zamiast dać już spokój (przecież był z rodziną już) to chciał jednak za wszelką cenę wyrównać rachunki
Facet wolał zginąć niż pójść znowu do więzienia, a mił sznase na zycie z rodziną. Chociaż- co to by było za życie? Pewnie jakieś ukrywanie się przed policją itd..
Facet wolał zginąć niż pójść znowu do więzienia, a mił sznase na zycie z rodziną. Chociaż- co to by było za życie? Pewnie jakieś ukrywanie się przed policją itd..
No pewnie tak by było... Ale strasznie mi było szkoda, że zginął. Wnosił do serialu jakąś taką... Atmosferę... Nie wiem jak to nazwać... Jakiś taki chłopięcy, zawadiacki powiew... Przynajmniej w moim odczuciu.
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.xyeahyeahyeahsx.fora.pl
madamebutterfly napisał/a:
bardzo go lubiłam, ale gdyby pozostał w serialu, mogłoby się to niestety zmienić...
Dlaczego?
Noo właśnie ?? Do tej pory żałuję, że już go w serialu nie ma, ale pewnie scenarzyści uznali, że w II sezonie już by nie był potrzebny . A szkoda, bo ta jego postać wnosiła dużo do serialu.
Ambruzzi chciał sie jeszcze obronić i zabic "okropnego agenta" tak wtedy o Mahone myslałam;] ale gdyby mu sie udało to przecież nie byłoby tego pościgu za resztą.Także jak to przede mną wiele osób powiedziało odszedł z klasą;]
_________________
Sygnatura z jakże boskim kolesiem wykonana przez Kevina :*
Nie no musieli garstkę wyrzucić z serialu, bo zapewne nie widzieli dla ich postaci dalszej przyszłości. Ale nie powiem szkoda mi było, gdy tak dostawał od agentów.
Postać świetna, jedna z moich ulubionych w 1 sezonie...Strasznie słabo, że go uśmiercili...Abruzzi był świetny...
Chociaż pewnie uśmiercili go, bo co niby Abruzziemu by się wszystko udało, wyjechał by, uciekł, itd. Chcieli już jego wątek zakończyć..A szkoda.
Wiek: 16 Dołączyła: 14 Lip 2008 Posty: 135 Skąd: z ulicy sezamkowej
Wysłany: 2008-07-14, 19:57
gosia!. napisał/a:
Chcieli już jego wątek zakończyć..A szkoda.
Zgadzam się.
Mogliby pociągnąć jego wątek jeszcze chociaż jeden sezon ... Już ja bym mu coś wymyśliła na miejscu scenarzysty xD
Ale nie powiem, scena, w której go zabili mimo wszystko mi się podobała ; )
Abruzzi byl bardzo fajna postcia. Co prawda byl niby zly (:)), ale w glebi duszy byl przeciez dobry i kochal swoja rodzine. bardzo zle ze go zabili, w sumie nawet sie nie spodziewalam...naprawde szkoda. Dobrez jednak ze go nie przywrocili xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach