Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-08-22, 21:19 Sezon I - ogólnie
Każdy z odcinków wnosi coś nowego, jest napięcie, obawa przed tym co się może w danej chwili wydarzyć, a co najważniejsze czy bedziemy zdolni do tego bo wytrzymać do kolejnego odcinka, którego każda końcówka jest pełną niewyjaśnionych problemów i sytuacji. Tak też każdy odcinek jest zniewalający i znakomicie przedstawiony, ale chyba najbardziej utkwił mi w pamięci nie tyle poczatek co odcinek 16, gdzie dowiadujemy się o tym w jaki sposób więźniowie, czyli można rzec pomocnicy Scofield'a dostali się do Fox River. Na początku myślałam, iż coś musiałam pomylić jednakze po zobaczeniu iż faktycznie jest to odcinek 16 byłam całkiem mile zaskoczona, bo bynajmniej zdałam sobie sprawę iż czekano na chwilę gdy to wszyscy wejdą do tej akcji i wtedy dopiero będą starali się każdego pokolei przedstawić, a całkiem dobrze im to wyszło, były to krótkie wydarzenia jak i same sceny, które tylko nam uświadamiały co i w jaki sposób... Atutem tych wszystkich odcinków jest to iż wszystko staje się szybko jak i konkretnie, bez owijana w bawełnę dzięki czemu widz nie może się nudzić oglądając ciągle jakąś akcję...
no pierwszy sezon to ja przezywałam chyba razem z nimi! A pod koniec już mnie wkurzał Scofield tymi swoimi wyprawami, bo często było tak, że straznik już sprawdzał cele, a jego jeszcze nie było hehe
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-11-04, 11:04
a mnie wręcz przeciwnie; bardzo mi sie to podobało; pojawiło się napięcie - a to jest przecież najważniejsze szczegolnie w tym serialu; początkowo sama się denerwowałam, ale własnie o to chodzi; odrobinę adrenaliny jeszcze nie zaszkodziło zważając na Sucre, który już tak był przewrażliwiony tą całą akcją, ale najważniejsze jest to iż się facet trzyma, a skoro jeszcze nie dostał zawału to jest dobrze
_________________ „Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś” - James Dean
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-11-04, 18:16
hmm... dla AutumnLeaf na pewno dwójka jest lepsza skoro poznała Alex'a, a ja nie wiem, który sezon był lepszy, ponieważ oba są na takim samym poziomie; w 1 podobało mi się to przygotowanie, plan ucieczki jak działali, przedstawione nam potacie; ech Abruzzi i na dokładkę T-Bag, a zaś w 2 sezonie ucieczka w której każdy z osobników musiał praktycznie działać sam, zniewalające pościgi, akcja jaka się działa z czego wynikneła rewelacyjna przygoda...
_________________ „Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś” - James Dean
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3028 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-11-04, 18:21
2 sezon lubię za całokształt, oprócz przefantastycznego Fichtnera, dostrzegam jeszcze te rzeczy, które wymieniła Mela ja raczej wole, jak akcja dzieje się "w terenie", wtedy właśnie możemy obserwować świetne pościgi, strzelaniny czy ucieczki przez pole kukurydziane XD
_________________ Biegnie Wiewiórka przez las,
złotych liści ma po pas.
__________________________________________________
oczywiście zgadzam się z AutumnLeaf (powody tez te same ) sezon drugi był -jak dla mnie- poprostu ciekawszy i było w nim wiecej akcji (i swietnych aktorów)
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-11-05, 20:14
Jak to zazwyczaj bywa 1 część (w tym przypadku sezon) jest najlepsza, bo przecież więzienie Fox River jest nie pokonane - nawet taka Sona go nie potrafi przebić, a szczególnie jeśli mi chodzi o pewien ład i porządek jak i same postacie, których mi jednak w Sonie brakuje, a zachowanie T-Bag'a powoli mnie irytuje, bo przecież miał być gorszy niż w dwóch poprzednich sezonach, a wcale tak nie jest, przynajmniej ja jeszcze tego nie odczułam
_________________ „Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś” - James Dean
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3028 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-11-05, 23:01
w Fox River więcej specyficznego klimatu nadawali strażnicy, w Sonie ich natomiast nie ma...T-bag chyba nie ucieknie z kicia, więc ma jeszcze czas stać się "nieokiełznaną bestią" xD no dobra, ale EOT.
_________________ Biegnie Wiewiórka przez las,
złotych liści ma po pas.
__________________________________________________
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-11-06, 20:26
AutumnLeaf napisał/a:
T-bag chyba nie ucieknie z kicia, więc ma jeszcze czas stać się "nieokiełznaną bestią" xD no dobra, ale EOT.
Obyś miała rację... ale jak na razie to wydaje mi się iż I sezon jest nie pokonany, bo właśnie tak myślałam nad tymi seriami i doszłam do wnioski iż na nim się najbardziej stresowałam, a może dlatego, że to było coś całkiem nowego, czego się nie spodziewałam iż wywoła we mnie takie emocje...
_________________ „Snuj marzenia tak, jakbyś miał żyć wiecznie; żyj tak, jakbyś miał umrzeć dziś” - James Dean
pierwszy sezon na razie najlepszy.. mam nadzieje ze 3 sie rozkreci
p.s. glupie pytanie co to znaczy EOT ?
End off topic? W polskim tłumaczeniu koniec tematu.
IMO- in my opinion.
IMHO- in my humble opinion, czyli moim skromnym zdaniem.
IMAO- in my arogant opinion, czyli moim...hmm...bezczelnym zdaniem
(tłumaczenie AutumnLeaf)
Wpisałem to tutaj z innych postów po to żeby nie robić offtopa niepotrzebnie.
KhAn
_________________
av by Taniruś :* dexter by handy, explore whit the light moje
a ja koniecznie musze oglądnąć I sezon jeszcze raz; bardzo mało z niego pamiętam.. początek kiedy wszystko odkrywamy na nowo, dowiadujemy się i dopiero co poznajemy bohaterów jest najciekawszy; więc, sezon I nalezy do lepszych, oczywiscie to tylko moje zdanie i opinia na ten temat
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
Wiek: 14 Dołączyła: 03 Mar 2008 Posty: 912 Skąd: Wągrowiec^_^
Wysłany: 2008-04-05, 17:44
Bardzo mi się ten sezon podoba Najlepsze było to, co Michael robił...
Drugi sezon też jest świetny! Tylko szkoda mi trochę Świrka Dobrze Fichtner zagrał (jak zawsze)
A trzeci już mi tak nie za bardzo przypadł do gustu...
Hahahaha, rzeczywiście nic tego nie przebije. Bo przecież geje zasłaniali się żeby coś tam porobić (....). Ale oni musieli też przecież skorzystać z tej opcji ^^.[
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach