S05E04 The Prisoner's Dilemma - 5x04

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków piątego sezonu.
Posty: 4 Strona 1 z 1
Dusqmad
Administrator
Posty: 496
Rejestracja: 2007-08-20, 09:42


Dyskusja o odcinku S05E04 The Prisoner's Dilemma - 5x04

Premiera: 25 kwietnia 2017

Jak Wam się spodobał ten odcinek?
Co oceniacie na plus, co na minus?

Podzielcie się wrażeniami!


Odcinek można obejrzeć lub pobrać tutaj:
viewforum.php?f=104
linka
Świeżak
Posty: 25
Rejestracja: 2017-03-12, 15:23


Po dzisiejszym odcinku zbieram szczękę z podłogi.

Cały odcinek trzymający w napięciu, rewelacyjna ucieczka (a myślałam, że w tym temacie już niczym nie zaskoczą i będzie wiało nudą). Akcja z łyżką i sznurkiem piękna ("przez cztery lata codziennie wyjmowałem nitkę z ubrania"... :lol: ). "Męczeńska" śmierć Ramala rozegrana po mistrzowsku. Spotkanie Michaela i Linca baardzo wzruszające.

T-Bag to w ogóle mistrz odcinka. Jego telefon na policję przechodzi do historii, naprawdę :lol: :lol: Trochę naciągana ta jego przemiana, ale w sumie pozostaje starym, dobrym T-Bagiem, więc niech im będzie ;-)

No i oczywiście końcówka... Posejdon :shock: :shock: :shock: A sądziłam, że z wątku małżeństwa Sary i Jacoba scenarzyści nie wyjdą z twarzą... :lol: Jednak w PB nic nie dzieje się przypadkiem. Taki obrót spraw rodzi tyle możliwości, że aż strach oglądać kolejne odcinki :lol:

Kto mówił, że piąty sezon Prison Breaka to będzie dno, odgrzewane kotlety, więcej szumu niż to warte etc, etc - bić się w piersi :lol:
Weter93
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2017-04-08, 17:26


Odcinek miazga, ale po kolei.

Wiemy już kim jest "Posejdon" i cóż.. Można się było tego spodziewać. Nawet w poście przy pierwszym odcinku napisałem, że pewnie Jacob będzie "wtyką" tych złych. Nie pomyliłem się wcale - nawet jego zachowanie temu dowodziło. Jedyne do czego się można przyczepić to to, że trochę szybko zdradzili jego tożsamość. Mogli odłożyć to gdzieś na 7-8 odcinek. Teraz w sumie już wiadomo, że Sara dostanie cynk od T-Baga i będzie się trzymać od gościa z daleka - chyba, że reżyserzy mnie zaskoczą.

Szkoda Kellermana - mimo, że nie przepadałem za jego postacią myślę, że mogli spokojnie zostawić go przy życiu jeszcze przez kilka odcinków, a tak to można stwierdzić, że zagrał tylko epizodyczną rolę - a szkoda, bo jego postać była dość ciekawa.

T-Bag - już wspominałem parę razy, że ta postać jest świetna. Uważam, że w tym sezonie po raz kolejny jest jednym z najjaśniejszych punktów serialu. To jak jest napisana, to jaki ma charakter itd. to istny majstersztyk.

Przechodząc do Jemenu - ucieczka z więzienia była dobra, ale nie rewelacyjna. Myślę, że oglądałbym z większymi wypiekami na twarzy, gdyby twórcy nie zaspojlerowali w trailerze momentu ucieczki Michaela - niestety w tym przypadku można się było domyślić, że Michael sam siebie wyciągnie z paki, bo Lincoln nie zdąży przybiec z kluczami. Aczkolwiek cały ten motyw jak najbardziej na plus.

Co do śmierci Ramala - ciężko cokolwiek mi tutaj napisać, bo w sumie ta postać mnie aż tak bardzo nie urzekła, żebym się przejmował jej losem. Przyjąłem to tak, że jest sobie gość - Scofield ma go wyciągnąć i reszta nikogo nie obchodzi. Można w sumie powiedzieć, że Ramal był takim Whistlerem numer dwa, chociaż w przypadku Jamesa twórcy przyszykowali konkretniejszą fabułę, bo tak naprawdę nikt nie wiedział kim jest i co ma wspólnego z firmą - w przypadku Ramala - każdy wiedział, że jest ważny dla ISIS i tyle. Nie ma co nad nim płakać

Ogólnie czułbym się bardziej spełniony, gdyby jednak Michaela i jego paczkę wzięli jako zakładników - w zamian dostaliśmy moim zdaniem niestety żałosną scenę, w której Linc wskakuje na samochód, łapie w ręce karabin i nagle ISIS (mający przewagę liczebną) odkłada broń. Trochę żenada, ale jako fan serii jestem w stanie wybaczyć.

Ostatnia scena epicka i wzruszająca. Tyle na jej temat.

Każdy kto mówił, że 5 sezon "Skazanego" będzie słaby i że to powtórka tego co było powinien przemyśleć wszystko jeszcze raz. Ja oglądam z dużym zaciekawieniem.


P.S
Obawiam się tylko zakończenia sezonu - z jednej strony nie chciałbym oglądać zakończenia, w którym któryś z braci ginie, albo co gorsza giną obaj. Z chęcią bym zobaczył Lincolna z Sheebą i Micheala, który wraca do Sary. Jak będzie to jednak zobaczymy.
djbasstronic
Świeżak
Posty: 25
Rejestracja: 2017-04-21, 01:54


Ok, jestem po 4 odcinku i powiem, ze dużym szokiem była dla mnie śmierć Kellermana choć od początku byłem pewny, że to nie on jest Posejdonem to wciąż był gościem który wiedział to i owo o tym i owym, szkoda go. Dalej, sam Michael też się zmienił, kiedyś cierpiał i miał wyrzuty gdy ktoś zginął, ktoś kogo sam wplątał w ucieczkę, a teraz widać, że Scofield jest gotowy dążyć po trupach żeby tylko nawiać ale akurat nie dziwię się tej zmianie bohatera bo ileż można uciekać i nie mieć normalnego życia. T-Bag jak to T-Bag, niby współpraca z Sarą ale i tak coś kombinuje na własną rękę więc u niego bez zmian. Posejdon...nie jest dziwne, że już teraz dowiedzieliśmy się kto to bo mamy tylko 9 odcinków niestety, a teraz tak ogólnie, razi mnie że głównym wciągniętym w tą pomoc Michaelowi jest C-Note który mało znaczył w całym serialu, tylko na samym końcu się niby przyczynił do zniszczenia FIRMY ale był tylko pośrednikiem bo to Kellerman wszystko załatwił. To Sucre powinien pomagać Linkowi bo to on był prawdziwym przyjacielem Scofielda, a zobaczyliśmy go tylko 1 odcinku jakieś 5 minut i wkurzę się jak Sucre nie będzie bardziej zaangażowany. Już nie będę się czepiał, że nie było wzmianki o rodzinie Sucre, rodzinie C-Note'a, a także o Sofii i LJ'u bo lata minęły więc stać się mogło wszystko więc można darować ale...duży żal, że nie ma Mahone'a. Jeszcze nie wiemy czy będzie sezon 6 ale sam Robert Knepper powiedział, że Mahone mógłby pojawić się w 6 sezonie więc gdy takowy powstanie to właśnie na to liczę.
Posty: 4 Strona 1 z 1
Wróć do „Sezon V”