go "ukarać" przy najdrobniejszym nieposłuszeństwie - stąd jego uległość?
Posty: 10 Strona 1 z 1
Wróć do „Sezon V”