Informacje: Na początku Veronica jest obrońcą Michaela, gdy ten popełnia napad na bank. Jednak nie potrafi mu pomóc, ponieważ Michael chce dostać się do więzienia. Poźniej pomaga Lincolnowi, ponieważ przekonuje się o jego niewinności. Zbiera materiał dowodowy, który miałby uratować Lincolna przed karą śmierci. W tym celu współpracuje z adwokatem Nickiem Savrinnem.
Dodatkowe informacje: Z biegiem wydarzeń dowiadujemy się, że Veronica i Lincoln w latach młodości bardzo się kochali. Veronica również ukrwya LJ, kiedy ściga go policja i FBI.
Dla mnie ta postać również była obojętną. Nie działo się z nią nic ciekawego. Powiem szczerzę że nie lubie tej postaci. Mi ona nie pasowała w PB i bez niej jest jeszcze lepiej.
No dobra, dobra ale jak się na nią patrzyło i na ten jej wyraz twarzy jakby myslała "kurde, co ja teraz miałam powiedzieć?" to drgawki normalnie.
Dla mnie (i to jest moje subiektywne zdanie do którego mam prawo) to była najsztuczniejsza gra aktorska w tym filmie.
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-11, 20:14
Ms_psycho napisał/a:
No dobra, dobra ale jak się na nią patrzyło i na ten jej wyraz twarzy jakby myslała "kurde, co ja teraz miałam powiedzieć?" to drgawki normalnie.
Dla mnie (i to jest moje subiektywne zdanie do którego mam prawo) to była najsztuczniejsza gra aktorska w tym filmie.
moze masz rację jeśli chodzi o jej mimikę twarzy, nie potrafiła do siebie przyciągnnąć, jednakze jeśli chodzi o grę to nie była sztuczna, była całkiem niezła, aczkolwiek za bardzo swoją rolę urozmaicała co troszkę w jej przypadku nie było zbyt dobre do zaoferowania, bo przecież to nie ona odgrywała główną rolę, ale wydawało mi się iż ona tak własnie uważała i stawała się w centrum uwagi
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3038 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-10-13, 01:40
hehe Alice XD co do oka to prawda^^
mnie tez działała na nerwy, ale jeżeli ktoś ginie i nie jest "zły" to zawsze mi go żal, zresztą ja to wszystkich żałuję ^_~zawsze dostrzegę jakąś dobra stornę^^ Veronića ogólnie była mi obojętna, ale jej śmierci nie chciałam.
_________________ Biegnie Wiewiórka przez las,
złotych liści ma po pas.
__________________________________________________
Zawsze dostrzeżesz dobrą stronę ;> Kim też zginął jaką miał jakąś stronę Chyba tylko tyle, że miał fajny uśmiech i był ciekawą postacią ;p Ale w sumie zawsze coś
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Nie lubiłam jej, denerwowała mnie ona...Nie było mi jej żal, gdy zginęła...Dobrze tylko, że pomagała braciom...Szkoda mi Lincolna było gdy ona zginęła...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach