Z panami to już wyższa szkoła jazdy Najlepszy jest chyba Robert, mowa ciała i mimika mnie rozbrajają i do niego mój głos.Co do pozostałych to: ubóstwiany tu William jest u mnie na drugim miejscu, świetny koleś i świetny aktor, szczególnie podobał mi się w 2 sezonie.Na trzecim miejscu chyba Paul Adelstein, bezwzględny cham, ale pod koniec 2 sezonu pokazał też swoje "lepsze ja", scena w furgonetce-według mnie mistrzostwo.Liczę na jego come back Ogólnie agenci PB są superancko podstawieni.I na równi z nim postawiłabym Peter'a.Pozostali bez dreszczy.Na Went'a w sumie przyjemniej się patrzy niż wgłębia w jego aktorskie zdolności ale rola geniusza jak najbardziej do niego pasuje i nie wyobrażam sobie kogos innego w tej roli.A zresztą ekipa jest cud malinka i co tu gdybac
_________________ Siemka wszystkim
jestem fanką aktora Paula Adelsteina.
Moim zdaniem aktor jest wspaniały.
Paul Kellerman to moja ulubiona postać z Prison Break.
I love Paul
w pierwszym sezonie: Knepper i Stormare
w drugim: Willuś i Alelstein
w trzecim:Willuś i tyle xD ale dlatego ze Petera i Paula nie było, a Robercik zaczął odgrywac role zalosnego "Teodoro" i dopiero na koncu pokazał pazurki
Dodatkowo: Wenta cenie za to, ze jego gra jest coraz lepsza, co widac z sezonu na sezon, mimo ze do panów powyzej jeszcze mu troszke^^ brakuje
_________________
Some things will never change...;*
no nieco Wentowi brakuje do Roberta czy Williama. Obydwoje są bardzo dobrymi aktorami[jak dla mnie Robert jest doskonałym aktorem ]. Ale chlopak młody, juz gra świetnie i będzie grał jeszcze lepiej
bo tak jest, wiekszość cenionych aktorów robi prawdziwą karierę mw koło 40, moze troche wczesniej, mysle, ze i na Wenta przyjdzie niedługo taki czas. Mam jedynie nadzieje, ze rola Scofielda, która w zasadzie juz zapewniła mu sławe, nie przeszkodzi mu w jego rozwoju jako aktora. Z wywiadów z nim mozna wywnioskować, ze podchodzi to swej pracy poważnie, wiec sadze ze za jakis czas pokaze swoje prawdziwe umiejetnosci
_________________
Some things will never change...;*
a co do wyglądu:
to aż dziwne, ze ludzie maja tak odmienne gusta.
Ja Mahone wogóle nie trawie[chociaż swietny z niego aktor], a TBag to Bóg. Moja koleżanka twierdzi, że TBag wygląda jakby coś go rozjechało
Jakbym nie wiedziała że jest mordercą i pedofilem to by mi się podobał. Ale ja po prostu nienawidzę pedofili, jak nikogo innego i dziwie się jak można takich ludzi darzyć sympatią.
no chyba jak kazdy normalny człowiek, ale to temat o najlepszym aktorze a nie postaci i nie mozna utozsamiac T-Baga z Robertem.
_________________
Some things will never change...;*
offffftop jak stad do Australii xD z tym wyglądem...
nawiązujac do postaci Sucre a raczej Amaury Nolasco to bez względu na jego wygląd uwazam, ze jest niezłym aktorem, idealnie dopasował sie do roli jaka odgrywa w PB. Widziałam go jedynie w jednym filmie, gdzie grał równie przekonujaco i moze nie jest na szczycie mojej "hierarchii" aktorów Skazanego..., ale zasługuje na uznanie, a tu jeszcze nikt nie oddał na niego głosu... gdzie jest czarny rumak?
_________________
Some things will never change...;*
dla Was wszystko co z nim związane jest słodkie xDxD
hyhy.. dziewczyny zostałyśmy właśnie jednością xD
wcale nie prawda, że wszystko.. dla mnie jest 'słodki' (nie cierpię tego słowa) czasami ale jak jest taki mniej 'słodki' i pewny siebie to też szaleje W PB to on mnie czasami dobijał, no ale jak tu się długo gniewać^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach