Informacje: Henry Pope jest naczelinkiem więzienia Fox River. Stara się aby jego więźniowie po wyjściu na wolność nie popełniali więcej przestępst. Jego priorytemtem w pracy jest resocjalizacja. Szuka następcy na swoje miejsce z podobnym podejście co on sam, ponieważ chce już odejść na emeryturę.
Zatrudnia Micheala, aby mu pomógł w ukończeniu prezentu dla swojej żony z okazji rocznicy ślubu. Dzięki temu Scofield uzyskuje jego przychylność. Podczas ucieczki zostaje zakneblowany przez Scofielda.
Dodatkowe informacje: Pope ma nieślubne dziecko, które ukrywał przed swoją żoną.
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-11, 16:56
Ms_psycho napisał/a:
Jak myślicie, wróci z jakimś małym epizodem w 3 serii?
Nie mam pojęcia; ale wydaje mi się, że nie, bo po co?
A gościu dość naiwny, ale wiadomo nikt by się tego nie spodziewał co Michael planuje, chociaż za bardzo i za szybko mu zaufał; to dobrze jeśli chodzi o plan Scofield'a, ale to przez niego wywalono Henry'ego z Fox River; o ile dobrze pamiętam, albo znów coś przekręciłam?
No jakoś tak to było z jego wywaleniem ;p
No faktycznie, nie ma po co, ale jak się okazało po ostatnim odcinki, w tym filmie wszystko się może zdarzyć.
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 859 Skąd: Raszczyce City =)
Wysłany: 2007-10-11, 17:04
Ms_psycho napisał/a:
No faktycznie, nie ma po co, ale jak się okazało po ostatnim odcinki, w tym filmie wszystko się może zdarzyć.
Masz rację, ale wydaje mi się, że on już tutaj nie jest nam potrzebny, chociaż gdyby się uparli to coś by dla niego na pewno znaleźli
KhAn napisał/a:
Bellicka wyrzucono a Henry został zawieszony na jakiś czas. Ale Henry i tak się na to nie zgodził i sam odszedł.
a no to jednak aż takiej sklerozy nie mam; poniekąd miałam rację, ale wydaje mi się iż dobrze zrobił, zresztą miałby tam pracować bez swoich ulubionych więźniów? Pewnie się domyślacie kogo mam tu na myśli
Ostatnio zmieniony przez Mela0607 2007-10-11, 17:05, w całości zmieniany 1 raz
Dla mnie gość był spoczko, tylko tyle że z policji ale to mniejsza z tym. Był spokojny i opanowany nic nie robił takiego że nie można było go lubić. Ogólnie nie miałem do niego zastrzezen.
W sumie trochę mi go żal, ale fajnie, że później pomógł w zdobyciu tego klucza : )
Aż dziwne że pomógł, ten mu zwiał z więzienia, uwolnił kupę przestępców, "odebrał" posadę a Pope i tak (choć na początku nie chciał) zrobił akcję z kluczem.
Trochę nawet to naciągane ;p
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3025 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-10-13, 23:48
może Pope się zgodził, bo Michael obiecał mu, że jeżeli zdobędzie dla nich ten klucz to on odda się w ręce policji..
_________________ Oryginał jest tylko jeden,
potwierdza to nasza dwójka.
__________________________________________________
Biegnie wiewiórka przez las, złotych liści ma po pas.
No dobra, ale tak czy inaczej ja bym nawet nie słuchała co taki koleś który mi narobił tyle syfu chce powiedzieć ;p I fakt, że chce się oddać w ręce policji miałabym głęboko... w poważaniu ;p
_________________ 'Nie wszystko można kontrolować...'
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3025 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-10-14, 01:00
no fakt, masz rację:P ale wszystko można podciągnąc pod " ale tak jest w scenariuszu i inaczej być nie może" hehe. Może jednak w końcu Pope choć trochę zrozumiał, że Michael robił to wszystko w słusznej sprawie, pociągnął za sobą wiele ofiar, ale miłośc do brata była silniejsza niż myśl o konsekwencjach. w końcu po przesłuchaniu kasety wypuścił Majka
_________________ Oryginał jest tylko jeden,
potwierdza to nasza dwójka.
__________________________________________________
Biegnie wiewiórka przez las, złotych liści ma po pas.
Wiek: 19 Dołączył: 21 Sie 2007 Posty: 1098 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2007-10-14, 09:28
No i według mnie słusznie zrobił. Ale trzeba też popatrzeć na to, że Michael zachował się honorowo i to co obiecał to spełni czyli, że odda sie w ręce policji.
Wiek: 21 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 3025 Skąd: from Stata Mind ^^
Wysłany: 2007-10-14, 15:18
w tym serialu nigdy nic nie wiadomo ^_~ mogą go jeszcze gdzieś wcinsnąć, a mogą równie dobrze już się jego postacią nie zajmować.
_________________ Oryginał jest tylko jeden,
potwierdza to nasza dwójka.
__________________________________________________
Biegnie wiewiórka przez las, złotych liści ma po pas.
Bardzo fajnie grał w I sezonie, w drugim mimo iż był świadom, że przez Scofield'a stracił posadę to pomógł mu. Myślę, że w III sezonie się już nie pojawi.
Był człowiekiem z zasadami których się trzymał w pracy i nie tylko . . . . .
Podobały mi się jego relację z więźniami takie przyjazne jak na więzienie . . . . . .
W pamięci utkwiła mi scena jak niszczy miniaturową Tadż Mal którą zbudował dla niego Michel, no i na prawdę pięknym gestem było to "puszczenie" Michela po odsłuchaniu nagrania, Pope myślę, że od początku wiedział, że Linc jest nie winny więc też chciał (ale tak po cichu) tego udowodnić
Moim zdaniem jedna z najlepszych postaci w Pb <chodzi o charakter, i pozytywne cechy>
Pozdrawiam
_________________
Sara Tancredi >>> Jej wielkie, piękne oczy . . .
GG.10279333
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach