jeszcze "ekscytująca" była akcja Żejmsem i Michaelem na dachu ..achhhh ten urok obydwu + helikopter+ kule świszczace nad ich głowami to było cos ..rodem z Hollywood
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 1102 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-03-15, 22:32
Mi się podobało jak Sucre i Gretchen rozmawiali w samochodzie,bodajże w 10 odcinku, i Gretchen zagroziła że coś zrobi Maricruz,wtedy Sucre powiedział "jeśli jej się coś stanie"
a Gretchen na niego wyjechała "To co?... Co Głąbie?" ..ahh ten jej wyraz twarzy...
Najbardziej trzymające w napięciu sceny, to dla mnie wszystkie te chwile, kiedy Michael w pierwszym sezonie majstrował w celi, a Sucre pilnował, czy klawisze nie idą... Za każdym razem, jak w takiej chwili padał z oddali głos zbliżającego się strażnika, normalnie zasłaniałem oczy, jak w najstraszniejszym thrillerze
_________________ Znajdziesz mnie tu, gdzie trwa ciągle walka,
Walka z czasem,
Z samym sobą
i z wrogami jazda...
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 1102 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-03-16, 16:47
Tak mocne to było, jak kopali tą dziurę w kanciapie klawiszy.. " puk..puk" klawisz idzie i wtedy było\ czy zdąża zakryć dziurę...to było emocjonujące, nawet teraz jak to sobie przypominam
Albo jak mięli uciekać i się okazało, że zmienili rure na mocniejszą.. No i D.B.Cooper nie zdązył wyjść... I w ostatnim momencie wyszedł...
Lub jeszcze jak się okazało, że w tej kanciapie to nie oni bedą zmieniać dywan tylko ktoś inny... Przestraszyłam się wtedy...;p
takie sceny to jak oni pracowali w tym pokoju dla strażników,jak Michael i Lynkyln uciekali i ich mahone znalazł.Ja nie wiem dlaczego ich wtedy nie zabił. Tak najbardziej mi utkwily w pamieci .:P
W tedy to ja oglądałam z sercem na ranieniu te seny. Znajdą ich czy nie znajdą. A jak przygotowywali Lincolna do egzekucji to też była niezła jazda. Ale pomyślałam sobie-przecież tego sa 2 sezony. Nie mogą go zabić.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Wiek: 22 Dołączył: 13 Lut 2008 Posty: 1102 Skąd: Skąd
Wysłany: 2008-03-18, 11:51
Podobała mi się akcja w pierwszym sezonie kiedy T-Bag z C-Notem grali w karty na pieniądze,dobrze im poszło i tego gościa trochę wkurzyli, wypadł z stamtąd jak by się paliło I dowiedzieliśmy się o nowej umiejętności T-Baga
No i niestety ta lina... Tak byłam wtedy przerazona!! I jak potem Whistlera zabierali, ale im nie wyszło... Było liczenia i strażnik Mike'owi pistolet do twarzy przyłożył... Aaaa...
Dla mnie ostatni odcinek był najbardziej ekscytujący i to w całości. bo wiedziałam że top ostatni odcinek i byłam ciekawa jak to się rozwiąże. A jeszcze akcja pod muzeum zrobiła swoje.
_________________ "WSZYSCY SA INNI, TYLKO JA JESTEM NORMALNA"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach