Sezon III
Jest to młody 17-letni chłopak, o ksywce McGrady, pochodzący z Panamy,obecnie przebywający w Sonie. Jest on zafascynowany wszystkim co amerykańskie i nosi sportowy sweter z napisem na plecach "MCgrady".Dobrze rozumie się z Michaelem, więc oczywiście "przyczepia" się do niego, mając nadzieję że ucieknie z nim.
Pozdrawiam
_________________
Sara Tancredi >>> Jej wielkie, piękne oczy . . .
GG.10279333
On po prostu nie daje się wciągać w żadne porachunki ani zaczepki, i dzięki temu sobie daje radę . . . . . .
Szkoda chłopaka bo jak to jego ojciec mówi "mógłby być teraz w szkole z przyjaciółmi"
Wogóle sceny z odwiedzin jego ojca są smutne i przykre . . . .
Pozdrawiam
_________________
Sara Tancredi >>> Jej wielkie, piękne oczy . . .
GG.10279333
"Jeszcze" nie wiadomo za co trafił, ale podejrzewam, że scenarzyści nas zaskoczą i w najmniej spodziewanym momencie się dowiemy za co siedzi w Sonie . . . .
"AŻ" do Sony, właśnie on mi nie wygląda na zbrodniaża, więc raczej to był taki chwyt scenarzystów, żeby pokazać, że ta Sona taka zła, ale nie tylko ŹLI ludzie w niej siedzą oprócz naszego DOBREGO Michela.
Pozdrawiam
_________________
Sara Tancredi >>> Jej wielkie, piękne oczy . . .
GG.10279333
taki sobie przyjemniaczek , podobało mi się jak się "odstawił" na spotkanie z ojcem. miły i sympatyczny, nic raczej nie kombinuje przez co Michael sam sie jakoś do niego garnie (kilka razy prosił go o pomoc )
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Tak, ale nasz "milutki" Micheluś nawet się nie odwdzięczył w żaden sposób, tylko sprawił, że chłopak miał spieprzone spotkanie z ojcem tym: "nie wracaj do domu na obiad" . . . . .
Wiem, że to temat o McGradym, ale akurat wyżej wymienione zachowanie Michela bardzo mi się nie podobało . . . .
Pozdrawiam
_________________
Sara Tancredi >>> Jej wielkie, piękne oczy . . .
GG.10279333
mam wrazenie, ze Michael czasem go troszke olewa, jesli wiecie o co mi chodzi^^
oczywiscie nie chce zeby na tym ucierpiał czy cos takiego, no ale go troche wykorzystuje chwilami i niby mówi, ze nie bedzie tego potem załował, ale chłopak w końcu moze wpaść w jakies tarapaty przez to, bo wiadomo co sie tam będzie jeszcze działo?
_________________
Some things will never change...;*
Sympatyczny i miły chłopak. Bardzo go polubiłam.. Jakoś mi smutno było na scenie, gdy przyszedł do niego zrozpaczony ojciec na urodziny.. taką ładna rozmowe przeprowadzili.
Wtedy dostrzegłam jak reaguja na pobyt w więzieniu bliskie mu osoby..
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
Spoko chłopak, sympatyczny, aż sie dziwię, że siedzi w Sonie. Jestem też ciekawy za co. A Michael go bezwzględnie wykorzystuje nie mówiąc mu nawet w jakim celu, jednak mam nadzieję, że ucieknie razem z nim.
szkoda go...chciał sie wydostac a Michael go tak olał, wiem ze nie chce go narażac bo zdaje sobie sprawe z niebezpieczenstwa jakie im wszystkim grozi, ale mógłby mu to jakos bardziej taktownie powiedzien a nie tak...olał go zupełnie...
_________________
Some things will never change...;*
zauważyłem pewną rzecz ile osob wie uz o ucieczce? Michael Whistler Lechero Tbag Bellick Mahone McGrady... cos duzo, duzo za dużo osob o tym wie... Moze McGrady zacznie paplac taki milutki chlopak ale kto wie... niedlugo dojdzie do tego ze cala Sona bedzie uciekac
nie no on raczej nic nikomu nie powie, rozsadny jest. nie lubi rzucac sie w oczy
z reszta mysle ze ucieknie tylko Micahel, James, Alex, no i moze ten McGready wąłsnie, ale nie wiem...
_________________
Some things will never change...;*
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach