SONA czy FOX RIVER?

Ogólne rozmowy na temat serialu.
Posty: 93 Strona 4 z 4

SONA czy FOX RIVER?

74%
FOX RIVER
98
26%
SONA
35

Liczba głosów: 133

Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


W Fox River ludzie musieli się trzymać przepisów. Jakiś norm obowięzujących tam. Za byle wykroczenie groził karcer. A w Sonie było bezprawie, a ja lubię takie klimaty. Każdy robił co chciał. Ani strażnicy ani więźniowie nie przejmowali się zasadami. I wcale nie było wiadomo kto przeżyje a kto nie. Tak właśnie wszystko mogło się zdarzyć a śmierć mogła przyjść w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Po za tym ten tropikalny klimat też robił swoje. Już nam się przecież opatrzyło to całe miasto, samochody i normalna pogoda. W Panamie było ciepło jak na wakacjach.
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Ania1991_ck, napisała:
W Fox River ludzie musieli się trzymać przepisów. Jakiś norm obowięzujących tam. Za byle wykroczenie groził karcer.
a no właśnie, że się nie trzymali i to nie trzymanie się przepisów, czyli granie na nosach strażnikom było takie ekscytujące, taka konspiracja, to dłubanie w podłodze, chodzenie w nocy po kanalizacji, pobicia, morderstwa... Ach!
A strażnicy regulamin też mieli w czterech literach. O, Bellick, który szantażując Apolskisa skazuje go na pobyt u Avocado. Geary, który kradnie więźniom ich rzeczy. Pobicie Linca, za to, że uderzył on Geary'ego.
Tak właśnie wszystko mogło się zdarzyć a śmierć mogła przyjść w najbardziej nieoczekiwanym momencie.
- w nieoczekiwanym momencie to padł tylko ten dziwak, który rozpoznał Whistlera i Sammy. A reszta to ginała z powodu kurzej stopki, innej opcji nie było. Bo była to opcja karana automatycznie.
Po za tym ten tropikalny klimat też robił swoje. Już nam się przecież opatrzyło to całe miasto, samochody i normalna pogoda. W Panamie było ciepło jak na wakacjach.
taa, i te plamy potu na wielkich bluzach Michaela :-/ Stróżki potu na czole, brudne ubrania, fuj.
To znaczy Ania1991_ck, rozumiem, że masz inne zdanie na ten temat (czy Fox czy Sona), i nie podważam. Ja po prostu lubię jesień z pór roku, gorac źle na mnie wpływa...
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


O tych przepisach to chodzi mi o to że wszytsko co robili było zakazane przez prawo. To kopanie w pokoju strażników i inne akcje. A w Sonie nie musieli się trzymać zasad. Uciekali razem z królem i nikt nie mógł im podskoczyć. Pełna władza u szczytu. A jak Samy zaczął podskakiwac to zaraz do załatwili.

Ten koleś co mówił że zna Jamesa a ten się wypierał. Zginął bez stopki. To samo z ćpunem krótego zabił T-Bag. W każdej chwili ktoś mógł podejść o wbić komuś nóż w plecy bo ich nie pilnowali.

Ten klimat to była tak odmiana dla Michaela. Myslę że mu się podobało to bo sam wybrał Panamę na nowe miejsce życia. Chciał tam założyc skep dla nurków i żyć normalnie.
Dominik676
John Abruzzi
Posty: 616
Rejestracja: 2008-03-16, 11:36


W Sonie było o tyle lepiej, że prawie wszyscy robili co chcieli i nikt nie musiał ciągle siedzieć w celi. Nie było tam niemal żadnych zasad. Dlatego właśnie wole Sone. Bardziej tam jeszcze pasował mi taki wakacyjny klimat. W FR na pewno nie chciał bym siedzieć, w Sonie w sumie też nie, ale mimo wszystko wole panamskie więzienie.
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Hmm... jak ja miałbym wybierać gdzie chciałbym trafić, to bym wybrał Sonę. Wstawałbym o której chcę, pił i jadł kiedy chcę, trzeba by tylko na początku przypilnować, by nie skończyć jak Bellick.
Co do klimatu wakacyjnego :lol: palmy, słońce i złoty piasek! :lol:
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Sona jest taka egzotyczna. Dlatego Fernando tak się zgrał z tym klimatem bo on też jest egzotyczny. Tak jak powiedziałam wyżej Michael lubi takie klimaty bo sam wybrał Panamę na nowe miejsce życia. Tylko szkoda że musiał oglądać ją zza kratek. Bardzo tam mi się podobało jak Alex zaczął współpracować z Michaelem aż miło było popatrzeć.
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Ania1991_ck, napisała:
Bardzo tam mi się podobało jak Alex zaczął współpracować z Michaelem aż miło było popatrzeć.
- a szczególnie, kiedy Alex odkrył, że ten pisak, który musiał znaleźć okazał się być bublemi wystartował do Michaela z nożem, poezja. Jak mu pogroził, żeby tak nie robił. Potem fajna scena gdy Michael i Mahone kryli się przed Sammym, w 10 odcinku.
Ania1991_ck
Michael Scofield
Posty: 1616
Rejestracja: 2008-01-30, 11:10


Jak jeden za drugiego był gotowy oddać wiele. Takiej przyjaźni to się nie spodziewałam.
W FR śmiać mi się chciało jak T-Bag poświęcał się dla sprawy. Jak potrafił też coś dać od siebie żeby się udało. Myślałam że jakiś numer wywinie ale nie on dzielnie kopał w podłodze i stał na straży. Mimo to Jednak przemiana Alexa była fajniejsza. Agent FBI ucieka z więzienia razem ze zbiegiem którego ścigał. Super, to może być tylko w Prison Break.
Żmij
Sara Tancredi
Posty: 161
Rejestracja: 2008-09-20, 19:47


Ha, no, paradoks z tym uciekaniem z osobą, którą się wcześniej ścigało. Przy okazji polubiłem Mahone'a kiedy Linc chciał go zastrzelić w 12 odcinku 3 serii.
Anders
Sara Tancredi
Posty: 123
Rejestracja: 2009-11-08, 17:48


Oczywiście że Fox River.
Fereon
Świeżak
Posty: 20
Rejestracja: 2009-11-10, 08:47


w Fox River byl klimat
maks1982
Świeżak
Posty: 1
Rejestracja: 2009-11-02, 20:47


Według mnie Fox River była bardziej urozmaicona,choć w 3 części tez nie była aż taka zła.Szczególnie bezprawie w sonie gdzie wieżniowie mieli wolną wole :-)
losamiiya
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 2009-12-17, 19:50


hmmm, Fox River. Sona mnie przeraża, jest za bardzo 'wyzwolona', w Fox River plan Michaela musiał być dopracowany, nic nie przychodziło łatwo i odczuwało się więszy motyw konspiracji, co nadawało temu serialowi spacjalnego efektu :)
Misterek999
C-Note
Posty: 217
Rejestracja: 2008-11-19, 12:04


FoxRiver :)
CoopScofield
Świeżak
Posty: 6
Rejestracja: 2010-03-11, 09:35


Moim zdaniem lepsze było Fox River.
Barber
Świeżak
Posty: 17
Rejestracja: 2010-03-14, 12:52


Oba mają swój klimat , ale jednak wybrałem Fox River
Misterek999
C-Note
Posty: 217
Rejestracja: 2008-11-19, 12:04


ja tak samo jak barber wybrałem Fox river Lepszy klimat ;) pzdr+
kamilkask
Świeżak
Posty: 11
Rejestracja: 2009-01-29, 19:10


losamiiya pisze:
hmmm, Fox River. Sona mnie przeraża, jest za bardzo 'wyzwolona', w Fox River plan Michaela musiał być dopracowany, nic nie przychodziło łatwo i odczuwało się więszy motyw konspiracji, co nadawało temu serialowi spacjalnego efektu :)
Wspaniale, że ktoś podszywa się pode mnie ;)
Ale btw, to samo chciałam powiedzieć.

Fox River ma swój klimat, wszystko było w nim tajemnicze, w Sonie, było za dużo brutalności co sprawiało nawet czasem, że czułam, iż nie jest to prawdziwe.
Posty: 93 Strona 4 z 4
Wróć do „Ogólnie o Prison Break ”