wkurza mnie ten ziomek
jak się pojawia to robię się od razu taka za że szok...
jest taki... bezczelny i zimny... nie ma chyba żadnych uczuć...
nigdy nie widziaam żeby się wacha albo okazywa (choć troszkę) wspóczucia.
W dodatku jest taki... brzydki...
i ma takie dziwne usta i w ogóle taką śmieszną twarz... (przypomina w zasadzie z wyglądu troszkę mojego kuzyna, ale tylko z wyglądu..)
oj jak się cieszyam kiedy Sara potraktowaa go kulą ^^
Od pierwszego wejrzenia działał na mnie jak czerwona płachta na byka. On ma na twarzy wypisane "jestem dziadem!" Wnerwiały mnie te jego usmieszki, jak wyraźnie wymawiał rozkazy, to jego "NOW" i to wkórzające przekręcanie głowy kiedy coś mówił połaczone z zacieraniem rąk, tylko mu naładować w tą azjacką mordę
najgorsze bylo to że on nigdy nie krzyczal.
i mnial taki strasznie rozkazujący ton glosu że każdy go sluchal...
i to że jest taki!!!!!!!! bez uczuć gupie chamidlo ot co!!!
Mi się ten facet nigdy nie podobał. W każdym tego słowa znaczeniu Może dlatego że grał czarny charakter? (chyba jednak nie). Wg mnie uważał się za ważnego i za dużo cwaniakował a tak naprawdę nie miał nic do gadania.
_________________
Nero, nie odzywam się do Ciebie !!!
Całkowicie Was popieram. Jak go pierwszy raz zobaczyłam już było wiadomo ze go znienawidze. Wyraz twarzy,potem ten jego sposób' mówienia' a własciwie rozkazywania wszystkim. Zero szacunku. nie potrafił pogodzić sie z porażka. I bardzo dobrze że nie zyje.
_________________
Sygnatura z jakże boskim kolesiem wykonana przez Kevina :*
Na pewno w Sonie nie byłby już taki cwany jak do tej pory był Albo by popadł w ruinę i by się wszyscy nad nim znęcali, albo by sobie znalazł jak T-Bag takiego Lechero i by z nim trzymał i znowu udawał cwaniaczka
Xaneta napisał/a:
tylko jestem ciekawa za co. i jakby scenarzyści to ujeli
Na to też nie mam całkowitego pomysłu, ale w końcu to już nie nasz kłopot bo i tak koleś nie żyje
hmn.... bellika jakoś wsadzili a jakby mi ktoś powiedzial w pierwszym sezonie to bym nie uwierzyla...
Alexa z resztą też więc i Bilek w Sonie by uszedl...
ale jak nie żyje i (o ile go nie wskrzeszą) to mamy ta postać z glowy
w jedynce takiego zółtka jednego^^ z tych co otrzaskali samochód Brianowi i Dominic'owi. Mało znacząca rola, ale widac go w paru scenach. Wczoraj to dopiero zauwazyłam. Patrze tak na niego, mysle skądś te oczka znam. Gdyby sie uśmiechał poznałabym go od razu a tak dopiero po chwili skojarzyłam^^
To tak jak ja oglądam Piratów z Karaibów i nic, a w pewnym momencie mama mówi "Czy to nie ten Kim coś tam z uśmieszkiem z PB?" A ja na to "O faktycznie"
Wiek: 15 Dołączyła: 25 Paź 2007 Posty: 62 Skąd: Z Sony :)
Wysłany: 2008-08-19, 15:28
Piraci z Karaibów? Gdzie? Która część?
Jesli chodzi o Kima, to ja tej mordy przebrzydłej niecierpiałam nienawiścia najczystszą Wredny dziad, od tego jego uśmieszku niedobrze się robiło... Az się chciało gościa udusic gołymi rękami...
_________________ -Are you ready?
-No. You?
-No. Let's go.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach