S05E01 Ogygia - 5x01

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków piątego sezonu.
Posty: 17 Strona 1 z 1
Dusqmad
Administrator
Posty: 496
Rejestracja: 2007-08-20, 09:42


Dyskusja o odcinku S05E01 Ogygia

Premiera: 4 kwietnia 2017

Jak Wam się spodobał pierwszy odcinek?
Co oceniacie na plus, co na minus?
Czy bohaterowie bardzo się zmienili?
Jak s05e01 wypadł w porównaniu do odcinków poprzednich sezonów?

Podzielcie się wrażeniami!


Odcinek można obejrzeć lub pobrać tutaj:
viewforum.php?f=104
paweloln
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2017-04-05, 17:30


Witam serdecznie!
Ogółem odcinek jest na mega plus, jestem zadowolony z tego jak zrobili powrót Michaela ze śmierci z 4 sezonu. Pojawiają się stare twarze i dużo zagadek. Ręka t-baga ufundowana z Outis i marynarka Michaela z firmy Kaniel Outis, kim jest ten gość, bo na razie ładnie namieszał skoro usunął Michaela z historii. Kolejne nurtujące pytanie. Czemu Michael mówił na widzeniu z Lincolnem, że nie nazywa się tak, a przedstawił się jako Kaniel Outis, gdzie niby Kaniel jest największym terrorystą w polityce. Sezon zapowiada się ciekawie, jedynie co zostaje to czekać na kolejny odcinek! :)
Luqash
Świeżak
Posty: 16
Rejestracja: 2007-10-23, 13:08


Odcinek na mega plus. Zapowiada sie bardzo ciekawie, juz na samym początku pojawia sie kilka intrygujacych zagadek. Juz czekam na kolejny odcinek :-D :-D :-D
linka
Świeżak
Posty: 25
Rejestracja: 2017-03-12, 15:23


Mogę powiedzieć jedno: WOW! Akcja niemal od pierwszej minuty, same zagadki - jak zawsze. Końcówka i "nowy" Michael naprawdę robi wrażenie. Bardzo podoba mi się, że postać Lincolna jest tak bardzo w kanonie - łobuz wiecznie wpadający w tarapaty. Chyba bym nie zniosła sielanki. Podoba mi się też Sara, jej relacja z Linkiem i z Mikiem, i sam Mike też mi się bardzo podoba. Może w szczegółach pisać nie będę, żeby nikomu nie zaspojlerować ;-)

Miałam naprawdę mieszane uczucia co do nowego sezonu. Nie mogę powiedzieć, że się nie ucieszyłam, że powstaje, ale jednak ciężko wytłumaczyć w wiarygodny sposób zmartwychwstanie Michaela. Jak na razie tłumaczenie kupuję.

Byłam też pełna niepokoju, jeśli chodzi o Sarę w nowym związku. Natomiast teraz muszę przyznać, że Jacob jest jak najbardziej na plus. Taki normalny, zwyczajny człowiek, który na wieść o broni w swoim domu robi wielkie oczy :lol: Tak cudownie niepasujący do życia, jakie Sara wiodła za czasów poprzednich sezonów PB. I świadczący o tym, że po śmierci Michaela się ustatkowała, jest przykładną żoną i matką. Oczywiście do czasu ;-)
Trochę smuci reakcja Sary na myśl o wyprawie do Jemenu. Za "starych dobrych czasów" rzuciłaby wszystko i leciała szukać Michaela. Ale to także przypomina o czasie, który minął i o progresie, jaki ta postać zrobiła. A z drugiej strony słowa Mika "widzę to w jej oczach" mówią w zasadzie wszystko o relacji Sary i Michaela :-)

Ciekawa jestem dalszych losów Lj'a i Sophii. Mam nadzieję, że wspomną coś o nich, bo nie wygląda na to, jakby w życiu Linka było dla nich miejsce.

Absolutnym hitem jest oczywiście T-bag :lol: Zawsze byłam jego fanką i chyba nic się w tej kwestii nie zmieni :lol:

W zasadzie jedyna uwaga, czy może raczej żal ;-) jaki mam po tym pierwszym odcinków, to że zrobili tylko dziewięć epizodów. W pierwszym odcinku akcja leci do przodu w zawrotnym tempie, zbyt zawrotnym. W jednej sekundzie dostaje zdjęcie, w następnej już jest w Jemenie. Lekka przesada. Spokojnie można to było rozciągnąć na kilka odcinków.
kamilo0002
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2009-08-24, 15:29


Nawet nie pamiętam, że zakładałem tu konto :D ale jak już tutaj trafiłem to dorzucę swoje 3 grosze ;d

Mieszane uczucia po tym pierwszym odcinku. To jak wyleciał przez szybę do tak płytkiej wody i przeżył było co najmniej śmieszne :D Nie wiem czy nie za dużo pokazali jak na początek ale może mają tyle akcji w zanadrzu, że musieli już dużo upchać w 1 odc xD Oby :) Ale powiem Wam, że oglądając to nie czuje jakoś w ogóle upływu tych 8 lat przerwy. Tak jakby kręcili te odcinki tuż po zakończeniu ostatniego sezonu ;d Jedynie Burrows jakoś napuchł :D Jako wielki fan serialu na pewno dam mu szansę ale nie liczę na cuda :)
MarQ
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11


Pewnie najwięcej postów będzie zawierało słowa "mieszane uczucia" i ja nie będę inny ;)

Mam mieszane uczucia.

Super zobaczyć znowu prawie całą żyjącą ekipę z poprzednich sezonów, grających dokładnie tak samo te same postaci. Oglądało się... przyjemnie. Po prostu przyjemnie. Odcinek w miarę trzymający przed ekranem, ładnie zrealizowany itp.
Był jeden moment, którego się nie spodziewałem i spodobało mi się to. Mianowicie to, że Michael widząc się z Lincolnem nie wyłożył wszystkiego na tacy, mówiąc "wydostań mnie tak i tak" tylko zostawił go (i nas) z "nie znam Cię, pa pa". Fajne zagranie!

Trochę mi żal, że niestety łatwo mi jest znaleźć rzeczy, które mi przeszkadzały w 5x1.
Pędząca na złamanie karku fabuła, bez chwili oddechu. Widać, że twórcy będą starali się zmieścić w tych 9 odcinkach fabułe godną pełnego, 24-odcinkowego sezonu.
Syn Micheala i wszystkie sceny z nim (rozmowa z Sarą o ojcu i metafory o burzach...).
"The company 2.0" czyli płatni zabójcy, z nielimitowanymi środkami i dostępem to wszystkiego, nie potrafiący pozbyć się pielęgniarki i osiłka ;)
Ominięcie historii Lincolna. Chyba każdy chce się dowiedzieć co się z nim działo. Co z LJ'em, Sofią?

I choćbym mógł jeszcze kilka rzeczy wymienić, nie mogę myśleć o tym odcinku źle. Widać, że autorzy chcą coś wycisnąć z PB na fali wskrzeszania dawnych seriali i mam nadzieję że wyjdzie im to chociaż dobrze. Na razie trudno ocenić, choć nie jest źle :)
Ale dalej nie mam pojęcia jak wytłumaczą to, jak Michael jednak nie umarł.
I liczę, że nie złapię sie wtedy za głowę z niedowierzaniem ;)
2017-04-05, 23:57kamilo0002 pisze:
Ale powiem Wam, że oglądając to nie czuje jakoś w ogóle upływu tych 8 lat przerwy. Tak jakby kręcili te odcinki tuż po zakończeniu ostatniego sezonu ;d
Mam to samo. Jak już usiadłem do odcinka to czułem się, jakbym wrócił do kolejnego sezonu po standardowej, kilkumiesięcznej przerwie ;)
2017-04-05, 21:18linka pisze:
Absolutnym hitem jest oczywiście T-bag :lol: Zawsze byłam jego fanką i chyba nic się w tej kwestii nie zmieni :lol:
T-Bag jak to T-Bag. Robert Kneeper aktorsko najlepszy z całej obsady i fajnie będzie znowu go pooglądać w roli naszego ulubionego psychopaty ;) Chociaz ta jego nowa ręka do dla mnie strzał w kolano ( ;) ), w ogóle nie podoba mi się wizualnie i klimatycznie, a poprzednia, z kreskami odliczającymi dni/lata w więzieniu- to było fajne!
Groms0n
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2017-04-06, 04:02


Pierwszy raz styczność z Prison Break'iem miałem w wieku zaledwie 11/12 lat gdy oglądałem odcinki pierwszego sezonu na Polsacie. Mimo młodego wieku, odcinek za odcinkiem wzbudzał ogromne emocje i co za tym idzie zbudował przez to ogromny sentyment. W wieku 16 lat obejrzałem wszystkie odcinki, każdego z sezonów "od deski do deski" w dalszym ciągu będąc w euforii sentymentu i całokształtu tej wspaniałej serii. W tym roku kończę 21 lat, miesiąc temu zrobiłem sobie przypomnienie w postaci ponownego przypomnienia tego dzieła.

(Powyższy fragment miał na celu uświadomienie Was, oraz poniekąd zrozumienie niektórych moich przemyśleń nt. pierwszego odcinka pierwszego, piątego sezonu - opinia zaczyna się poniżej)

Na pierwszy rzut oka, już po kilku pierwszych akcjach oraz dialogach można stwierdzić iż będzie to coś zdecydowanie odmiennego niż poprzednie sezony. Począwszy od sposobu przedstawiania historii, zawierającego taką "świeżość" czy balans by ukazać sequel tej wspaniałej serii sprzed 7 lat na dzisiejsze czasy. Postaci zawierają odświeżone cechy charakteru w których można dostrzec wkład i umiejętności scenarzysty który naprawdę zna się na rzeczy. Nie psując zabawy przez umieszczanie niepotrzebnych spojlerów (trailery już to zrobiły) - powiem tak.
Spotkamy się ze starym, dobrym przyjacielem z którym nie utrzymywaliśmy kontaktu od 7 lat, a mimo rozległych ścieżek które wybraliśmy dalej będziemy się świetnie dogadywać...

Pozdrawiam =)
linka
Świeżak
Posty: 25
Rejestracja: 2017-03-12, 15:23


2017-04-06, 03:37MarQ pisze:
Chociaz ta jego nowa ręka do dla mnie strzał w kolano ( ;) )
Tu się muszę zgodzić... Trochę nie ten klimat, nie ten film ;) Niemniej domyślam się, że ma to spore znaczenie dla fabuły, więc zobaczymy.
Nero
Lincoln Burrows
Posty: 443
Rejestracja: 2007-10-01, 16:50


Jak miło wrócić na forum, na którym nie bywało się od wielu lat, kiedy to było dosłownie zawalone w dyskusjach i quizach(z których to jeden zresztą sam prowadziłem;) ). A jeszcze milej, że jest powód, żeby tu znowu się pojawiać!

Odcinek na początku nie porywał mnie ale w miarę rozkręcania się akcji było coraz lepiej aż do punktu kulminacyjnego - spotkania z Michaelem. Trailerów nie oglądałem, dlatego kompletnie ciężko mi przewidzieć co się stanie dalej, wogóle o co chodzi z tym zanikiem pamięci Scofielda. Generalnie na plus, mam nadzieję też, że V sezon będzie mi się bardziej podobał od poprzedniego. Jedyny minus, że będzie zawierał tylko 9 odcinków. Chociaż, z drugiej strony, pierwszy sezon również miał być o niemal połowę krótszy a ile odcinków powstało potem każdy dobrze wie :D

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, mimo że większości nicków wcale nie kojarzę zza czasów świetności forum ;) Fajnie wiedzieć, że jednak nadal ono istnieje :)
rafi11a
Świeżak
Posty: 41
Rejestracja: 2008-12-10, 16:11


coś mało osób teraz na forum może wrócą jak sprawdzą swoją pocztę, o ile nie zmienili adresu e-mail.
Moja poprzednia teoria kilka lat temu dotycząca Kellermana że żyje sprawdziła się, Obecnie wiemy z zapowiedzi że na pewno wróci do serialu, tylko nie w jakiej roli. jest kilka teorii, pierwsza to taka że porażka Generała wcale nie oznaczała końca F.I.R.M.Y. i znaleźli się jego godni następcy z organizacji, bądź też inna przejęła cały jego dobytek i to ona tak naprawdę stała za tym wrobieniem Sary i jej aresztowaniem, żeby Michael musiał ją uratować w więzieniu, które wymagało poświęcenia aby ucieczka była możliwa i żeby upozorować jego śmierć, Jak sobie dobrze przypomnimy jego matka została poddana praniu mózgu po zabiegu usunięcia guza, podobnie mogło być i tym razem, tylko że zrobiono to Michaelowi. Może faktycznie nie udawał że nie poznaje swojego brata Lincolna.
Teraz co do zdjęcia, Kellerman mógł odkryć, że FIRMA ze szczątków odrodziła się i udało się jej zwerbować młodszego brata Scofieldów i to on zrobił to zdjęcie, aby uniemożliwić powodzenia jego misji w więzieniu wydobycia któregoś z ważnych członków organizacji. Jak również dobrze wiemy organizacja Kellermana ma możliwość dawania immunitetów nawet największym zbrodniarzom i to on mógł wysłał zdjęcie T-Bagowi oraz umożliwił jego wypuszczenie z więzienia, aby zdjęcie z drugiej ręki mogło trafić do Lincolna. Ta teoria najbardziej pasuje. Jest jeszcze inna, że Michael udawał że nie pamięta swojego brata, aby nie spalić swojej przykrywki, która to by polegała na uwolnieniu własnie Kellermana, bądź innego członka jego organizacji, a za zdjęciem stoi inna mniej przyjazna, która nie chce aby misja się powiodła i aby mogli jego dopaść po tym jak będzie na wolności.
Harrolfo
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2017-04-08, 03:15


To mój pierwszy post na forum, więc cześć :)

Odcinek w moim odczuciu nierówny. Sporo tandety - wszystkie rozmowy z Mikiem i te metafory, sterowanie samochodem Linka i jego lot. Ale też było trochę dobrych elementów. O ile przemiana C-Note'a jest dla mnie mało wiarygodna, o tyle T-Bag oczywiście ratuje sytuację. Dlatego, że nic się nie zmienił :)
Początkowe sceny były trochę leniwie kręcone, a akcja nudno prowadzona, ale już wizyta w więzieniu i spotkanie z nowym Scofieldem zdecydowanie na plus. Nie można nie zwrócić uwagi na znaki, które dawał. Pokazanie tatuaży oczu, mające pewnie znaczyć, że ktoś go obserwuje. Bardzo wiele mówiła też jego mina kiedy oddalał się do celi. Ciekawe, jak dalej potoczą się jego losy. Odcinek oceniam na 5/10 ale jest potencjał. Byleby tylko nie został zmarnowany i nie dostalibyśmy czegoś pokroju 2 albo 3 sezonu. Na ideał, pierwszy sezon, nie ma szans, ale mi bardzo podobał się czwarty i mam nadzieję, że 5 będzie co najmniej na takim poziomie.
Weter93
Świeżak
Posty: 8
Rejestracja: 2017-04-08, 17:26


Ogygia 5x01
Moim zdaniem serial zaliczył naprawdę dobry powrót - choć przyznam szczerze, że nie spodziewałem się aż tak pozytywnej reakcji z mojej strony po obejrzeniu pierwszego odcinka. Zdaniem mojej skromnej osoby nie można oczywiście porównywać 5 sezonu "Skazanego" do jego pierwotnych sezonów, bo inny klimat czuć już na samym początku.

Powrót starych znajomych z poprzednich sezonów - chyba najlepiej wypadł tutaj jak zwykle T-Bag i moim zdaniem już na starcie wygrał ze wszystkimi. W dalszym ciągu jest psychopatyczny i niezrównoważony, ale z drugiej strony oglądając odcinek miałem wrażenie, że gdzieś tam pod warstwą tego psychola kryje się trochę dobra. Zresztą w którymś z wywiadów Robert Knepper stwierdził, że grana przez niego postać przeszła bardzo dużą zmianę w tym sezonie. Na pewno bardziej ujawni się to w kolejnych epizodach.

Linc wypadł moim zdaniem tak sobie - dalej to ten sam pewny siebie gość, ale z drugiej strony brakuje mu czegoś z tego dawnego Lincolna, chociaż obstawiam, że odnoszę takie wrażenie tylko z powodu tego, że właściwie epizod pierwszy nie przyniósł jakichkolwiek odpowiedzi na pytania co się działo z bohaterami przez te parę lat i liczę, że w następnych będzie to jakoś wyjaśnione, choćby w najbanalniejszy sposób.

Sara - Powiem Wam szczerze, że każdą scenę z jej udziałem miałem ochotę przewinąć.. Serio. Moim zdaniem strasznie wieje od niej nudą. Ten jej nowy mąż też jest wyjęty spoza kontekstu. Mam wrażenie i nadzieję, że z serialu zniknie tak samo szybko jak się w nim pojawił. Od razu widać, że nie wie nic na temat przeszłości Sary, bo nie dość że był zdziwiony, że w domu jest broń (śmiechłem mocno, jak zobaczyłem tą scenę) to jeszcze wita Linca w swoim domu, jak gdyby się widywali codziennie na piwku po pracy. Znowu muszę napisać, że może się rozkręci jakoś dalej jego rola, ale i tak stawiam że ostatecznie Michael wróci do Sary, a nie zdziwiłbym się też, gdyby ten gość okazał się jakąś wtyką głównego złego w tym sezonie. No ale zobaczymy.

Młody Scofield - moim zdaniem świetnie obsadzili tego dzieciaka. Bardzo przypomina swoimi kwestiami Michaela i świetnie wpasowuje się w klimat nowego sezonu serialu.

C-Note - Całkiem fajnie sprawdza się w nowej roli i gra całkiem wyrazistą postać. Moim zdaniem przebija nawet Lincolna.

Michael - Moim zdaniem majstersztyk. To niby nowy Scofield, ale pod warstwą tego nowego czuć dobrego starego Scofielda.

Sucre - narazie nie ma co pisać, bo w odcinku numer jeden może był z 5 min?


Co do samego odcinka - Sporo zagadek już na początku - i chyba największa zagadka kim jest "Kaniel Outis" i dlaczego podpisali tym imieniem i nazwiskiem Scofielda. Tatuaże Mike'a to też ciekawa sprawa. Na pewno są ważne dla fabuły, ale o tym przekonamy się zapewne później. Ogólnie sceną, która najbardziej mną pozamiatała to ta ostatnia, czyli spotkanie braci. Czemu młodszy z nich nie przyznaje się do brata, i czemu uparcie twierdzi, że nie nazywa się Michael Scofield? Odniosłem wrażenie, że ktoś nim po prostu steruje, ale ostatecznie i tak spiknie się z bratem, bo widać było to po trailerze, jak krzyczy do Linca "Brother!" po czym się do niego przytula.


Z tego miejsca chciałem również się ze wszystkimi przywitać, bo jestem tutaj zupełnie nowy :)

Pozdrawiam!
linka
Świeżak
Posty: 25
Rejestracja: 2017-03-12, 15:23


2017-04-08, 03:29Harrolfo pisze:
Sporo tandety - wszystkie rozmowy z Mikiem i te metafory
Odnoszę wrażenie, że niektóre kwestie (jak choćby ta metafora z burzą) po angielsku brzmią genialnie, a po polsku... lepiej nie mówić :roll: :lol:
Dusqmad
Administrator
Posty: 496
Rejestracja: 2007-08-20, 09:42


[Dodane zostały tematy o kolejnych odcinkach. Zostaną odblokowane po premierach, ale już dziś możecie poznać ich tytuły i daty emisji w USA.]
MarQ
Michael Scofield
Posty: 1452
Rejestracja: 2007-09-25, 21:11


2017-04-08, 20:07linka pisze:
Odnoszę wrażenie, że niektóre kwestie (jak choćby ta metafora z burzą) po angielsku brzmią genialnie, a po polsku... lepiej nie mówić :roll: :lol:
Po angielsku niestety brzmią tak samo :-|
bartaz4
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2017-04-16, 13:54


Pozytywnie zaskoczenie ale zobaczymy jak będzie dalej. Powoli przypominam sobie jak oglądało się poprzednie sezony albo wracało się pamięcią do konkretnego sezonu i oglądało się go całego odcinek za odcinkiem. Nie zachwalając na samym początku już 5 sezonu zobaczymy jak będzie dalej oby zostali przy klimacie serialu z poprzednich lat. ;-)
andrkac
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 2017-04-18, 02:22


Jak dla mnie jest jedna rzecz niewybaczalna:
Zmienili datę śmierci Michaela. W odcinku 4x22 widac nagrobek z rokiem 2005 (wszystkie odcinki serii 1-4 działy się w 2005, mimo, że my oglądaliśmy je przez kilka lat), a teraz - datę na niemal identycznym nagrobku zmieniono na 2010.

Rozumiem skąd ten zabieg - syn Michaela miałby dziś już kilkanaście lat, a to zapewne nie pasowało do koncepcji serii, ale mnie razi.
Posty: 17 Strona 1 z 1
Wróć do „Sezon V”