T-Bag znów zaskakuje, udowadnia, że od geniuszu ważniejszy jest spryt i doświadczenie. Jedno mnie tylko dziwi: dlaczego wziął szmal i wsadził niewielką działkę do biustonosza tej blondynki? Toż to zdecydowanie nie w jego stylu. Nawet jej nie przebił gardła za tą gierkę z poprzedniego odcinka... Ależ pieniądze potrafią zmienić człowieka... Ponadto świetna scena nad rzeką (potrafi wycisnąć z widza obawę o losy bohaterów) i umiejętne zakończenie scenami z Mahonem.
Odcinek pokazuje, że nie tylko T-bag chce mieć kasę dla siebie. Podobnie kombinuje Michael, z tą jednak różnicą, że ma zamiar podzielić się z bratem i Sucre. No, ale przebiegły Teddy ich przechytrzył:P
_________________ " -I didn't expect you to forgive me... But I don't want you to be alone in this...
-I don't want to be alone..."
Wiek: 16 Dołączyła: 14 Lip 2008 Posty: 135 Skąd: z ulicy sezamkowej
Wysłany: 2008-07-22, 15:35
No i Teddy znowu pokazał co potrafi;)
W sumie to też mnie dziwi to, że panią blondyneczkę zostawił w spokoju, ale najwidoczniej mu się śpieszyło gdzie indziej. Podobała mi się scena nad rzeką. Michael znowu wykazał się sprytem ^^'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach