Lepszy, niż 2 i 3. Dobrze utrzymano nastrój niepewności po czyjej stronie stoi żona Scofielda - ten wątek potrafił zaskoczyć. Poza tym T-Bag znów gwoździem programu: nareszcie jest okazja dowiedzieć się jakie są jego relacje z nastolatkami. Poza tym zbliżył się nieco do Golluma - zaczyna być groteskowy, jeszcze bardziej obłudny. Nie zdziwiła mnie śmierć Ambruzzi'ego. Ten wątek trzeba było zakończyć, gdyż opowiadanie o ucieczce szefa mafii nie ma predyspozycji do najmniejszego zaskoczenia. Dobrze, że twórcy nie chcieli dalej robić niczego na silę z tym bohaterem. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym"
Rozumiem, że trzeba było uśmiercić Abruzziego, ale dlaczego w taki naiwny sposób? Czy szef mafii którego poznaliśmy w I serii serialu byłby aż tak naiwny by pchać się do jaskini lwa? przecież ta historia z tym, że wiadomo gdzie jest Fibbanaci od początku wydawała się podejrzana...
_________________ " -I didn't expect you to forgive me... But I don't want you to be alone in this...
-I don't want to be alone..."
ojj... ale dla mnie to i tak pokazał klasę... to "Klękam tylko przed Bogiem, a tu Go nie widzę", było piękne... a samo to jak upadał i ten medalik jeszcze bardziej...
Żona Scofieldla też fajna akcja z nią... no i jej dresik... T-Bag po raz kolejny zaskakuje swoją przebiegłością i inteligencją... odcinek bardzo fajny... ^^
Jeden z najlepszych cytatów PB. Szkoda John'a a mógł wyjechać z kraju z rodziną, zemsta go zaślepiła Wkórzała mnie różowa pani Scofield, za dużo jej było Mahoniak w garniaku - takiego najbardziej go lubię, jak to powiedział Bellick "krawaciarze w lakierkach" No i był Paul brakowało mi go przez cały 3 sezon. Odcinki ok, chociarz są lepsze w 2 serii
ja się ogólnie odzwyczaiłam od 2 serii już... ciągle mi brakowało Susan i pana Jamesa a postaci które nie grały w 3 sezonie znowu mi trochę wadziły.. ale dobrze sobie przypomnieć ^^ "krawaciarze w lakierkach" mnie rozwalili
Miło sobie przypomnieć genialne, ale trochę zapomniane odcinki . Chyba jedynym minusem tego była Nika w różowym dresie, irytująca strasznie. Tekst Johna i jego śmierć- kurczę, to się nazywa być włoskim mafiozo z klasą. I ten wkurzający się Alex w garniturku .
ja nie wiem, czy jestem dziwna, ale jak były sceny z T-Bagiem to mi się sama buzia śmiała do ekranu xD. Genialnie przebiegły, cwany i inteligentny jest ten Teddy .
O tak, cytat Abruzziego "Klękam przed Bogiem, a tu Go nie widzę" chyba na zawsze wpadnie mi w pamięć. Mahone w garniaku - boski. I jak sobie Alex z Johnem patrzyli w oczy - świetna scena, w ogóle ta śmierć Abruzziego została świetnie pokazana
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach