Hmm!W PB trudno o najgorszego aktora, ale jak już mam wybierać to chyba Marshall Allman.Wiadomo młody chlopaczek ale ciągle ma mine jakby narobił w gacie i czekał aż go ktoś przewinie...i wydaje mi się, że to nie wina roli...
Hmm... kurde ciężki wybór.. najgorszy pod względem talentu aktorskiego jest..eee.. kurde nie wiem oO zagłosowałabym na Purcella, ale skoro mam grać takiego osiłka, to jest w tym świetny. W. Williams moim zdaniem gra dobrze.
Hm. Mój głos idzie na Marshalla Allmana, bo jego gra nie budziła we mnie jakichś większych emocji.. jak dla mnie - był przekonujący dopiero w ostatniej ze scen, kiedy LJ dawał kwiatka Michaelowi..
młody jest, jeszcze się wyrobi
a no, oceniałam pod względem talentu :]
w sumie nie wiem, kto jest gorszy.. Allman czy Purcell.. teraz se myślę, że to jednak Dominic jest bardziej beznadziejny, ale było go więcej w serialu i chyba dlatego go oszczędziłam
aż się sobie dziwie.. jestem dzisiaj dobra nie dla tych co trzeba xD
Nie ma tutaj niektórych gorzej grających postaci. Głos na Marshalla.
A Williams nie grał źle; on po prostu dostał taką rolę, że zawsze oceniamy go negatywnie i do tego się przyzwyczailiśmy.
przyznaję się bez bicia...
to ja oddałąm ten okropny 5 głos na Marshalla...
ale nic nie poradzę na to, że mimo że jest slizcnym chłopczykiem (a przynajmniej tak wygląda) to jakoś ta jego gra... nie jest tandetnym aktorem ale z podanych wyżej propozycji on niestety zdobył u mnie pozycję tego "naj.."
zastanawiałam się jeszcze nad Dominikiem ale jak ktoś już wcześniej zauważył świetnie gra on naburmuszonego gbura, tj Linca... w innych filmach go nie widziałąm
Mia obejrzyj Osaczonego, tam Marshall nie ma takiej miny jakby w gacie narobił
Temat brzmi najgoraszy aktor Prison Break i pod tym kątem oceniałam.W PB według mnie gra najgorzej.Co do Wade'a to uważam, że gra świetnie swoją rolę, a już szczególnie podobał mi się w 1 serii - to jego klawiszowe chamstwo...
ja juz na prawde nie miałam kogo wybrac ..po długich namysłach wybieram jednak Marshalla Almana ... czasami strzela takie miny... i ogólnie czasami gra tak nienaturalnie
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
hm. ja myślę, że on może nie do końca jest taki zły, ale na tle innych aktorów jak dla mnie wypada najgorzej :] nie widziałam go w innych filmach, ale temat jest o PB, więc biorąc pod uwagę wszystkich aktorów w ankiecie Marshall nie dorasta im do pięt^^ (dosłownie i w przenośni xD )
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 1098 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-04-06, 02:15
Aglek napisał/a:
oO Co wy się tak na niego uwzieliście?
Nikt się na niego nie uwziął, po prostu z całej listy z ankiety jest najsłabszym aktorem, osobiście myślę że on swoją osobą nic nie pokazuje, mało wnosi do PB, jest taki szary, ale to jest tylko moje zdanie.
nie bulwersuj sie tylko pomysl kogo mozna wybrac z tej listy ... tak to są sami doswiadczeni i swietni aktorzy.. ja nie mówie że on jest taki zły i wogóle tylko poprostu w tej liście jest najsłabszym ogniwem
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
a ja już wiem dokładnie dlaczego zagłosowałam na Allmana i zaraz Wam powiem
chodzi o to, że kiedy myślę o każdej z postaci z tej listy mam jakiekolwiek wspomnienia, każda z nich wywołuje u mnie jakieś konkretne emocje i odczucia - negatywne lub pozytywne, i to według mnie świadczy o tym, że dany aktor potrafił w jakiś sposób wykreować swoją postać, sprawić żeby była taka, a nie inna.
Jedne postacie się uwielbia, drugich nienawidzi, jedni wkurzają, drudzy śmieszą - albo wszystko na raz.
Kiedy myślę o LJ granego przez Marshalla Allmana nie czuję absolutnie nic. Jest mi on całkowicie obojętny.
Dlatego głos poszedł na niego - za to, że nie zostawił po sobie u mnie żadnego śladu :]
Zakładając ten temat byłam w 99 % pewna, że najgorszy będzie Chris. Ten temat nie ma na celu oceniania kogos wg wyglądu. Ocenaimy grę aktorską. Zastanawiałam się między Chrisem a Marshallem. Wybrałam tego drugiego. Nie ze znanych wszystkim powodów a własciwie jednym powodem ktorym jest Chris. Pan Vance bardziej mnie przekonał swoją osobowością, ktora jakby nie było niezle zamieszal. Pan M. dostał role jaka dostal jednak ta role do mnie nie przemawia. Najlepiej zagrał w 1 sezonie a to co robi teraz jest wg mnie tragiczne. I prosze sie na mnie nie czić z kijem za moją wypowiedz xD
_________________ "Everyone has a story to tell" - Chris Vance
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach