mi sie tam podobała jedna z ostatnich scen z C-Note'm kiedy wyprowadzali go z celi zeby go wypuścić, a ten był taki wystraszony bo myslal ze to Alex po niego przyszedł...ale sie rzucał wtedy....o jezuuuu parodyja
_________________
Some things will never change...;*
było było.. coś krzyczał do strażników: 'sprawdźcie kto to przyszedł, ten facet jest wysoki..' bo się bał że jak to będzie Alex to go załatwi, a okazało się, że to jego rodzina :]
Postać, której najbardziej nie lubie w Prison Break, obok Belllick'a. Rozumiem to, ze robi wszystko dla swojej rodziny, większosć ludzi postąpiłaby w ten sposób, jednak na tle innych bohaterów nie wypada wg mnie najlepiej. Jak dla mnie jest to postać zbliżona do Sucre - on również robi wszystko dla swojej Maricruz, ale nie wrabia przyjaciół, a C-Note mógby chociaż nie wsypywać Michaela(mówię o sytuacji w II sezonie jak pisał na forum)
Tak, jego wątek został definitywnie zakończony.
Odszedł wraz z żoną i córką. Chociaż jeden, ktory znalazł swoje szczescie..
Chyba jedne z wielku zakończeń, ktore tak bardzo mi się podobało..
_________________ Dzwonili z nieba.. mówili mi, że im aniołek uciekł.
Nie martw się.. nie powiem im, że tu jesteś <3
~*~
Gość jesteś wyjątkowy/a
Ehhh ta scena kiedy on zobaczył co tam się w tej jednostce wyprawia... I potem... Chciał być uczciwy, po to nosił mundur. Ale jak zwykle wygrywa wszystko inne, tylko nie uczciwość.
_________________ Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas.
_________________________
www.courtneyhole.fora.pl
Jedna z najlepszych postaci w tym filmie i co jest najważniejsze u niego w porównaniu do innych wszystko zakończyło sie dobrze,a urzekło u niego mnie to jak darzył aby jego rodzina była szczesliwa i za to wielki szacunek dla tej postaci
Taki neutralny jak dla mnie, chociaż nawet go lubiłam.
Trafił do więzienia praktycznie za nic, nie słusznie...
Zrobił głupio uciekając z więzienia! Bo przecież chyba musiał wiedzieć, że jego kłamstwa wyjdą wtedy na jaw...
Podobało mi się to, że kochał swoją rodzinę i chciał dla nich jak najlepiej, gotów był nawet samobójstwo dla nich popełnić...
Dobrze, że mu się ułożyło.
Taka trochę cicha postać. bardzo dobrze, że mu się poukładało z rodziną. Jak chciał popełnić samobójstwo to mi się zrobiło smutno, ale dobrze, że wszystko potem było O.K.
Ja osobiście byłam przekonana że mu się nie uda i będzie jednym z tych którym się nie udało. Najbardziej mi było szkoda jak chciał pomóc córce a nie miał leku. Ale na szczęście sie udało.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach