a moja takie jakis brunecik który też umiał czarowac takie rózne rzeczy, jejuuu jak ja za nim szalałam w wieku 6 lat?? hehehe^^ a teraz nawet nie pamietam jak sie nazywał ten serial! tylko tyle wiem ze w niedziele leciał...
a wracajac do odcinka to nie czaje z reszta dlaczego oni sie tak bali tego Alexa, przeciez ten kijek był taki marny hehehe czyzby to on tak na nich działał? ale ze Whistler znalazł jeszcze tyle sły zeby zrobic taki zryw! najadł sie szczurków chyba...
_________________
Some things will never change...;*
a mnie zastanawia czy on te karteczki co podał Bellickowi wyskrobał na miejscu czyli z gryzoniami w kanałach czy je miał juz wczesniej? a jesli nie to skad wział kartke i cos do pisania^^? moze wyczarował jak na prawdziwego *anioła*przystało hehe taki głupi szczegół a zwrócił moja uwage...
_________________
Some things will never change...;*
no właśnie.. widać Michael nie jest taki idealny za jakiego większość go uważa... tu Ax mu zycie ratuje, a Michael jeszcze chiał go wydać na pewną śmierć ^^ nunu niegrzeczny Michaelek
_________________ "Jeśli ktoś prosi nas o pomoc, to znaczy że jesteśmy jeszcze coś warci "
nie! nie! nie! chyba zaczne go bronic jak ty swojego Jamesa tez byłam na niego wkurzona za to jak traktował biednego Alexa, ale mimo wszystko go rozumiem
patus1905 napisał/a:
nie mozna sie na niego gniewac... bo jest za przystojny
o własnie o to mi chodzi, on jest zbyt słodki aby sie na niego gniewac...
własnie jestem na etapie jego zupełnego ubóstwiania
_________________
Some things will never change...;*
mi nie przejdzie chyba, taka faza zauroczenia ale głebokiego tak naprawde zaczeła sie w 3 sezonie, wczesniej mi sie nie podobał jakos, w pierwszym sezonie błyszczał T-Bag, w drugim nie mogłam patrzec na Scofielda jak brykał w tym garniturez jasnym ,a w 3 mimo spocenia jest słodkiiiiii
a jak on fajnie świstał w tych kanałach, wywołując Whistera, szeptał ale tak jakos inaczej niz zwykle
i te wyznania, ze zrobi wszystko zeby ich wydostac, albo zginie próbując...bosheee i jak na takiego mozna sie złoscic?
_________________
Some things will never change...;*
Wiek: 15 Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 183 Skąd: Modła
Wysłany: 2008-09-29, 17:35
Moim zdaniem to był chyba najlepszy odcinek z III sezonu. Działa się dużo i zostało to pokazane w świetny sposób. Tu Michael po raz pierwszy w tym sezonie pokazał swój "geniusz". Pierwszy odcinek w którym zobaczyliśmy Whistlera i wiele wiele innych ciekawych rzeczy.
ej ale wg mnie to bardzo sprytne żeby z kilku worków i wódy zrobić niemal bombę no i muszę chyba poćwiczyć przedramię bo nie czułbym się na siłach żeby gołymi palcami odkręcić bodajże 8 podrdzewiałych śrub
_________________ -I just wanna the donut
Avatar & Sygna Made in Serdziu Computer ;-]
Wiek: 15 Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 183 Skąd: Modła
Wysłany: 2008-10-01, 19:55
Cytat:
żeby gołymi palcami odkręcić bodajże 8 podrdzewiałych śrub
eee, dopiero po przeczytaniu Twojego posta zacząłem się nad tym zastanawiać i serio to było troszkę naciągane, ale przy oglądaniu nawet o tym nie myślałem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach