Informacje: Paul ukończył studia piętnaście lat temu w West Point. Zaciągnął się do armi. Dostał propozycje pracy w wywiadzie. Poszedł pracować w ochronie pani viceprezydent. To on jest zamieszany we wrobienie Lincolna. Stoi również za zabójstwem rodziny LJ.
Dodatkowe informacje: Oficjalnie nie jest pracownikiem rządowym. Używa innego imienia i nazwiska (Owen Kravecki) oraz mówi, że pracuje jako przedstawiciel handlowy.
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-08-26, 20:58
Na początku nie lubiłam tego faceta, ale podobała mi się akcja z jego paluszkiem Chociaż denerwowało mnie to iż niby pomagał Scofieldowi, a później okazało się to bójdą; intrygował mnie czasami; ale moze to dlatego go polubiłam; facet mimo iż nie jest na najwyższym poziomie jeśli chodzi o rząd, ale potrafi jednak się zemścić...
Wiek: 19 Dołączył: 21 Sie 2007 Posty: 1096 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-08-26, 21:05
Najbardziej w tej postaci podoba mi się to jakiego cwaniaka zgrywa scena z połamaniem mu paliczków tak mnie rozśmieszyła, że omało ze śmiechu nie spadłem z krzesła. Jest ewidentnie w serialu czarna postacią i taką role odgrywa i robi to bardzo dobrze i oby tak dalej trzymał.
Na początku nie lubiłam tego faceta, ale podobała mi się akcja z jego paluszkiem Chociaż denerwowało mnie to iż niby pomagał Scofieldowi, a później okazało się to bójdą; intrygował mnie czasami; ale moze to dlatego go polubiłam; facet mimo iż nie jest na najwyższym poziomie jeśli chodzi o rząd, ale potrafi jednak się zemścić...
Ja tak samo, na samym początku to postać uważałem za zbyteczno, ale po jakimś czasie, gdy zauważyłem że akcja się z nim toczy i zaczyna przybierać barw to mi spodobał się jaką postać, nie chodzi mi tu że spodobał mi się jako men, nie myślcie sobie tak.
Kellerman jest w pierwszej piątce moich ulubionych bohaterów, bez wątpienia! Podoba mi się to, że jest postacią, której nie trzymają się żadne emocje. Dokąd pracował dla firmy zawsze miał ten swój uśmieszek i w każdej sytuacji zachowywał się identycznie. To mi w tej postaci imponowało, ale potem zrobiło się jeszcze ciekawiej. Bohater przeszedł wewnętrzną przemianę, spokój zastąpiły wyrzuty sumienia. Bardzo dramatyczne było jego spotkanie z siostrą, czy przygotowania do rzekomego samobójstwa. Mimo zakończenia "Sony" jestem pewien, że Kellerman jeszcze się pokaże w serialu. Wszakże nic nie zostało pokazane, a on ma niejedną wtykę. Co wy o tym sądzicie? Trwają dyskusje wśród fanów...
Uwielbiam scenę, kiedy Sara przypala Kellermana żelazkiem. Nie, żebym była sadystką, ale należało mu sie wtedy... No, ale facet mnie rozczulił, kiedy przepraszał swoją siostrę...
_________________ " -I didn't expect you to forgive me... But I don't want you to be alone in this...
-I don't want to be alone..."
Kellerman to taki cichociemny człowiek za nim ciężko było trafić, ale bardzo podobało mi się jak strzelał do Machone'a a już myślałam, że zabije Mike i Linca
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3095 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-09-07, 23:05
łosz ty, do Mahone'a Ci się podobało jak strzelał XD
Mnie się osobiście wydaje, że Kellermana juz nie zobaczymy, w 3 sezonie zostanie otwartych wiele innych nowych wątków a ten został już po prostu definitywnie zamknięty. Jednak zawsze jest jakieś ALE ^^
_________________ Biegnie Wiewiórka przez las,
złotych liści ma po pas.
__________________________________________________
Mimo zakończenia "Sony" jestem pewien, że Kellerman jeszcze się pokaże w serialu. Wszakże nic nie zostało pokazane, a on ma niejedną wtykę. Co wy o tym sądzicie?
no właśnie.. Nie pokazali, czy ginie Kellerman, czy strażnicy. I nie zdziwiłabym się gdyby jeszcze w jakiś sposób przyczynil się do uratowania im tyłków.. that's very interesting.
Kellerman był/jest interesujący. Ta jego niby śmierć - mnie wydaje się to specjalnym zabiegiem, może na razie nie planują jego powrotu, a nuż jeśliby miała powstać kolejna seria, to się przyda? Łatwiej wtedy interpretować, że to nie do niego strzelono...
W 2 sezonie go polubiłam. Żal mi tej jego miłości do Słodkiej Caroline Biedny Paul - że też ona wylała takiego Terrence'a bleee Tragiczny wątek. No i ten motyw z samobójstwem i pistoletem, który nie wystrzelił Kochany Paul. Nie wiem, ale jakoś tych 'złych, ale jednak dobrych' lubię. Szczególnie, jeśli przez większość odcinkó biegają w garniturkach agentów. No i jego pseudonim - Kravecki xD Tia, polska krew, choćby na niby
Owen Kravecki - polskie nazwisko? No nie wiem, bardziej wygląda na czeskie lub ruskie xD.
W pierwszym sezonie gość bez skurpułów, potem gdy zaczął pomagać 'braciom' musiał dużo przechodzić. Tyle razy się na niego wkurzali, przypominając sobie co zrobił innym i próbowali go zabić, ale przetrwał.
Można mu przebaczyć wszystkie morderstwa poprzez bycie świadkiem w sądzie i wyjawienie wszystkiego czego Firma nie chciała...
ale czy to nie było tylko takie jego pseudo żeby Sare wykiwać ? w sumie nie na serio to nazwisko, może wziął pierwsze lepsze z książki telefonicznej:P
eee... qwtedy to był Lance. na grupie AN
był "zły" i robił źle, bo wierzył, że to dla Caroline i dla dobra kraju.. widać to chociażby już wtedy, jak się schizował przed i po telefonie tego wstrętnego Billa Kim'a. [normalnie patrzeć na niego nie mogłam;/ ] może faktycznie gdzieś w głębi serca zaczęło mu zależeć na Sarze..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach